Słonecznik jest stosunkowo nową i nieco egzotyczną, jak na polskie warunki, rośliną, która zjednała sobie sympatię rolników. Doskwierają mu jednak te same patogeny, wywołujące podobne w objawach i przebiegu choroby, co w uprawie pszenicy czy rzepaku. Jakie są ich objawy i czym je zwalczać? Który szkodnik ma największe znaczenie gospodarcze? Odpowiedzi na te pytania znajdują się w poniższym tekście.

Nowa uprawa, znajomi sprawcy chorób słonecznika

Generalnie na świecie naukowcy doliczyli się ok. 30 sprawców chorób, z czego zaledwie kilku ma znaczenie gospodarcze w warunkach klimatycznych Polski. W zależności od rejonu, przebiegu pogody czy fazy rozwoju można zaobserwować porażenie plantacji patogenami, które wywołują takie choroby, jak: dobrze znana plantatorom rzepaku zgnilizna twardzikowa, szara pleśń, plamistość łodyg słonecznika, czarna plamistość łodyg słonecznika, mączniak rzekomy i prawdziwy, rdza, septorioza, alternarioza słonecznika i czarny uwiąd słonecznika. O tym, że uprawa tego gatunku w Polsce dopiero raczkuje, świadczy fakt, że jak do tej pory (kwiecień 2022 r.) Polskie Towarzystwo Fitopatologiczne nie nadało polskich nazw czterem z wymienionych wyżej chorób grzybowych, a ich dotychczasowe nazwy zostały zaczerpnięte z zagranicznej literatury przez naukowców IOR-PIB w Poznaniu.

Szacuje się, że porażenie chorobami grzybowymi ogranicza plonowanie o 10 proc. Zdarza się jednak, że w sprzyjających warunkach rozwoju patogenu straty te wynoszą nawet 70 proc.! W okresach suszy duży problem stanowi suchy uwiąd słonecznika, z kolei w latach mokrych na znaczeniu zyskują zgnilizna twardzikowa, mączniak rzekomy oraz szara pleśń.

Patogeny porażają każdą część rośliny i im wcześniej dojdzie do infekcji, tym bardziej dramatycznie przebiega choroba. Zainfekowane łodygi nie przewodzą prawidłowo substancji pokarmowych i wody, co skutkuje więdnięciem i zamieraniem. Porażone liście mają zmniejszoną powierzchnię asymilacji i jednocześnie zintensyfikowaną transpirację wody. Z kolei choroby kwiatów i owocostanów powodują deformację koszyczków, co negatywnie wpływa na plon. Oprócz tego choroby grzybowe redukują jakość plonu – niełupki są drobne, słabo wykształcone, mają mniejszą zawartość oleju, słabo kiełkują i często znajdują się w nich śladowe ilości mikotoksyn, co wyklucza takie nasiona z przeznaczenia do konsumpcji. Przyjrzyjmy się przebiegowi tych chorób po kolei.

Najgroźniejszymi chorobami w uprawie słonecznika są zgnilizna twardzikowa i szara pleśń. Źródłem porażenia pierwszej z nich są sklerocja znajdujące się w glebie, z tego względu zaleca się unikanie siewu rzepaku i słonecznika w niedużym odstępie czasowym na jednym stanowisku. Scle­rotinia sclerotiorum, patogen wywołujący tę chorobę, doskonale rozwija się w temperaturze 15-250C oraz przy wysokiej wilgotności powietrza i gleby. Do objawów należy zaliczyć takie symptomy, jak brunatne i czarne plamy na łodygach roślin, które z czasem pokrywają się watowatą plechą grzyba i powodują zasychanie łodygi. Niezbitym dowodem świadczącym o tym, że mamy do czynienia właśnie ze zgnilizną twardzikową słonecznika, jest fakt, iż po przekrojeniu łodygi jej wnętrze wypełnione jest grzybnią przypominającą watę, a także występowanie w niej sklerocjów o nieregularnym kształcie i czarnym kolorze. Choroba ta istotnie zwiększa ryzyko wylegania łanu, może także porażać niełupki, zmniejszając ich jakość technologiczną.

Druga z wymienionych chorób, szara pleśń, we wczesnych fazach rozwoju rośliny jest łudząco podobna do zgnilizny twardzikowej, bowiem również objawia się brunatnymi plamami na łodygach - z tą różnicą, że plamy te pokryte są szarym nalotem składającym się z trzonków i zarodników konidialnych grzyba. Nalot ten może występować nie tylko na łodygach, ale i na kwiatostanach oraz owocostanach. Porażone tkanki ulegają nekrozie, co powoduje więdnięcie i zamieranie roślin. W przypadku bytowania patogenu na koszyczkach objawem są gnilne plamy z szarym środkiem i czerwonobrunatną, nieregularną obwódką występujące na spodniej stronie kwiatów. W przypadku, gdy grzybnia przerośnie do nasion, niełupki łatwo wypadają z koszyczka, obniżając plon. Choroba doskonale rozwija się w temperaturze powietrza 10-180C oraz przy wysokiej wilgotności powietrza.

Drugorzędne znaczenie w uprawie słonecznika w warunkach Polski mają takie choroby, jak mączniak rzekomy, zgorzel siewek oraz plamistość łodyg słonecznika. Pozostałe choroby wymienione w tabeli mają znaczenie lokalne.

Czym zwalczać choroby grzybowe?

W tabeli, poza chorobami i charakterystycznymi dla nich objawami, zestawiono także przykłady substancji czynnych proponowanych do ich zwalczania. Porażenia wieloma z nich można uniknąć, tak jak w przypadku innych upraw, zaprawiając nasiona zaprawą nasienną. W przypadku słonecznika substancją czynną zapraw jest fludioksonil, który chroni kiełkujące rośliny przed sprawcami zgorzeli siewek, alternariozą słonecznika, a także przed wystąpieniem szarej pleśni i zgnilizny twardzikowej, na które młode rośliny także są podatne.

Na uwagę zasługuje fakt, że nie każda substancja przedstawiona w tabeli jest dopuszczona w Polsce do uprawy słonecznika. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi jak na razie dopuściło raptem pięć substancji aktywnych zawartych w fungicydach i są to: azoksystrobina, difenokonazol, fluksapyroksad, fludioksonil oraz fluopyram. Oprócz metod chemicznych na ministerialnej liście znajdziemy także mikroorganizm o nazwie łacińskiej Trichoderma asperellum. Jest to grzyb przeznaczony do zwalczania sprawców zgnilizny twardzikowej, do zastosowania doglebowego.

Najważniejsze gatunki szkodników słonecznika

Do najważniejszych gatunków szkodników, które zagrażają uprawom słonecznika, należą: błyszczka jarzynówka, drutowce, miniarki, mszyce, omacnica słonecznikówka, pędraki, ptaki, rolnice, ślimaki oraz zmieniki. Należy podkreślić, że dzięki niewielkiemu obszarowi uprawy owady te występują sporadycznie i nie tworzą licznych populacji. Jak do tej pory naukowcy nie odnotowali szkodników, które mogłyby stanowić zagrożenie gospodarcze. Z wymienionych wyżej organizmów największe zagrożenie stanowią… ptaki, które na małych areałach mogą całkowicie zniszczyć plon. Ich żerowanie zaczyna się już w momencie siewu, bowiem krukowate wyjątkowo lubują się w wyjadaniu nasion z gleby. Drugim newralgicznym momentem jest okres od rozwoju niełupek do zbioru – wówczas wzmożoną aktywność wykazują wróblowate i wyjadają niełupki prosto z koszyczków. Z tego względu, by zminimalizować szkody przez nie powodowane nie zaleca się siać słonecznika na polach mniejszych niż 5 ha.

A co z pozostałymi szkodnikami? Na uwagę zasługują wszędobylskie mszyce, które żerują na każdej części rośliny, wysysając soki z tkanek. Populacja tych owadów najszybciej rozwija się w trakcie suchej i ciepłej pogody, preferują wysokie nawożenie azotowe, a miejsca żerowania stanowią bramę, przez którą wnikają patogeny chorobotwórcze. Równie istotne jest znaczenie ślimaków, które zjadają wschodzące rośliny. W ostatnich latach rośnie także zagrożenie ze strony zmieników, które żerują głównie na liściach i pędach. Ze względu na niskie zagrożenie ze strony szkodliwych owadów oraz niewielki areał uprawy słonecznika w Polsce jak do tej pory nie opracowano progów ekonomicznej szkodliwości w ich zwalczaniu.