• Zabieg na płatek ma na celu ochronę przed zgnilizną twardzikową, czernią krzyżowych, szarą pleśnią.
  • W zabiegu tym możemy zastosować wiele substancji czynnych. Od wyboru preparatów zależy skuteczność, ale także i koszt ochrony. 

Zabieg na płatek – z pozoru długie okno czasowe dla zabiegu 

Ochrona rzepaku w okresie okołokwitnieniowym może być zastosowana w bardzo szerokim oknie czasowym. W zależności od przyjętej technologii fungicydy możemy aplikować od fazy kwitnienia aż do końca opadania płatków kwiatowych. W skrajnych przypadkach okno czasowe na wykonanie zabiegów może wynosić nawet kilka tygodni (przy przedłużającym się kwitnieniu zdarza się, że trwa od 3 do 6 tygodni). W tym roku na większości plantacji taka sytuacja jest jednak dość mało prawdopodobna - kwitnienie ruszyło dynamicznie niemal w całej Polsce, a wobec zapowiadanych prognoz cały proces powinien przebiegać w dość intensywnym tempie.

Głównym celem ochrony około kwitnieniowej jest zabezpieczenie rośliny przed chorobami takimi jak:

  • zgnilizną twardzikowa,
  • czerń krzyżowych,
  • szara pleśń.

Każda z tych chorób – w przypadku dużego nasilenia – generuje zarówno negatywny wpływ na rzepak jak i w istotny sposób prowadzi do obniżki potencjalnego plonu. Jednak najgroźniejszą z nich jest zgnilizna twardzikowa.  Pożywką dla niej są opadające płatki. Te, spadając trafiają w narożniki i rozwidlenia łodyg oraz liści. Tam dochodzi do rozwoju choroby.  Presja w tych miejscach jest dodatkowo wzmacniana wysoką wilgotnością panującą w tychże punktach rośliny oraz dość niską przewiewnością gęstego już i wysokiego łanu rzepaku. Na plantacjach o wysokim potencjale plonowania mogą dodatkowo występować pęknięcia łodygi, co zwiększa narażenie na choroby.

Jakie substancje czynne można zastosować w zabiegu na płatek?

Strobiluryny – obecne niemal w każdej technologii na płatek

Jedną z popularniejszych grup chemicznych, które znajdują zastosowanie w ochronie na płatek, są strobiluryny. Wśród nich zdecydowanie najczęściej sięga się po azoksystrobinę. Substancja ta powinna być stosowana w przedziale temperatur 11 - 23 st. C, przy czym minimalna to 8, a maksymalna (jak w przypadku większości fungicydów) 25 st. C. Azoksystrobina działa układowo oraz translaminarnie. Co ważne - potrafi ona wiązać się z warstwą woskową liści, dzięki czemu może dotrzeć do miejsc na które nie została naniesiona sama substancja. Pamiętajmy także, że od zastosowania azoksystrobiny do momentu opadów powinny minąć przynajmniej 2 godziny.

Dawka preparatów opartych o azoksystrobinę “solo” waha się w przedziale 0,8 - 1 l/ha, w zależności od preparatu, co daje nam dawkę substancji aktywnej w ilości 200 - 250 g/ha (w przypadku aplikacji samej czystej azoksystrobiny).

Coraz częściej w ochronie okołokwitnieniowej zaleca się dwukrotny zabieg na tzw. płatek Fot. KB
Coraz częściej w ochronie okołokwitnieniowej zaleca się dwukrotny zabieg na tzw. płatek Fot. KB

Inną substancją z grupy strobiluryn jest piraklostrobina. Działa ona zapobiegawczo i leczniczo, a zakres temperatur jest identyczny jak w przypadku azoksystrobiny. Również mechanizm działania oraz zakres zwalczanych chorób jest identyczny. Powszechnie panuje jednak w branży przekonanie, że piraklostrobina jest nieco mocniejsza od azoksystrobiny, co może powodować jeszcze dłuższą wegetację przy wysokiej dawce stosowanej w późnym terminie o czym wspominamy niżej.

Stosując strobiluryny ważne jest, aby aplikacja nie została wykonana zbyt późno. Pamiętajmy, że ta grupa chemiczna przedłuża zieloność roślin (wydłuża wegetację), dlatego też zastosowanie jakiejkolwiek strobiluryny np. w fazie kiedy większość kwiatów już spadnie z rzepaku może spowodować znaczne opóźnienie zbioru. Praktycznie więc nie polecamy stosowania tej substancji tak w późnej fazie rozwojowej, jak i w terminach bliższych żniw. Jeśli strobiluryny muszą być zastosowane w późniejszej fazie (np. kiedy mamy już wytworzone sporo łuszczyn, a z rośliny spadło nawet 70-80% płatków) to dawka powinna zostać zredukowana.

Strobiluryny stosujemy raczej zapobiegawczo, choć wykazują również działanie typowo interwencyjne. Zawsze jednak zabieg profilaktyczny ma znacznie lepszy wpływ na kondycję rośliny.

Karboksyamidy w połączeniu ze strobilurynami

Boskalid z grupy karboksyamidów znajdziemy w takich preparatach dostępnych na rynku jak (m.in. Pictor, Sheperd, Capartis). Substancja działa układowo, a stosowana powinna być zapobiegawczo, aczkolwiek działa również leczniczo. Wykazuje się działaniem akropetalnym (posiadają możliwość ruchu do nowych przyrostów), jak również translaminarnym. Dawka boskalidu nie powinna być niższa niż 90 g/ha. 

Flutriafol – cenny partner na płatek wypadł z rynku

W ostatnich dniach z handlu wypadła substancja aktywna flutriafol. Można ją jednak stosować ostatni sezon. Preparaty oparte o ten składnik (m.in. popularny Impact 125 SC) musiały zostać wyprzedane do końca kwietnia, aczkolwiek wciąż mamy czas na zastosowanie produktów zbudowanych na bazie flutriafoul. Jeśli mamy w gospodarstwie zapas tego produktu to jego dawka solo wynosi 1 l/ha. Warto jednak połączyć flutriafol w obniżonej dawce np. z azoksystrobiną (np. flutriafol 125g/l 0,6 - 1 l/ha + azoksystrobina 250 g/l 0,4 - 0,8 l/ha).

Triazole na płatek

Triazole należą do najbardziej uniwersalnych substancji chemicznych. Nie tylko stosowane są w licznych uprawach, ale też znajdują zastosowanie w ochronie roślin w różnych fazach. Jeśli zwrócimy uwagę na technologię ochrony rzepaku to zauważymy, że tak naprawdę triazole możemy stosować od fazy 4 liści rzepaku aż do finalnego zabiegu na płatek. W tym ostatnim najczęściej spotkać możemy tebukonazol oraz difenokonazol. Tu jednak uwaga - same triazole w ochronie okołokwitnieniowej to zdecydowanie za mało, by utrzymać wysoką zdrowotność roślin. W zasadzie powinny one zostać połączone z inną grupą chemiczną, najlepiej ze strobilurynami.

Zwieńczenie całorocznej ochrony

Zabieg na płatek to ostatni zabieg ochronny w rzepaku ozimym. Jest to w zasadzie zwieńczenie całorocznej ochrony. Dobór terminu jest tu bardzo ważny, ponieważ od momentu aplikacji fungicydu do zbioru może minąć nawet ponad 2 miesiące. To oznacza, że zastosowana substancja musi wyjątkowo długo utrzymywać w ryzach patogeny chorobotwórcze. Możemy przyjąć dwie drogi, które weźmiemy pod uwagę przy doborze technologii. Opcja pierwsza, najczęściej praktykowana, to aplikacja w fazie połowy kwitnienia. Druga z kolei to wjazd z fungicydem na początku kwitnienia. Tu jednak sięgnąć trzeba po produkt z tzw. górnej półki, a pod uwagę musimy wziąć także dodatkową ochronę, np. samym prochlorazem, na koniec kwitnienia. Z pewnością jednak taka dwuetapowa aplikacja pozwoli na maksymalne zabezpieczenie rośliny przed chorobami.

Przykładowe technologie na płatek oraz orientacyjny koszt ochrony

Poniżej przedstawiamy orientacyjny koszt ochrony rzepaku w zabiegach okołokwitnieniowych w przypadku stosowania przykładowych preparatów. Koszt oczywiście może się różnic w zależności chociażby od miejsca zakupu jak i kupowanej objętości środków. 

boskalid + piraklostrobina

Capartis 0,6 - 1 l/ha (160 - 270 zł/ha)*
Shepherd 0,6 - 1 l/ha (160 - 270 zł/ha)*

* 160 zł/ha przy dawce 0,6 l/ha. Dawka maksymalna to koszt około 270 zł/ha

boskalid + dimoksystrobina

Pictor 400 SC 0,5 l/ha (210 - 230 zł/ha)

prochloraz + tebukonazol

Zamir 400 EW 1,5 l/ha (120 - 130 zł/ha)
Tenore 400 EW 1,5 l/ha (120 - 130 zł/ha)

azoksystrobina

Amistar 250 SC 0,8 l/ha (110 - 120 zł/ha)
Azoksar 250 SC 0,8 - 1 l/ha (70 - 100 zł/ha)

azoksystrobina + difenokonazol

Amistar Gold Max 1l/ha (125 - 145 zł/ha)

azoksystrobina + izopirazam

Symetra 325 SC 1 l/ha (155 - 170 zł/ha)

azoksystrobina + tebukonazol

Custodia 320 SC 1 l/ha (75 - 85 zł/ha)

azoksystrobina + difenokonazol + tebukonazol

Kier 450 SC 0,9 - 1 l/ha (155 - 185 zł/ha)

protiokonazol + tebukonazol

Aspik 1 l/ha (150 - 160 zł/ha)