Z reguły podanie drugiej dawki azotu powinno nastąpić do dwóch tygodni od dostarczenia pierwszej porcji N. Nie możemy jednak trzymać się sztywnych ram czasowych, ponieważ decydująca dla decyzji o podaniu azotu jest kondycja rośliny oraz pogoda jaka miała miejsce po zastosowaniu pierwszej wiosennej dawki. Zdarzały się już sytuacje, że pomiędzy pierwszą a drugą aplikacją nawozów azotowych w rzepaku wiosną mijały nawet 3-4 tygodnie.

 

Ogólnie rzecz ujmując druga dawka powinna zostać podana w momencie gdy rozpoczyna się faza wzrostu pędu głównego. Z taką sytuacją nie mamy jednak do czynienia na wielu plantacjach. 

Przymrozki, a czasem także mrozy sięgające nawet – 8 st. C w ostatnich dniach dość mocno hamowały rzepak. To wstrzymuje rozwój pędu głównego. 

Należy mieć także na uwadze, że pierwsza dawka, choć w większości rozpuszczona w glebie (umożliwiła to wilgoć glebowa), nie została jak dotąd w pełni wykorzystana przez rośliny. Ten azot w pełni jeszcze nie działa i po ociepleniu ale i po opadach zacznie on pracować. 

Prognozy mówią o ociepleniu, a także o temperaturach nocnych nieco wyższych aniżeli mieliśmy w poprzednich dwóch tygodniach, jest szansa że sytuacja się zmieni. To będzie wiązać się z wzrostem rzepaku oraz zapotrzebowaniem na pokarm. Uzupełnienie azotu może być więc konieczne w najbliższych dniach - brakuje jednak opadów. 

Szukasz nawozów? Sprawdź oferty w portalu Giełda Rolna! 

Miesiąc przed kwitnieniem

Dawka azotowa w drugim terminie stanowi zazwyczaj 30-40% ogólnej zaplanowanej porcji N dla rośliny (zdarza się, w zależności od przyjętej strategii nawożenia, że jest to nawet połowa ogólnej dawki N). Ważne, abyśmy drugą dawkę zastosowali najpóźniej na 4 tygodnie przed kwitnieniem. Zbyt późne podanie azotu może skutkować wysoką podatnością roślin na wyleganie ale także wydłużać kwitnienie, co jest zjawiskiem wyjątkowo niekorzystnym (wysoka podatność na choroby).

Rzecz jasna azot musi zostać jeszcze rozpuszczony i summa summarum przemieszczony do strefy korzeniowej. Dlatego też powinien zostać dostarczony z pewnym wyprzedzeniem. Niestety marzec zapisuje się póki co jako ubogi w opady. Są regiony, gdzie nie spadła ani kropla deszczu przez ponad 2 tygodnie. To oznacza, że nawóz będzie działać ze znacznym opóźnieniem i należy to wziąć pod uwagę decydując się na termin podania i wysokość  II dawki azotu.