Pierwsze chrząszcze chowacza podobnika mogą pojawiać się na plantacjach wczesną wiosną, równocześnie ze słodyszkiem rzepakowym, kiedy rzepak jest w fazie luźnego pąka kwiatowego. W tym okresie nie są jeszcze zagrożeniem, ale należy już systematycznie obserwować ich nasilenie na uprawie. Najliczniejszy pojaw ma miejsce w temperaturze ok. 20°C. Największe straty mogą powodować chrząszcze w okresie, kiedy łuszczyny osiągają długość 2-4 mm.

Samice wygryzają w nich otwory, do których składają zwykle jedno jajo. Larwa żeruje na zawiązkach nasion – jedna może zniszczyć kilka nasion. Następnie wygryza otwór wyjściowy, przez który przedostaje się do gleby w celu przepoczwarczenia. Przez te otwory często wnikają patogeny, głównie sprawców suchej zgnilizny kapustnych, szarej pleśni i czerni krzyżowych. Są one także ułatwieniem dla samic jeszcze groźniejszego szkodnika, pryszczarka kapustnika, które wykorzystują je do składania swoich jaj w łuszczynach. Chowacz podobnik rozwija jedno pokolenie rocznie.

Pryszczarek kapustnik pojawia się na plantacjach zwykle na początku maja, kiedy rzepak ozimy zaczyna kwitnienie. Samice składają jaja najczęściej do wcześniej uszkodzonych łuszczyn przez chowacza podobnika lub bezpośrednio do młodych łuszczyn odmian o delikatnej skórce. Największe zagrożenie dla plantacji rzepaku to jednoczesne występowanie obydwu szkodników. W jednej łuszczynie może żerować kilkadziesiąt larw, wysysając soki z nasion i ścian łuszczyn. Uszkodzone łuszczyny z czasem pękają, osypując nasiona. Larwy opadają na glebę, w której się przepoczwarczają.

W rzepaku ozimym pryszczarek rozwija 2-3 pokolenia, natomiast w jarym 3-4. Rozwój jednego pokolenia trwa w zależności od warunków pogodowych około miesiąca (brak ulewnych opadów oraz wysokie temperatury w maju i czerwcu sprzyjają rozwojowi szkodnika).

Fragment artykułu pt. Szkodniki łuszczynowe autorstwa dr Przemysława Strażyńskiego i prof. Marka Mrówczyńskiego z IOR–PIB w Poznaniu, który ukazał się w kwietniowym numerze Farmera.