Komisja Europejska szacuje ilość tę ilość na 6,01 mln ton, o 1,78 mln ton lub 42,1 proc. więcej niż rok wcześniej.

Związek Promocji Roślin Oleistych i Białkowych (UFOP) uzasadnił ten rozwój spadkiem uprawy rzepaku we Wspólnocie. W efekcie w ubiegłym roku zebrano go tylko 17,12 mln ton, wobec 20,02 mln ton w 2018 r. Ta ilość nie wystarczyła na zaopatrzenie rynku wewnętrznego.

Zdecydowanie największym dostawcą rzepaku do UE-28 w sezonie 2019/2020 była Ukraina z 2,9 mln ton, co oznacza wzrost o 32 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem.

Drugim, co do wielkości źródłem dostaw była Kanada, z której sprowadzono łącznie około 2 mln ton rzepaku do UE. To około cztery razy więcej niż w sezonie 2018/2019. UFOP, jako jeden z powodów podał również spór handlowy tego kraju z Chinami. W rezultacie Kanada otworzyła nowe rynki zbytu w Europie.

Australia zajęła trzecie miejsce wśród dostawców rzepaku do UE z eksportem rzędu 941 tys. ton, czyli o 30 proc. mniej niż w sezonie 2018/2019 co wynikało z niewielkich zbiorów rzepaku.