W tym sezonie mamy do czynienia z dwoma głównymi powodami późnego siewu rzepaku. Pierwszy z nich to deszczowe żniwa, które w znacznej części kraju przyczyniły się do przesunięcia wysiewu na koniec sierpnia lub nawet wrzesień, ponieważ zwyczajnie albo nie było kiedy zasiać nasion, albo na polu przeznaczonym pod wysiew tej rośliny stały jeszcze zboża. Drugi powód to powstanie skorupy glebowej tuż po siewie plantacji w terminie sierpniowym, dramatycznie złe wschody i związana z tym konieczność przesiewu we wrześniu.

Szukasz artykułów do produkcji roślinnej? Sprawdź oferty w portalu Giełda Rolna! 

Następnie roślinom doskwierały pchełka rzepakowa oraz śmietka kapuściana, co na bieżąco relacjonowaliśmy na łamach naszego portalu.

Kapryśna zima

By można było powiedzieć, że rzepak jest odpowiednio przygotowany do zimy, musi on spełnić szereg warunków. Rośliny muszą mieć 10-12 liści, szyjka korzeniowa musi mieć grubość 10-15 mm przy obsadzie 30- 55 szt./m2.

Rzepak w fazie 4-6 liści. Szczególny niepokój budzi wątły i brązowy korzeń, fot. HJ
Rzepak w fazie 4-6 liści. Szczególny niepokój budzi wątły i brązowy korzeń, fot. HJ

Tymczasem plantacje siane we wrześniu znajdują się obecnie w fazie 4-6 liści, które z resztą bardzo często noszą na sobie znamiona żerowania pchełki rzepakowej, mają wątły korzeń i istnieje uzasadniona obawa, czy przetrwają do wiosny. Tegoroczna zima, choć obecnie stabilna w ujęciu dotychczasowym wydaje się być nieco kapryśna - lokalne obfite opady śniegu, mrozy i mroźne wiatry (grudzień) przeplatają się z odwilżami (styczeń). Wody na polach jest pod dostatkiem, lub wręcz jest jej za dużo, co rodzi kolejny problem - wymakanie roślin. Przed oziminami jednak najtrudniejszy sprawdzian jaki zazwyczaj przychodzi w okresie przedwiośnia.