Unijne zbiory rzepaku są niewielkie. ale ceny nie spadają. Powodem jest słaby rynek soi. Co też spowalnia sprzedaż rzepaku.

Firma analityczna Strategy Grains nieznacznie podwyższyła w sierpniu swoje prognozy dotyczące bieżących zbiorów rzepaku w Unii Europejskiej - w tym w Wielkiej Brytanii - z 16,54 mln ton do 16,79 mln ton. Rewizja w górę, która nastąpiła po sześciu kolejnych cięciach spodziewanych plonów, była głównie spowodowana korzystnymi wynikami zbiorów w Polsce i na Litwie.

Oczekiwane zbiory rzepaku byłyby, zatem nadal niższe niż bardzo słabe zbiory z poprzedniego roku wynoszące 17,12 mln ton (UE-28). Przyczyną bardzo małych obecnie zbiorów są rozczarowujące wstępne wyniki zbiorów z Francji i Wielkiej Brytanii oraz w Europie Środkowo-Wschodniej.

Uwzględniając katastrofalne zbiory w Wielkiej Brytanii w wysokości zaledwie 1,2 miliona ton, UE 27- osiągnie łączne zbiory w wysokości 15,37 miliona ton - w porównaniu z około 15,37 miliona ton w roku poprzednim. Powodem jest to, że produkcja rzepaku w Wielkiej Brytanii zmniejszyła się z roku do roku w związku z drastycznym zmniejszenia powierzchni uprawy o 585 tys. ton, spowodowanej pogodą.

Francuscy rolnicy zbierają około 100 tys. ton mniej rzepaku niż w ubiegłym roku - podczas gdy niemiecka produkcja może przekroczyć wyjątkowo słaby wynik z poprzedniego roku o około 300 tys. ton.

Komisja Europejska uznała, że ​​zbiory rzepaku w UE-27 zostały prawie zakończone i wyniosły 15,4 mln ton - a więc nieco więcej niż w przypadku Strategy Grains bez Wielkiej Brytanii. Komisja zrewidowała produkcję w Polsce nieznacznie w górę do 2,53 mln ton - podczas gdy szacunek zbiorów dla Niemiec pozostał bez zmian w stosunku do poprzedniego miesiąca na poziomie 3,13 mln ton.

Natomiast prognoza zbiorów rzepaku we Francji została zmniejszona o 100 tys. ton do zaledwie 3,37 miliona ton. Oznacza to, że francuscy rolnicy zbiorą go około 100 tys. ton mniej niż w ubiegłym roku - podczas gdy niemiecka produkcja przekroczyłaby wyjątkowo słaby wynik z poprzedniego roku o około 300 tys. ton.

Ogólnie rzecz biorąc, potencjał plonów rzepaku w większości części Europy został obniżony przez suszę wiosną i rozległe szkody spowodowane przez owady. Strategia Grains zakłada, zatem, że w sezonie 2020/2021 Unia Europejska będzie importować więcej rzepaku niż kiedykolwiek wcześniej, choć prognoza importu eksportu została tylko nieznacznie obniżona z 6,2 mln ton w poprzednim miesiącu do 6,1 mln ton.

Ale nawet ta ilość wciąż byłaby nieco większa niż rekord importu 6,0 mln w sezonie 2019/2020, który zakończył się 30 czerwca. Komisja Europejska zakłada nawet import w nowym sezonie na poziomie 6,3 mln ton.