Blog, który rozpoczynamy z udziałem rzepaku, ma odpowiedzieć m.in. na pytanie, na ile nakłady poniesione na intensywną i profesjonalną ochronę przekładają się na wysokość plonu z punktu widzenia przeciętnego gospodarstwa i realnych warunków gospodarowania. Gospodarstwo, które będzie prowadzić bloga na ten temat, otrzymało zestaw środków firmy BASF do kompleksowej ochrony upraw rzepaku. W zamian dzielić się z nami będzie swoimi obserwacjami. Przez najbliższych kilka miesięcy można będzie śledzić przebieg uprawy aż do żniw, kiedy to zostaną zmierzone plony i wyciągnięte ostateczne wnioski. Chcielibyśmy od razu wyjaśnić, że zawarte w relacjach rolników informacje, wnioski i opinie mają subiektywny charakter i nie należy traktować ich jak testów czy badań naukowych.

Blog rozpoczynamy w środku zimy, ale doświadczenia będą dotyczyć uprawy rzepaku ozimego, więc na początek poznamy okoliczności założenia uprawy, przebieg jesiennej wegetacji i pierwsze obserwacje z tego okresu.

Pierwszy wpis: Siejemy i odchwaszczamy rzepak

Farmer z powiatu wrzesińskiego

Prowadzę ponad 100-hektarowe gospodarstwo rolne w województwie wielkopolskim, w powiecie wrzesińskim, w którym od kilku lat uprawiam również rzepak. W blogu będę się dzielił z wami obserwacjami przebiegu uprawy rzepaku ozimego odmiany mieszańcowej Architekt z hodowli Limagrain z deklarowaną odpornością na wirusa żółtaczki rzepy TuYV przenoszonego przez mszyce. Jak deklaruje producent, tę odmianę cechują: wysoki poziom plonowania, dobre zimowanie, wysoka odporność na pękanie łuszczyn i osypywanie nasion.

Rzepak, na którym prowadzę obserwacje, uprawiam na III klasie gleb po pszenicy ozimej. Po przedplonie, z którego słoma została zebrana, na ściernisko zastosowaliśmy wapno w ilości 3-3,5 t/ha, następnie nawóz typu Profoska 9-15-28 w ilości 400 kg/ha. Dodam, że uprawa gleby prowadzona jest w systemie bezorkowym, z wykorzystaniem grubera i przed siewem głębosza.

W tym sezonie do uprawek wykorzystano ciągnik wyposażony w koła bliźniacze, by maksymalnie ograniczyć jednostkowe ugniatanie gleby. Jakiekolwiek przestoje i cofanie maszyny w trakcie zabiegu siewu dawały negatywne odbicie we wschodach roślin, co było najbardziej widoczne na poprzeczniakach, gdzie każdy kolejny przejazd maszyny ograniczył wschody.

Do siewu przystąpiliśmy w ostatniej dekadzie sierpnia –  24. dnia tego miesiąca. Ten termin w tegorocznych warunkach okazał się wygraną. Zaraz po siewie ciepła pogoda utrzymująca się przez kilka dni sprzyjała szybkim wschodom rzepaku. Nie było problemu z ich wyrównaniem (z wyjątkiem poprzeczników), gdyż gleba była dostatecznie uwilgotniona i wystarczająco uprawiona.

Plantacja została kilkakrotnie odchwaszczana jesienią. Na drugi dzień po siewie zastosowano preparat Butisan Star 416 SC oparty na substancji czynnej metazachlor. W kolejnym zabiegu (ok. tydzień po siewie) uprawę dodatkowo potraktowano preparatem opartym na substancji czynnej haloksyfos-P, który miał za zadanie zniszczyć samosiewy pszenicy ozimej. Wprawdzie wschody rzepaku nie były zakłócone z powodu obecności samosiewów zbóż (w tym roku samosiewy nie konkurowały tak silnie o wodę, jak rok wcześniej), ale mimo wszystko, aby uzyskać lepszy efekt zwalczania i ochrony uprawy, w fazie 1. pary liści właściwych rzepaku powtórzono zabieg herbicydowy innym graminicydem.