• Grzyby powodujące werticiliozę wytwarzają przetrwalniki, mogące przeżyć w glebie przez kilka lat.
  • Najskuteczniejszą metodą walki z werticiliozą jest przerwa w uprawie rzepaku na danym stanowisku.
  • W przebiegu choroby na liściach pojawiają się chlorozy, łodygi brunatnieją, a rośliny łatwo wyrwać.

Werticilioza zaliczana jest do chorób płodozmianowych. Prawdopodobieństwo jej wystąpienia jest tym większe im częściej rzepak jest uprawiany na tym samym stanowisku. Objawy choroby są zazwyczaj najbardziej widoczne od fazy kwitnienia do zbioru, a więc na końcowym etapie wegetacji rzepaku. W ostatnich latach werticilioza była obserwowana zwłaszcza na zachodzie i południowym zachodzie Polski.

Przyczyny porażenia i sprawca werticiliozy

Werticilioza jest wywoływana przez grzyby rodzaju Verticillium. Wytwarzają one niezwykle żywotne mikrosklerocja, czyli przetrwalniki. Jak wiele chorób grzybowych, atakują one rośliny uszkodzone przez inne czynniki, przerastając przez rany w głąb tkanek. Grzyby Verticillium najintensywniej rozwijają się w warunkach niskiej wilgotności gleby, przy temperaturze powietrza w granicach 15-25°C.

Główną przyczyną wystąpienia choroby jest zbyt duży udział rzepaku w strukturze zasiewów, przez co trafia on na to samo stanowisko co 2-3 lata. Mikrosklerocja z resztek pożniwnych poprzedniego rzepaku zachowują wtedy jeszcze dużą żywotność i łatwo mogą porażać rośliny. Przenoszeniu choroby mogą również sprzyjać niedokładnie oczyszczone elementy robocze maszyn, na których grzyby przemieszczają się na kolejne pola.

Objawy werticiliozy są najbardziej widoczne od fazy kwitnienia do zbioru, fot. Maciej Sacha
Objawy werticiliozy są najbardziej widoczne od fazy kwitnienia do zbioru, fot. Maciej Sacha

Objawy werticiliozy rzepaku

Grzybnia grzybów Verticillium powoduje zatykanie naczyń w porażonych tkankach, w wyniku czego są one odcinane od wody i składników pokarmowych. W przebiegu choroby na liściach pojawiają się chlorozy rozprzestrzeniające się wzdłuż nerwu głównego. Na łodygach występują brunatne smugi rozprzestrzeniające się na pędy boczne. Porażone pędy pękają, a kutikula, czyli ich powierzchniowa warstwa, odpada płatami. Charakterystyczne jest to, że często objawy występują tylko na części z pędów bocznych, które usychają, podczas gdy reszta rośliny rozwija się prawidłowo. Z czasem korzeń i dolna część pędu stają się szare, brązowe lub czarne. W zaawansowanym stadium choroby, przez uszkodzenia systemu korzeniowego, porażoną roślinę bez trudu można wyrwać.

Po żniwach występowanie werticiliozy można sprawdzić wyszukując na ściernisku łodyg szarych czy brunatnych, które można łatwo wyrwać. Na wyciągniętych z ziemi systemach korzeniowych w przypadku wystąpienia choroby z dużym prawdopodobieństwem będzie brakowało korzeni bocznych, które ze względu na osłabienie łatwo się urywają i pozostają w glebie. Wystąpienie choroby będzie również zauważalne w plonie, gdyż rośliny porażone werticiliozą redukują łuszczyny i wytwarzają nasiona o mniejszej masie.

Jak zwalczać werticiliozę?

Najważniejszą metodą zwalczania choroby jest prawidłowa agrotechnika, a w szczególności właściwie ułożony płodozmian z dłuższym odstępem czasowym pomiędzy kolejnymi zasiewami rzepaku na danym stanowisku. Rzepak nie powinien być siany na jednym polu częściej niż co 4-5 lat. Dobre efekty przynosi też głębokie przyoranie resztek porażonych roślin. Obecnie głównym czynnikiem ograniczającym występowanie werticiliozy jest stosowanie kwalifikowanego materiału siewnego odmian o podwyższonej odporności na chorobę. Nie są dostępne fungicydy skutecznie zwalczające werticiliozę, natomiast z doświadczeń wynika, że rozwój choroby ogranicza w pewnym stopniu azoksystrobina, stosowana do zwalczania zgnilizny twardzikowej czy czerni krzyżowych.