Niestety nie podamy tu konkretnych minimalnych progów co do średniej obsady rzepaku, poniżej których pozostawienie plantacji z ekonomicznego punktu widzenia jest nieopłacalne. Nie da się tego sprowadzić do jednego przypadku. Zawsze jest to sprawa indywidulana i zależna od bardzo wielu czynników. Jedni twierdzą, że musi być przynajmniej 20-25 roślin/m2, z pewnością znajdą się i tacy czytelnicy, którzy powiedzą, że nawet 12-15 roślin/m2 warto pozostawić.

W każdym przypadku likwidacja plantacji musi być bardzo solidnie przemyślana i poprzedzona dokładną lustracją (całego pola). To zagęszczenie roślin (średnia obsada), ich ogólna kondycja oraz stan odżywienia podpowie nam jaką decyzję należy podjąć. Zanim jednak to nastąpi odpowiedzieć sobie należy na następujące pytania:

1. Jaka jest kondycja roślin?

Pierwszy krokiem jest odróżnienie rośliny martwej od żywej. Wbrew pozorom nie jest to proste zadanie zwłaszcza na początku wegetacji. Później jest zdecydowanie łatwiej, choć czasem wydająca się na pozór żywa roślina nie zawsze jest rośliną rokującą na wydanie przyzwoitego plonu. Jeśli np. stożek wzrostu wraz z fragmentem szyjki przemarzł, a roślina wypuszcza z kątów bocznych pędy boczne, niestety taką rośliną należy przekreślić. Kolejna sprawa to ogólna kondycja roślin. Pod uwagę musimy wziąć stan rośliny (grubość i kondycja korzenia oraz szyjki korzeniowej). Przede wszystkim wynika to z fazy rozwojowej jaką osiągnęła roślina jeszcze na jesieni i na jakim stopniu agrotechnicznym była plantacja prowadzona. Wykonując lustrację nie tylko przyglądamy się szyjce korzeniowej, należy także wziąć pod uwagę cały korzeń rzepaku. 

2. Rośliny są silne i zdrowe czy  jednak słabe?

Jeśli rośliny przed zimą zbudowały minimum 10-12 liści, grubą i nisko osadzoną szyjkę korzeniową oraz mocny i głęboki system korzeniowy (najczęściej rośliny z siewów punktowych, z technologii strip till lub siewu w szerokie rzędy) to nawet 12-15 r/m2 równo rozłożonych na polu warto dalej prowadzić. Takie rośliny wytwarzają solidne pędy boczne, na których ulokowana jest ogromna ilość łuszczyn. Słabsze rośliny, gorzej odżywione i dodatkowo uszkodzone przez mrozy nie wytworzą odpowiedniej architektury łanu. Stąd obsada w takim przypadku musi być dużo wyższa. Możemy mieć zatem do czynienia z dwoma przypadkami - plantacje z roślinami w dobrej kondycji i słabymi. Jeśli nam zostało 15 szt. na metrze kwadratowym, ale zdrowych i silnych roślin można taki rzepak zostawić. Jeśli rośliny są wątłe, słabsze może się okazać, że minimalna obsada nie powinna spadać poniżej 25-30 r/m2. Pewne znaczenie ma także odmiana, generalnie odmiany mieszańcowe mają większy wigor od odmian populacyjnych. 

3. Czy obsada jest równomiernie zachowana na całym polu?

Niestety rzadko się tak zdarza, by obsada była równomiernie zachowana na całej plantacji. Zazwyczaj wyższa jest w miejscach osłoniętych od wiatrów (np. przy budynkach), a słabsza w dołkach (wymokliska) lub pagórkach (wysmalanie). W tym roku trudno będzie o równomierną obsadę. W dużej mierze przyczyniła się do już tego trudna jesień z nadmiernymi opadami. Już na jesieni w wielu miejscach notowano redukcję obsady. Słabsze rośliny w miejscach wymoklisk w pierwszej kolejności zostały także uszkodzone przez ostanie silne mrozy.

4. Jakie mamy stanowisko?

Musimy także wziąć pod uwagę jakość stanowiska. Jeśli rzepak rośnie na zasobnej glebie, utrzymanej w dobrej kulturze już 12-15 r/m2 może stać się dopiero obsadą graniczną (spełniony warunek silnych zdrowych roślin i równomiernie zachowanej obsady). Dla średniego stanowiska musi być to już wynik powyżej 17 r/m2. Dla słabego z kolei nie powinno być to mniej niż 25 r/m2. A gdy będzie to przypadek słabe stanowisko + słabe rośliny może się okazać, że obsada nie powinna być niższa jak 35 r/m2. 

5. Inne czynniki, czyli jakie? 

Wielu czytelników z pewnością wskaże jeszcze bardzo istotny czynnik jakim jest cena za nasiona rzepaku i czy ona zrekompensuje nie małe nakłady poniesione na prowadzenie plantacji w kontekście uzyskanego w żniwa plonu. Niestety nikt nie jest w stanie tego przewidzieć na tym etapie. Trudno także prognozować warunki pogodowe na wiosnę, a od nich też bardzo dużo zależy. Przypomnijmy, że do żniw na rzepak czyha jeszcze bardzo wiele niebezpieczeństw, chociażby w postaci szkodników, chorób czy ewentualnych przymrozków wiosennych.  

Jaki jest stan Twoich plantacji? Podziel się swoimi spostrzeżeniami, dołączając do dyskusji w temacie Stan ozimin na forum Farmera (forum.farmer.pl)