Plon nasion rzepaku jest uzależniony bezpośrednio od obsady roślin, liczby łuszczyn na roślinie, liczby nasion w łuszczynie oraz masy 1000 nasion – MTN. Na każdy wymieniony parametr wpływ ma nie tylko przyjęta agrotechnika, ale także pogoda, która w dużej mierze decyduje o wyniku końcowym uzyskiwanym w żniwa. Warto jednak mieć świadomość, że rzepak ozimy w porównaniu do innych gatunków uprawnych ma duże możliwości adaptacyjne i regeneracyjne. Dlatego o plonie rzepaku mówi się wtedy, gdy nasiona są już na przyczepie. Dzieje się tak, gdyż plon nasion kształtuje się praktycznie aż do żniw i jeśli na jakimś etapie pogoda negatywnie wpłynie na któryś z elementów struktury plonu, rośliny mają szanse to nadrobić, inwestując w rozwój kształtujących się długo organów generatywnych. Podstawowy warunek – rośliny muszą być silne, zdrowe i dobrze odżywione. Dlatego szczególnie na początku uprawy musimy zadbać o każdy szczegół agrotechniki. Gdy rzepak ozimy zbuduje solidny fundament jesienią, w mniejszym zakresie będzie reagował na skutki niekorzystnej pogody chociażby w okresie wiosennym. Uprawa rzepaku doczekała się wielu modyfikacji. Każda z nich ma wady i zalety, a co za tym idzie – zwolenników i przeciwników. Każda ma szanse powodzenia, jeśli roślinom zapewni się dobre warunki do wzrostu i rozwoju.

Inwestycja w korzeń

Rzepak do zimy potrzebuje 75-80 dni jesiennej wegetacji z temperaturą powyżej 5°C. To pozwala na wykształcenie przed zimą minimalnych cech morfologicznych roślin dających nie tylko zwiększone szanse na przezimowanie, lecz także na wykształcenie plonu uzasadnionego warunkami ekonomicznymi. Przed zimą rzepak powinien wykształcić przynajmniej 9-10 liści w rozecie, a jego szyjka korzeniowa powinna mieć przynajmniej 8 mm. Dużo uwagi powinniśmy poświęcić kształtowaniu systemu korzeniowego. Rzepak tworzy typowy korzeń palowy. Jego system korzeniowy może sięgać nawet do 3 m w głąb profilu glebowego, a rozwój jest ściśle uzależniony od warunków środowiskowych, zarówno pogodowych, jak i w dużej mierze także uprawowych. I tu zazwyczaj pojawia się pytanie, która z technologii uprawy rzepaku jest najodpowiedniejsza? Niestety, nie rozwiążemy tego sporu. I odpowiemy bardzo prozaicznie – odpowiednia jest ta prawidłowo wykonana i dopasowana do warunków pogodowo-siedliskowych. Przy ocenie wyników produkcyjnych rzepaku w różnych systemach uprawy roli ważny jest także aspekt ekonomiczny. Myśląc jednak o roślinie, warto pamiętać, że rzepak korzeni się głęboko, dlatego nie może to być uprawa zbyt płytka. W świetle wielu badań naukowych rzepak najlepiej wychodzi w systemie uprawy płużnej lub w technologiach bezorkowych, ale średnio głębokich (uprawa przynajmniej na 15-18 cm). Taka uprawa pozwala na dobre rozbudowanie masy systemu korzeniowego (tab.). Rzepak zdecydowanie gorzej się rozwija w uprawach płytszych (do 10 cm) i słabiej wychodzi w siewie bezpośrednim (uprawa zerowa).

Kształtowanie cech morfologicznych roślin

W zależności od wyboru technologii i sposobu uprawy roli szczególnie dużo uwagi powinniśmy poświęcić decyzji o zamierzonej obsadzie roślin. Pod lupę należy wziąć bardzo wiele czynników. Bardzo ważny jest tu dobór odmiany w połączeniu z terminem siewu i docelową obsadą. Termin siewu jest zróżnicowany w zależności od regionu i warunków klimatycznych, a nawet specyfiki danego miejsca. W tym zakresie warto posiłkować się wiedzą hodowców danej odmiany, gdyż różnice w tutaj są dość duże. Generalizując wątek, można przyjąć, że im wcześniejszy siew i większy wigor wzrostu odmiany, tym obsada niższa. I odwrotnie: im późniejszy siew, tym zwiększamy normę wysiewu. Przy czym do opóźnionych siewów nadają się jedynie określone odmiany mieszańcowe.

Co z docelową obsadą? Tu również wiele trzeba przeanalizować. W dużym uogólnieniu można przyjąć, że w praktyce najczęściej w technologiach intensywnych wysiewa się równomiernie 50 (rzędowo) lub 40 (punktowo) nasion na m2 odmian mieszańcowych, co powinno zapewnić obsadę 35-40 roślin plonujących. W dobrych warunkach glebowo-wilgotnościowych normę wysiewu można nawet obniżyć do 30 r/m2. Tu jednak istnieje ryzyko, że jeśli zima okaże się sroga i nastąpią duże ubytki obsady (straty powyżej 50 proc.), plantację będzie trzeba zlikwidować, gdyż obsada poniżej 15 r/m2 może nie dać plonu na poziomie ekonomicznie uzasadnionym.

W przypadku coraz rzadziej wysiewanych odmian populacyjnych normę wysiewu powinno się zwiększyć o 15-20 proc. w porównaniu z odmianami mieszańcowymi. Przy siewie w technologiach mało intensywnych i przy wadliwych stanowiskach wysiewa się nawet 60 nasion na m2, aby zapewnić obsadę minimum 50 roślin plonujących.

Budować plon obsadą roślin

Budować strukturę plonu za pomocą obsady można na kilka sposobów. Generalnie im mniejsze zagęszczenie obsady i lepsze warunki do wzrostu roślin, tym większa się tworzy liczba rozgałęzień bocznych, na których ma szanse zawiązać się duża liczba łuszczyn z nasionami (nawet ponad 300 łuszczyn na 1 roślinie). Mniejsza liczba roślin to także lepsze wykorzystanie wody glebowej oraz składników pokarmowych. Z kolei bardziej przewiewny łan w mniejszym stopniu jest atakowany przez szkodniki oraz choroby grzybowe. Natomiast nadmierna obsada roślin na jednostce powierzchni doprowadza do słabszego rozwoju roślin. Rośliny rzepaku konkurują silnie ze sobą o składniki pokarmowe i wodę, tworząc jednocześnie niekorzystny pokrój (zwiększone ryzyko złego przezimowania). Pojedyncza roślina tworzy mało rozgałęzień bocznych, a duży udział plonu tworzy się na pędzie głównym, który w wiosennym okresie narażony jest na działanie wielu czynników stresowych (np. przymrozków). Zagęszczony łan także łatwiej wylega.

Zatem w jakiej technologii i w jakiej rozstawie siać rzepak? Wiele wątków z tego zakresu poruszamy w aktualnym temacie numeru „Farmera”.

Zapraszamy do lektury najnowszego lipcowego numeru Farmera