Fakt jest taki, że mamy na rynku coraz wydajniejsze mieszańce rzepaku i dzięki temu możemy siać rzepak w coraz niższej obsadzie. Technologia uprawy musi zatem uwzględniać osiągnięcia hodowli. 

- Wynika to z faktu, że wprowadzane są na rynek nowe genetycznie odmiany, które charakteryzują się przede wszystkim bardzo dużą liczbą rozgałęzień bocznych, ale też głębokim palowym systemem korzeniowym. A to wszystko tworzy się po to, żeby maksymalizować plon, gdyż w takich warunkach rośliny efektywnie pobierają wodę i składniki pokarmowe – mówił podczas konferencji Narodowe Wyzwania w Rolnictwie Artur Kozera z firmy Rapool.

Czy powinna się zmienić technologia nawożenia i ochrony takich plantacji?

- Rzepak potrzebuje ok. 55 kg azotu na jedną tonę plonu głównego wraz z odpowiednią masą słomy. Tutaj generalnie nic się nie zmieniło – podkreślał Kozera.

Jeśli jednak oczekujemy wysokich plonów rzepaku, to musimy zapewnić plantacji odpowiedni poziom nawożenia. Dotyczy nie tylko azotu, lecz także pozostałych makroskładników, również tych o znaczeniu drugorzędnym. Dostarczenie ważnych dla rzepaku mikroelementów z kolei będzie sprzyjać dobremu wykorzystaniu nawozów i zapewnieniu prawidłowego rozwoju roślin.

- Siejemy także rzepak w coraz niższej obsadzie, a ta będzie gwarantowała większą przewiewność łanu. To z kolei zapewni większą skuteczność ochrony, ale z drugiej strony bardziej przewiewny łan będzie minimalizować presję ze strony chorób – tłumaczył Kozera.

Mniejsza jednak obsada roślin na metrze kwadratowym, to większe ryzyko wiosennych przesiewów z powodu złego przezimowania plantacji. Wypadnięcie z obsady już kilku roślin może zaburzyć bowiem architekturę łanu.

- Część rolników wyparła z głowy z myśli o złym przezimowaniu. Ostatnia zima ze szkodami w tle, była w 2016 roku, wcześniej to był 2012 rok. Jednak w naszych warunkach klimatycznych musimy o tym pamiętać. Dlatego przy doborze odmiany należy zwrócić na te hodowle, dla których kluczową cechą jest właśnie zimotrwałość – radził Kozera.

Jak tłumaczył dalej, w przypadku hodowli Rapool, zimotrwałość jest jedną z nadrzędnych cech rzepaku. Jest to tak samo ważna cecha jak plenność odmiany. Rzepak ozimy, który nie będzie dobrze zimował nie jest w stanie uwidocznić swojego potencjału plonowania. Kolejną ważną cechą jest wysoka zdrowotność. Jak zaznaczał Kozera, nowe odmiany powinny łączyć w sobie wszystkie pozytywne cechy, dzięki temu będą plonować coraz wyżej. 

Co z opóźnionym siewem rzepaku?

W tym roku problemy na etapie dotrzymania optymalnego terminu siewu rzepaku zmusiły wielu producentów do opóźnień w siewach. Były także przesiewy spowodowane głównie zasklepieniem gleby. Na szczęście, tak jak zaznaczał Artur Kozera, nowe mieszańce lepiej adaptują się do warunków i sytuacji związanych z opóźnionym siewem. Jeśli jesień będzie długa i ciepła, takie mieszańce mogą w dużym zakresie nadrobić zaległości i oddać zadawalający plon, nawet w przypadku gdy siew nastąpił do 15 września.

Jak przyznał Kozera, w doświadczeniach, które prowadzi w warunkach Wielkopolski, w tym roku siewu rzepaku dokonano 7 września, a kolejny siew odbył się 21 września. Z pewnością firma podzieli się latem 2023 wynikami plonowania rzepaku z tego doświadczenia.