Po raz pierwszy spotkanie odbyło się w tak pięknych warunkach, przy słonecznej i stosunkowo ciepłej pogodzie.

Wegetacja nie ruszyła tak gwałtownie jak by się wydawało po panujących ostatnio temperaturach, jeszcze chłodne noce wstrzymują ten proces -powiedział na spotkaniu Tomasz Jaskulski z firmy BASF. W przyszłym tygodniu prawdopodobnie nieco wyhamuję gdyż spodziewane jest ochłodzenie oraz deszcze, a w niektórych rejonach kraju nawet śniegi - dodaje.

Tym samym i sami rolnicy też troszkę przystopują i będą mieli czas na przeanalizowanie swoich działań oraz najbliższych zamierzeń.

Podczas spotkania Tomasz Jaskulski oraz Szymon Łączny omówili ogólne warunki pogodowe, które miały istotny wpływ na rozwój rzepaku. Na stan plantacji duży wpływ miała miniona zima, która była raczej łagodna. Charakteryzowała się umiarkowanymi temperaturami powietrza, krótkotrwałymi mrozami oraz niższymi niż średnia wieloletnia opadami śniegu. To wpłynęło pozytywnie na przezimowanie rzepaku i nie odnotowuję się większych uszkodzeń w plantacjach. Jedynie na części kraju (centrum i część zachodnia) rzepaki straciły liście. To był efekt pokrywy lodowej jaka się ukształtowała na polach po nadejściu gwałtownego mrozu jaki przyszedł po opadach deszczu. Na szczęście pąk wierzchołkowy jest nienaruszony, roślina szybko powinna odbudować masę liściową.

Poletka z rzepakiem wyglądają w Jarosławcu dobrze, żadna z 26 testowanych odmian nie wymarzła, widać jedynie różny wigor początkowy na poszczególnych poletkach. Związane jest to oczywiście z cechami odmianowymi jak również z technologią i ochroną uprawy.

Brak pokrywy śnieżnej i szybka możliwość wjechania w pole spowodowało, że w tym roku plantatorzy rzepaku ozimego przystąpili wyjątkowo wcześnie do nawożenia azotowego.
Rzepaki w Jarosławcu zasilono już 27.02.2014 saletrą amonową w dawce 300kg nawozu na hektar. Siarkę natomiast zastosowano w postaci Kizerytu w dawce 200 kg/ha. Planowana jest jeszcze jedna dawka azotu na około 3-4 tygodnie przed kwitnieniem oraz nawożenie dolistne nawozami firmy Adobe, zgodnie z zaleceniami firmy.

Bardzo przydał by się teraz deszcz- powiedział Tomasz Jaskulski. W prawdzie nawozy się rozpuściły, ale znajdują się w wierzchniej warstwie gleby powyżej strefy korzeniowej. Deszcz pomógł by przemieścić się jonom do głębszych warstw i pozwoliłby na lepsze pobranie składników przez korzenie. Na szczęście synoptycy obiecują, że w przyszłym tygodniu troszkę popada -dodaje.

Aktualnie w Jarosławcu lepszą kondycją odznaczają się rzepaki potraktowane jesienią w fazie 4-6 liści fungicydem z funkcją regulatora wzrostu Caryx 240 SL w dawce 1,0 l/ha. Gołym okiem widać bardziej zielone i pobudzone sektory z poletkami gdzie zastosowano fungicyd. Rośliny potraktowane tym preparatem wyróżniają się teraz silną i zdrowszą szyjką korzeniową oraz nisko osadzonym przy powierzchni gruntu pakiem wierzchołkowym o zwartej budowie (zdjęciej powyżej).

Rośliny z plantacji kontrolnych, gdzie nie zastosowano fungicydu z regulatorem w wyniku mrozu utraciły nadmiernie wyrośnięte liście, z powodu ich przemarzniecia, i obecnie są zmuszone do szybkiej odbudowy aparatu asymilacyjnego. To powoduję, że nieco wolniej wznawiają wegetację również przez to, że zgromadziły mniejszą ilość składników pokarmowych w szyjce korzeniowej.

Ponadto obumarłe liście są źródłem infekcji do rozwoju chorób grzybowych, a szczególnie suchej zgnilizny kapustnych, której grzybnia może dalej przerastać do łodygi.

Na plantacje rzepaku w Jarosławcu planowany jest jeszcze jeden zabieg fungicydem Caryx 240 SL w dawce 1,0 - 1,4 l/ha w fazie na początku wydłużania pędu głównego (BBCH 31-32). Zostanie on wykonany gdy rośliny odbudują rozetę i zaczną wybijać w pęd. Preparat oprócz ochrony fungicydowej dodatkowo ograniczy dominację pędu głównego, stymulować będzie rośliny do wytwarzania dodatkowych pędów bocznych. Poprawi on zatem pokrój rośliny, a co za tym idzie zapobiegnie jej wyleganiu.

Jednocześnie specjaliści z BASF sygnalizują, że na planatacjach bez ochrony fungicydowej wykonanej jesienią obserwują dużą presję suchej zgnilizny, a gdy będzie długa wiosna problem będzie z szarą pleśnią i zgnilizną twardzikową. Dla pełnej ochrony zalecają oprócz wcześniej zastosowanych  zabiegów fungicydem Caryx 240 SL, wykonanie w pózniejszym okresie oprysku preparatem Pictor 400SC.