- Zima była bardzo łagodna, w zasadzie nie docierają do nas sygnały o wymarznięciach rzepaku, zbóż. Przeprowadzone przez nas, kilkanaście dni temu, lustracje polowe potwierdzały dobry i bardzo dobry stan ozimin. Niestety od kilku dni mamy dość silne ochłodzenie z przymrozkami nawet do -8 st. C przez kilka kolejnych nocy. Na bieżąco monitorujemy zachowanie plantacji rzepaku po tak silnych przymrozkach – powiedział w poniedziałek Marcin Kanownik, menedżer ds. upraw rolniczych z Innvigo.

Obserwacje firmy potwierdzają silne zmrożenia liści i pędu głównego szczególnie w lokalizacjach, gdzie przymrozki były największe.

- Lokalnie doszło do przemarznięcia liści, które w tej chwili obumierają, gniją i będą stanowiły dodatkową pożywkę do rozwoju chorób grzybowych. Przemrożone pędy zaczynają wracać do życia, nie zostały całkowicie zniszczone, jednak z całą pewnością rośliny są bardzo mocno osłabione. Najbliższe dni pokażą skalę uszkodzeń i faktyczny stan plantacji rzepaku – dodał Kanownik.

W jego ocenie, kluczowe będzie zadbanie o odpowiednią ochronę fungicydową opartą o takie substancje czynne jak difenokonazol i tebukonazol oraz regenerację roślin, którą może poprawić azoksystrobina wykazująca zarówno działanie fungicydowe, jak i regeneracyjne poprzez pozytywny wpływ na procesy fizjologiczne roślin.

- Zboża ozime przezimowały bardzo dobrze i nawet ostatnie przymrozki nie wpłynęły znacząco na ich rozwój. Zaobserwowaliśmy jedynie zahamowanie we wzroście ale to nie powinno mieć większego wpływu na rośliny. Rzepak ozimy również dobrze przetrwał zimę. Ostatnie przymrozki mogły wzbudzić nasze obawy o jego przyszłość, ale dotyczy to tylko niektórych regionów - tam gdzie temperatura spadła poniżej -8 st. C – informowali jeszcze w ubiegły piątek przedstawiciele Syngenta.

Eksperci firmy pobrali rośliny z pól i okazało się, że rzepak mniej rozwinięty dobrze się regenerował.

- Nasze największe obawy dotyczą plantacji, gdzie rzepak wytworzył już pąki kwiatowe, ponieważ trudno dzisiaj powiedzieć, czy zakwitną. Na razie wszystkie rośliny podniosły się i dobrze rokują, nawet te z rozwiniętymi pąkami. Wszystko jednak wskazuje na to, że rzepak po raz kolejny pokaże swoje ogromne możliwości regeneracji i adaptacji do panujących warunków. Oczywiście poczynione przez nas obserwacje dotyczą odmian Syngenty – dodano.

Procam podkreśla, że zabiegów ochrony nie powinno się wykonywać podczas przymrozków. Zwracają uwagę na możliwości trwałych przemrożeń, a następnie w perspektywie 2 – 3 tygodni rozwinięcia się padlinożercy, polifaga jakim jest szara pleśń.

Poniżej jeszcze informacje odnośnie rynku rzepaku.