• Zalecamy systematyczne obserwacje plantacji rzepaku ozimego pod kątem liczebności szkodników i uszkodzeń przez nie powodowanych, zwłaszcza, że pogoda sprzyja ich aktywności.
  • Z żółtych naczyniach odławia się dużo śmietek, które nadal stanowią zagrożenie dla rzepaku.
  • Na plantacjach zbożowych trwają natomiast naloty mszyc. Ich duża liczebność to zapowiedź zawirusowania roślin. 

Po deszczowym i wyjątkowym chłodnym wrześniu, październik ukazał piękne, złote oblicze polskiej jesieni. Temperatury miejscami przekraczały 20 st. C. Lokalnie notowano wyjątkowo ciepłe jak na ten okres noce.  Pobudziło to do aktywności szodniki, które nie stanowiły poważnego zagrożenia dla ozimin we wrześniu. Szczególnie to dotyczy rzepaku. Dzięki temu młode rośliny przetrwały ten okres bez większych przeszkód, a  na wielu plantacjach nawet nie był potrzebny zabieg insektycydowy.

Obecne naloty stanowią nieco mniejsze zagrożenie dla tej uprawy. Nie można jednak ich bagatelizować, bo masowe pojawy szkodników, zawsze stanowią poważny stres dla roślin. 

Uszkodzone rośliny rzepaku przez szkodniki gorzej zimują, a same uszkodzenia stają się otwartą „bramą” dla patogenów chorobotwórczych.  Zagrożone są szczególnie plantacje z opóźnionego siewu, które z racji wrześniowej pogody są w gorszej kondycji i muszą jeszcze nadrobić sporo zaległości. 

- W ostatnich dniach na plantacjach rzepaku ozimego w Winnej Górze, gdzie wystawiono żółte naczynie, w dalszym ciągu najliczniej odławiają się śmietki glebowe (Delia radicum, D. platura, D. florilega), przy czym było ich zdecydowanie mniej, niż w ubiegłym tygodniu (55 sztuk). Kolejną, najliczniejszą grupą szkodników w naczyniach to mszyca czeremchowo – zbożowa (24 sztuki). Mniej licznie odłowiono pchełki rzepakowe (16 sztuk) i miniarki (12 sztuk) - informuje w komunikacie fitosanitarnym IOR-PIB w Poznaniu

Śmietka i mszyce naleciały nagle i w dużym nasileniu

Największy pik na masowe naloty śmietek notowano w pierwszej dekadzie października. Jak informował wówczas IOR-PIB w Poznaniu wyłowiono w żółtym naczyniu dużą ilość śmietek glebowych (Delia radicum, D. platura, D. florilega). Było ich ponad 300 osobników. Na początku października zaobserwowano także pierwsze uszkodzenia korzeni roślin rzepaku przez larwy śmietki, co może świadczyć o zazębianiu się II i III pokolenia tego szkodnika. 

W tym samym czasie zanotowano także bardzo liczne migracje mszycy czeremchowo – zbożowej. W Winnej Górze dokładnie 6 października odłowiona 95 sztuk. W rzepaku zanotowano także miniarki, gnatarza rzepakowca oraz pchełkę rzepakową. 

W rzepaku szczególnie w rejonach gdzie uprawia się dużo gatunków kapustnych problem są także mączliki. Śnieżnobiałe pluskwiaki bytują na spodniej stronie liści i są bardzo trudne w zwalczaniu.