Nie jest to wbrew pozorom łatwe zadanie. W przeciętne lata wyjeżdżamy na wiosnę przynajmniej 3 razy z insektycydem w rzepak, a zdarzają się sezony, że i więcej razy. W obecnej sytuacji, kiedy znikają nam ważne substancje czynne, precyzja zabiegu stanie się najważniejsza. Dlatego obligatoryjnie każdy producent rzepaku powinien wystawić na polach żółte naczynia. To proste narzędzie pomaga monitorować naloty szkodników i ocenić ich intensywność.

Żółte naczynia wspomogą trudną ochronę

Żółte naczynia powinny być wystawione przynajmniej 20 m w głąb pola. Ich stan powinien być monitorowany przynajmniej raz na 3 dni, a przy zanotowaniu większego „piku” temperatury codziennie o tej samej porze dnia.

Jak zwalczać szkodniki rzepaku?

O zwalczaniu chowaczy łodygowych już pisaliśmy w artykule poniżej.

Natomiast w przypadku słodyszka rzepakowego musimy zwracać uwagę, na odporność tego szkodnika na związki z grupy pyretroidów. Skuteczny na szkodnika jest jeszcze fosmet (należy po niego głównie sięgnąć przy ewentualnych masowych pojawach słodyszka w fazie zielonego pąka), a także indoksakarb.

Równie ważne w tym roku okażą się zabiegi przeprowadzone na szkodniki łuszczynowe, a także na szkodniki jesienne. Mała rotacja substancjami czynnymi poskutkować może gwałtownym wzrostem zjawiska odporności.

W związku z tym Instytut Ochrony Roślin opracował zalecenia rotacji dostępnych związków, by odsunąć możliwie jak najdalej postęp tego zjawiska (tabela). Warto te dane przenalizować. 

Źródło: IOR-PIB w Poznaniu
Źródło: IOR-PIB w Poznaniu