Krótkotrwały deszcz o dużym natężeniu może dokonywać uszkodzeń w uprawach. Uszkodzenia są większe jeśli dodatkowo towarzyszy im grad. Grad na tym etapie uszkadza głównie liście roślin, dziurawiąc je, szatkując czy ścinając. W rzepaku dodatkowo może on ścinać pędy, kaleczyć je i cętkować (czyli obijać) łuszczyny.

W zeszłym tygodniu w wielu regionach nie tylko grady, ale i krótkotrwałe nawalne deszcze dokonywały uszkodzeń upraw. Czytelnicy donoszą, że lokalnie przy jednym opadzie potrafiło spaść nawet 40-50l/m2.

Przy takim opadzie dochodziło do powstawania szkód. Większość z nich dotyczyła powstania miejscowych zastoisk wody.  Woda zbierała się w obniżeniach terenu, koleinach czy uwrociach.

W uprawach obecnie jeszcze słabo zakrywających glebę (burak cukrowy, soja, ziemniak) przemieszczająca się woda z paskiem potrafiła wręcz zalać „zamulić” rośliny (zdjęcie buraka cukrowego). W ziemniaku dochodziło do podmywania redlin. W zbożach, głównie w ekstensywnym życie ozimym, silne opady potrafiły doprowadzić do wylegania zboża.