PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Rzepak okiem rolników - dane z różnych regionów Polski

Autor:

Dodano:

Tagi:

Mimo iż mamy koniec listopada i stan upraw rzepaku się zmienił - zwłaszcza faza rozwojowa. To pozwalamy sobie Państwu przedstawić ocenę plantacji tego gatunku z października. Ocenę okiem rolnika, która ukazała się na łamach naszego magazynu Farmer. Czy rzepak nadal dobrze rokuje? Jak to jest w Państwa gospodarstwach?



Okazuje się, że tegoroczne warunki pogodowe sprzyjały zarówno siewom, wschodom, jak i dalszemu rozwojowi rzepaku, który przeważnie będzie wymagał kilkakrotnego jesiennego skracania.

Północ

Łukasz Pergoł z miejscowości Burkat w województwie warmińsko-mazurskim uprawia w sezonie 2020/2021 64 ha rzepaku ozimego. Większość, bo 59 ha – tradycyjnie w systemie płużnym, a 5 ha – bezorkowo. Dla 44 ha przedplonem było pszenica ozima, a dla 22 ha – żyto. Rolnik zaaplikował przedsiewnie nawożenie wielkoskładnikowe NPK w wysokości 350 kg/ha, a także podał wapno granulowane w wysokości 350 kg/ha.

Kiedy przeprowadzono siewy? Okazuje się, że między 19 a 22 sierpnia, w dobrze doprawioną glebę, która w tym sezonie nie była tak przesuszona, jak w roku ubiegłym. Farmer zdecydował się tylko na odmiany mieszańcowe. Wybrał trzy. Największy areał, bo 34 ha zajęła odmiana z firmy Rapool – Inspiration, która już na rynku jest od wielu lat. Do Krajowego Rejestru (KR) została wpisana w 2011 r. Kolejna, wysiana na 20 ha, to propozycja firmy Limagrain – LG Aurelia z 2019 r. (rok wpisania do KR). Na 10 ha została zasiana odmiana z oferty firmy BASF InV1024 z katalogu CCA.

W tym sezonie wschody były szybkie, bo 22 sierpnia – zaraz po siewie – wystąpiły opady deszczu i już po czterech dniach można było zaobserwować „pierwsze sztuki na wierzchu”. Jednak zdarzyło się też, że na glebach ciężkich wcześniej wspomniane opady deszczu przyczyniły się do tzw. zaskorupienia gleby, co w efekcie utrudniło kiełkowanie roślin i prowadziło do pogorszenia wschodów. Rolnik zaobserwował w tym roku dużą presje ze strony chwastów, zwłaszcza samosiewów zbóż. Zaaplikował herbicydy powschodowe, które poradziły sobie z tym problemem. Jak ocenia stan upraw w pierwszej dekadzie października? Jest dobrej myśli. – Rośliny były w tym czasie w fazie 5-7 liści, wykonano już pierwszy zabieg skracania (chlorek chloromekwatu + tebukonazol), lecz najpewniej nie obędzie się bez drugiego – mówił.
Centrum

Łukasz Chmielewski z powiatu pułtuskiego uprawia rzepak po raz pierwszy w swoim gospodarstwie (więcej na portalu farmer.pl w cyklu „Agronom Konieczny od zaraz”). – Moja plantacja rzepaku ozimego zajmuje powierzchnię 2,8 ha, ale gleba jest bardzo mozaikowata od IIIb do IVb. Założyłem ją na stanowisku po pszenicy ozimej. Po zebraniu słomy, która jest mi potrzebna na ściółkę do obory, zasiałem poplon – później poszedł tam obornik i całość została przyorana. Populacyjną odmianę Chrobry posiałem w zalecanym terminie. Wschody były szybkie i stosunkowo równe. Sprzyjały temu przelotne deszcze. Od wschodów do końca I dekady października wykonałem dwa opryski na chwasty. Pierwszy przeciwko dwuliściennym, a drugi na samosiewy pszenicy. W fazie 4-5 liści zastosowałem regulator wzrostu, ale przewidując 2-krotne jego użycie, wykorzystałem połowę zalecanej dawki. Rośliny zostały też dokarmione nalistnie siarczanem magnezu, specjalistycznym nawozem mikroelementowym i w oddzielnym oprysku borem. W planach na jesień mam kolejny zabieg regulacji wzrostu, połączony z dokarmianiem nalistnym.

– Aktualny stan plantacji oceniam na 4+, bo po ok. 45 dniach wegetacji rośliny wytworzyły 8-9 liści, czyli ich rozety osiągnęły wielkość niezbędna do dobrego przezimowania. Gleba jest nimi w całości zakryta. Brak porażenia roślin chorobami grzybowymi i szkodnikami. Trochę gorzej jest z korzeniami. Dostatek wody i  pokarmu w wierzchniej warstwie gleby rozleniwił rośliny, które płytko się zakorzeniły. Szyjki korzeniowe mają średnio 0,5 cm średnicy. Mam jednak nadzieję, że przy tej intensywności wzrostu osiągną przed ustaniem wegetacji średnicę 0,8-0,9 cm – ocenił Chmielewski.

Wschód

Maciej Florczuk prowadzi 70 ha gospodarstwo we wsi Falatycze we wschodniej części województwa mazowieckiego. Rzepaku w tym roku uprawia 22 ha. Całość obsiał odmianami mieszańcowymi z hodowli Syngenta: Aganos, SY Florida i SY Iowa. Przedplonem dla nich był w większości jęczmień ozimy, na mniejszym areale groch i inne gatunki zbóż.

Siew wykonany był 30-31 sierpnia. – Podczas orki było sucho, ale później przyszły opady deszczu, dlatego wilgoci nie brakowało. Wschody były praktycznie 100 proc. już po 3-4 dniach – mówił Florczuk. Jakie uprawki przedsiewne zostały wykonane? – W tym sezonie pod rzepak zastosowałem nawozy naturalne albo obornik świński, albo pomiot z ferm indyków, po których poszły gruber i orka. Podałem też wieloskładnikowy nawóz mineralny w dawce 250 kg/ha, a następnie uprawiłem pole zestawem agregatowym – dodał. Trzeba uzupełnić, że wszystkie odmiany były potraktowane zaprawą z grupy neonikotynoidów, która w tym sezonie uzyskała czasowe zezwolenie. Dzięki temu, jak mówi rolnik, stan upraw jest bardzo dobry. Nie widać problemów ze szkodnikami. W pierwszej dekadzie października rzepak znajdował się w fazie 6-7 liści. Zabiegami ochrony przeprowadzonymi w uprawie rzepaku było odchwaszczanie przedwschodowe, regulacja rzepaku połączona profilaktycznie z insektycydem (pyretroidem) dokarmieniem dolistnym. – Myślę, że nie wykonam drugiego zabiegu skracającego. Ale obserwując plantację, widzę za to nowe siewki chwastów, stąd możliwa będzie korekta. Najlepiej prezentuje się odmiana Aganos – dodaje.

Zachód

Bartłomiej Banasiak z powiatu obornickiego w Wielkopolsce prowadzi gospodarstwo o areale 80 ha. Do siewu rzepaku przystąpił 20 sierpnia br. Korzystał z dogodnych warunków, jakie panowały w  regionie. Na polu wysiał trzy odmiany rzepaku ozimego: Duke, Atora, Temptation. Kilka dni po siewie przyszedł spodziewany niewielki opad deszczu, co korzystnie wpłynęło na wschody roślin. Rzepak ozimy w gospodarstwie praktycznie wschodził bez zarzutu. Plantacja jest w regionie, gdzie dokuczliwe są susze, rzepak ozimy rolnik uprawia na III-IV klasie gleb. – Uprawę przedsiewną i siew wykonujemy szybko – jednego dnia. Tak zabezpieczamy glebę przed nadmierną utratą wilgoci – mówił Bartłomiej Banasiak.

Warunkiem skutecznego działania herbicydów doglebowych jest dostateczna wilgotność gleby, m.in. dlatego odchwaszczanie doglebowe w gospodarstwie także przeprowadzono w dniu siewu rzepaku ozimego. Powschodowo, gdy rzepak znajdował się w fazie 3 liści, rolnik przeciwko samosiewom zbóż zastosował chizalofop-P etylu w zalecanej dawce 1 l/ha. Regulację pokroju rzepaku wykonał jeszcze we wrześniu, gdy rośliny były w fazie 4-5 liści. Stosował preparat zawierający takie substancje czynne, jak protiokonazol i tebukonazol, w zabiegu łączonym insektycydem (s. cz.: tiachlopryd, deltametryna). W fazie 6-7 liści rolnik zasilił rośliny borem i – jak ocenia – jest zadowolony ze stanu rzepaku ozimego. – Plantacje prawdopodobnie czeka kolejny zabieg tebukonazolem w celu ochrony i regulacji roślin. Jednak, żeby zastosować triazol, muszą panować odpowiednie temperatury powietrza, a pod koniec I dekady października w regionie było za zimno – podsumował.

Południowy-wschód

Dotychczas w gospodarstwie Tadeusza Kuchty z woj. podkarpackiego rzepak uprawiany był w technologii orkowej. W tym roku po raz pierwszy na całej powierzchni dokonano siewu w technologii bezorkowej (uprawa 3-belkowym gruberem połączona z siewem siewnikiem z redlicami talerzowymi i kółkami dociskowymi). Mimo iż zakupiony materiał siewny charakteryzował się niską MTN (były to odmiany mieszańcowe) na poziomie 6,5 kg na jednostkę, udało się precyzyjnie wykonać siew w obsadzie roślin na poziomie 45 roślin/m2. Rolnik również po raz pierwszy zdecydował się na wysiew nasion w rozstawie 12,5 cm. Uważa, że w takiej rozstawie rośliny są równiej rozmieszczone na metrze kwadratowym w porównaniu do wysiewu w co drugim rzędzie. Siew nastąpił w wilgotną glebę, a wkrótce po nim miały miejsce opady deszczu, co przyczyniło się do równych i pełnych wschodów.

Zaobserwowano dużo większą presję samosiewów zbóż niż w systemie orkowym, dlatego też pierwszym zabiegiem, jaki miał miejsce, było ich ograniczenie poprzez zastosowanie graminicydu z substancją czynną chizalofop-P-etylowy w systemie dawek dzielonych. Oprysk ten przeprowadzono w fazie pełni rozwiniętych liścieni rzepaku. Pomimo sprzyjających warunków pogodowych rolnik zdecydował się na odchwaszczanie powschodowe, które chociaż jest droższym rozwiązaniem, to zdaniem plantatora jest skuteczniejsze. Następnie przeprowadzono zabieg regulacji pokroju rzepaku, gdzie zastosowano dwa triazole – tebukonazol i metkonazol. W zabiegu tym zaaplikowano również połowę przeznaczonej jesiennej dawki mikroelementów i boru oraz insektycyd na bazie acetamiprydu i lambda-cyhalotryny, gdyż zaobserwowano obecność gnatarza rzepakowca. – Na początku jesieni jestem zadowolony ze stanu plantacji rzepaku, równe wschody i prawidłowa obsada są bowiem kluczowe w uprawie tej rośliny. Co ciekawe, w tym roku dokonałem siewu w dwóch terminach: 24 i 27 sierpnia. Tak nieznaczna różnica jest jednak zdecydowanie zauważalna w pokroju roślin i przemawia za nieco wcześniejszym terminem siewu – podsumował rolnik.

Południowy-zachód

Ryszard Kajper z woj. dolnośląskiego od 3 lat uprawia rzepak wraz z roślinami towarzyszącymi. Rolnik wysiewał 40 kg/ha bobiku oraz 50 nasion rzepaku hybrydowego /m2, a w przypadku odmiany populacyjnej 70 nasion/m2. Postawił na bobik, gdyż łatwo wymarza, nie zacienia rzepaku, produkuje dużo brodawek jesienią i dobrze sobie radzi z herbicydami stosowanymi w rzepaku. Podkreśla, że trzeba kontrolować ilość wysianego bobiku na ha, siewy po bobiku/grochu jako przedplonie nie sprawdzają się, gdyż samosiewy zagłuszają plantację. W swoim gospodarstwie korzysta z bobiku odmiany Diana, która ma bardzo drobne nasiona. W przypadku odmian o dużych nasionach normę wysiewu trzeba by zwiększyć do ok. 60-70 kg/ha. Zwraca przy tym uwagę, że przy takim systemie siewu trzeba pamiętać, aby rzepak wysiewać ok. 10 dni wcześniej niż normalnie, gdyż najlepszy efekt jest wtedy, gdy bobik przed zimą zakwitnie.

W tym roku jego rzepak został zasiany 17 sierpnia, bezpośrednio w ściernisko bez żadnej uprawy. Zastosował nawozy – Polidap w ilości 100 kg/ha oraz mikrogranulat FertiBoost zawierający fosfor. Na plantacji wykonano jeden zabieg odchwaszczania, ewentualne poprawki zostaną wykonane wiosną. W fazie 4 liści zastosowano preparat na bazie chlorku mepikwatu i metkonazolu, a po 10 dniach tebukonazol. Tuż po pierwszym skracaniu plantacja została zasilona 120 kg mocznika. Jeśli zajdzie potrzeba, zostanie wykonane jeszcze jedno nawożenie azotem na koniec października, ale u niego jak podkreśla rolnik dzięki azotowi z bobiku raczej nie będzie takiej potrzeby – mówił.

Do wszystkich zabiegów chemicznych był dodawany insektycyd, gdyż w całym rejonie jest istna plaga szkodników, takich jak tantniś czy mszyce. Jeśli chodzi o myszy, to podobnie jak w całym powiecie legnickim występują na polach, ale jak do tej pory nie wyrządziły większych szkód, a tylko w wybranych miejscach do ich zwalczania została zastosowana trutka. W przyszłym roku rolnik do wysiewanej mieszanki zamierza dołożyć nasiona kozieradki. Zadaniem kozieradki będzie miedzy innymi również ograniczenie presji insektów i myszy. 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • Ja 2020-11-29 10:55:10
    Po zebranej pszenicy posiałem poplon po czym wywiozłem obornik, zaorałem i zasiałem rzepak Chrobry. Co za sens po pszenicy ozimej jest siać poplon jezeli po 20 dniach przychodzi czas siewu rzepaku. Co to ma na celu, narobić sobie kosztów, przesuszyć glebę, sam już nie wiem co to da bo poplon i tak bedzię bardzo mały.
  • Kornel 2020-11-28 18:34:19
    Od kiedy wielkopolska jest na zachodzie?

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.239.51.78
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.