Dużym kłopotem w łanie są samosiewy zbóż, ale też i chwasty o czym pisaliśmy już TUTAJ i TUTAJ, podając przy tym wybrane herbicydy.

- Samosiewy te wschodzą nierównomiernie ze względu na braki wody w okresie pożniwnym i szczególnie są dokuczliwe, gdy uprawa prowadzona jest w systemie bezorkowym – informują specjaliści z BASF w swoim serwisie ostrzeżeń patogenowo – pogodowych Zdrowe Pole.

Jak dodają, po opadach w najbliższym tygodniu przewidują wzrost zagrożenia suchą zgnilizną kapustnych, szarą pleśnią oraz czernią krzyżowych.

Nie można też zapomnieć o regulacji rzepaku, o czym pisaliśmy TUTAJ.

Po ochłodzeniu zapowiadane jest na najbliższe dni ocieplenie, co będzie sprzyjać ponownie aktywności szkodników. Jesienią groźne są zwłaszcza mszyce, ale też i śmietka kapuściana, mączlik warzywny, pchełki, tantniś krzyżowiaczek czy gnatarz rzepakowiec. Insektycydy do walki z nimi TUTAJ.

Zboża są z kolei przeważnie w fazie 1–3 liści (BBCH 11–13). W tym wypadku również intensywnie rosną chwasty. Zagrożeniem są też mszyce.

- Pogoda sprzyja rozwojowi i żerowaniu mszyc, będących wektorami (roznosicielami) wirusów roślin zbożowych. Niezwłocznie po stwierdzeniu nawet nielicznych mszyc, należy przystąpić do ich zwalczania – podaje BASF.