Okres od fazy wydłużania się pędu głównego do fazy żółtego pąka w rzepaku ozimym przedłuża się. W centrum kraju daleko jeszcze do pełni kwitnienia tej uprawy ,dlatego należy szczególnie po ociepleniu monitorować naloty szkodników, w tym groźnego na tym etapie słodyszka rzepakowego.
Chrząszcze chcąc dostać się do pyłku, przegryzają pąki kwiatowe, powodując ich późniejsze zamieranie i opadanie.

Próg szkodliwości w zależności od fazy rozwojowej rzepaku wynosi 1 chrząszcz na roślinie w fazie zwartego kwiatostanu i 3-5 owadów w fazie luźnego kwiatostanu.

Czym zwalczać słodyszka?

Po ostatnich redukcjach w substancjach czynnych pozostają nam pyretroidy (np. deltametryna, alfa-cypermetryna), acetamipryd z grupy neonikotynoidów, indoksakarb z grupy oksadiazyn oraz stosunkowo nowa substancja: fosmet, jedyny dopuszczony fosfoorganiczny insektycyd.

W przypadku najbliższych zabiegów pamiętajcie o tym, że pyretroidy działają w temperaturze do 20°C, pozostałe wymienione wyżej s.cz mają szerszy zakres działania.

Zwracajcie także na zapylacze i choć rzepak nie kwitnie jeszcze to w łanie oraz na miedzach kwitną chwasty, które te owady odwiedzają. Stąd zabiegi wykonujcie wieczorami, po oblocie pszczół.

Ostatni dzwonek na zabiegi nawozowe

Faza zielonego pąka to także dobry moment na wykonanie zabiegów dokarmiania dolistnego. Podać można bor, a także zestaw makro i pozostałych mikroelementów. Po ociepleniu może dochodzić do pękania łodyg, warto monitorować skalę tego zjawiska.