O tym, że szkodniki nalatują na plantację rzepaku informowaliśmy kilka dni temu:

Jednak ze względu głównie na chłodne noce, nie wszędzie zagrożenie było znaczące. Sytuacja z dnia na dzień rozwija się dynamicznie. Obecnie z wielu regionów kraju napływają informacje o intensywnych nalotach słodyszka rzepakowego, który przekracza próg ekonomicznej szkodliwości. Tym którzy jeszcze nie wykonali zabiegu ochronnego w rzepaku zalecamy kontrolę plantacji w celu ustalenia liczebności szkodników.Obecnie słodyszek nie tylko żeruje na kwiatostanie głównym, pochowany jest także w rozwijających się kwiatostanach na pędach bocznych. 

Przypominamy, progiem szkodliwości dla słodyszka rzepakowego:
• przy zwartym kwiatostanie (skala BBCH 50/52) jest stwierdzenie 1-2 chrząszczy na 1 roślinie,
• przy luźnym kwiatostanie (skala BBCH 55-59) 3-5 chrząszczy na 1 roślinie.

Choć bywały już sezony bez większej jego szkodliwości, nie należy bagatelizować tego szkodnika gdyż w skrajnych przypadkach, przy bardzo dużym nasileniu szkodnika może on obniżyć plon nawet do kilkudziesięciu procent. 

Słodyszek rzepakowy na tym etapie pąkowania rzepaku jest bardzo groźny. Największego straty wyrządza jego żerowanie do fazy BBCH 57. Chrząszcze nadgryzając pąki u nasady, następnie pąki żółkną, usychają odpadają, a pozostają jedynie szypułki kwiatowe.