• Nowelizacja ustawy przyjęta 2 sierpnia 2022 roku ma prowadzić do zmniejszenia popytu na nasiona rzepaku nawet o 1 mln ton.
  • Według producentów rzepaku ustawa uderzy w 100 tys. polskich gospodarstw zajmujących się uprawą rzepaku ozimego.
  • Oprócz negatywnego wpływu na polskie rolnictwo, nowelizacja wpłynie także w narodowe bezpieczeństwo paliwowe.
  • Zmiany w prawie są szkodliwe także ze względu na zbliżające się terminy siewu rzepaku.

2 sierpnia podczas posiedzenia Rady Ministrów przyjęto nowelizację ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych oraz ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości. Jak czytamy w komunikacie prasowym wystosowanym przez Polską Koalicję Biopaliw i Pasz Białkowych, zmiany nie tylko uderzają w rolników, lecz także w polskie bezpieczeństwo paliwowe. Jakie jeszcze zagrożenia wiążą się z nowelizacją?

Popyt mniejszy o 1 mln ton nasion rzepaku

Według szacunków Polskiej Koalicji Biopaliw i Pasz Białkowych wprowadzenie ustawy w życie doprowadzi do zmniejszenia popytu na nasiona rzepaku ze strony łańcucha wytwórczego biodiesla nawet o 1 mln ton. Jest to konsekwencja zmniejszenia Narodowego Celu Wskaźnikowego (NCW), czyli obowiązkowego wprowadzenia na rynek paliw transportowych pochodzących ze źródeł odnawialnych, czyli wspomnianych biokomponentów lub biodiesla z tegorocznego poziomu 5,77 proc. do 4,38 proc. w roku 2023. 

Ponadto nowelizacja ma uprawniać koncerny paliwowe do zwiększenia ilości stosowania biokomponentów nie produkowanych w Polsce. - W praktyce możliwość większego stosowania biowęglowodorów i jednocześnie faktyczne obniżenie NCW poprzez opłatę zastępczą powodować będzie spadek popytu na polskie estry produkowane z oleju rzepakowego o co najmniej 400 tys. ton, co przekłada się nawet na 1 mln ton nasion – mówi Adam Stępień, Dyrektor Generalny Krajowej Izby Biopaliw oraz Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju.

– Ograniczenie zapotrzebowania na krajowe estry, które będą mogły być zastąpione w znacznej części przez droższe importowane oleje uwodornione, byłoby jeszcze większe gdyby nie mechanizm blendowania biokomponentów w oleju napędowym, choć i tutaj Rząd zmienił dotychczasowe zapisy ustawy i zmniejszył poziom blendowania w 2023 roku z 6,2 proc. do 5,2 proc. NCW jako takie traci w praktyce na znaczeniu – to rewolucja, jakiej nikt nie mógł się spodziewać, szczególnie w sytuacji, w której mamy realne zagrożenie bezpieczeństwa dostaw paliw - tłumaczy Stępień.

Nowelizacja ustawy biopaliwowej uderzy w polskie gospodarstwa

Jak mówi Juliusz Młodecki, Prezes Krajowego Zrzeszenie Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych, Rząd Prawa i Sprawiedliwości zapomniał w tym wszystkim o rolnikach i ich dobrym interesie.

- Dosłownie kilka dni temu GUS przedstawił oficjalny szacunek tegorocznych zbiorów rzepaku na rekordowe 3,6 mln ton, ceny skupu nasion już obecnie są na poziomie niższym niż przed wybuchem wojny w Ukrainie, więc wygląda na to, że Rząd zapomniał w kontekście biopaliw o rolnictwie, które podobno jest w tym kraju ważne. Liczymy na opamiętanie i refleksję przed ostatecznymi decyzjami, jakie będą podejmowane nad tą skądinąd ważną ustawą w Parlamencie - mówi Młodecki.

Według działacza w obliczu zbliżających się siewów rzepaku ozimego, taki komunikat od Rządu i Premiera dla 100 tys. gospodarstw zajmujących się uprawą rzepaku jest bardzo niepokojący.

Jak wskazują związkowcy projekt nie był konsultowany społecznie, a branża nie miała szansy się z nim zapoznać.