Jesienią na zasiewach rzepaku ozimego obserwowano spore nasilenie larw śmietki kapuścianej i mszyc. Niestety, szkodniki nie odpuszczają i wiosną pojawiają się nowe zagrożenia.

Chowacze pojawią się jako pierwsze

Jako pierwsze na plantacjach pojawią się chowacze łodygowe, które przezimowały jako dorosłe chrząszcze. Głównie na południu kraju wczesną wiosną może pojawiać się chowacz granatek, którego samice składają jaja u nasady roślin, a młode larwy wgryzają się do pędów i szyjki korzeniowej. Uszkodzone pędy i ogonki liściowe łamią się, a szyjka korzeniowa najczęściej gnije w wyniku wtórnego porażenia przez sprawców chorób. Kolejnym z chowaczy łodygowych jest chowacz brukwiaczek, występujący powszechnie, ale najliczniej w zachodnich rejonach kraju. Przeważnie pojawia się, gdy temperatura gleby wzrośnie do ok. 5-7°C, natomiast masowy przelot ma miejsce przy wzroście temperatury powietrza do 10-12°C. Samice brukwiaczka składają jaja w młodych łodygach, często u podstawy stożka wzrostu. Larwy żerują wewnątrz łodygi przez około 40 dni, powodując zahamowanie wzrostu rośliny – charakterystycznym objawem jest wygięta łodyga w kształcie litery S. Zwykle kilka dni po brukwiaczku pojawia się chowacz czterozębny. W zależności od warunków pogodowych najczęściej ma to miejsce na przełomie marca i kwietnia, choć okres jego nalotów może być rozciągnięty w czasie. Chowacz czterozębny występuje na terenie całej Polski, lecz największe straty powoduje w zachodnich rejonach uprawy rzepaku. Samice tego gatunku składają jaja w nerwach głównych lub ogonkach liściowych, a larwy żerują początkowo w nerwach głównych, z czasem przemieszczając się wewnątrz łodygi w stronę korzenia. Liście uszkodzonych roślin żółkną i więdną, natomiast łodygi rosną cały czas prosto w odróżnieniu od uszkodzonych przez larwę chowacza brukwiaczka. Wydrążone przez larwy chowaczy chodniki osłabiają roślinę, która często jest wtórnie porażana przez sprawców chorób, co dodatkowo zwiększa rozmiar strat.

Słońce obudzi słodyszka

Chrząszcze słodyszka rzepakowego pojawiają się po przezimowaniu, gdy temperatura powietrza wzrośnie do około 9°C. W tym okresie przelatują na żółto kwitnące kwiaty, głównie wierzbę. Przy wzroście temperatury do około 15°C przelatują na plantacje rzepaku. Termin tych nalotów może być różny w poszczególnych latach i może trwać do kilkunastu tygodni. Największe straty powodują chrząszcze w okresie rozwoju pąków kwiatowych (faza zielonego pąka). Rzepak w pełni kwitnienia jest mniej narażony, ponieważ jako roślina o dużej zdolności regeneracji potrafi w korzystnych warunkach kompensować powstałe straty. Słodyszek występuje na terenie całego kraju, jednak najwięcej uszkodzeń powoduje w rejonach południowych. Nalot słodyszka zależy przede wszystkim od warunków pogodowych, dlatego wczesna wiosna zwiększa zagrożenie plantacji przez tego szkodnika.

Oprysk zgodnie z przekroczonym progiem

W okresie wiosennej wegetacji presję szkodników zredukują ograniczanie zachwaszczenia oraz zbilansowane nawożenie poprawiające kondycję roślin. Z kolei decyzja o chemicznym zwalczaniu szkodników musi opierać się na rzeczywistym zagrożeniu plantacji. Dlatego istotną rolę pełni systematyczny monitoring własnej uprawy w celu ustalenia momentu pojawu danego szkodnika i przekroczenia przez niego progu szkodliwości. Z tego powodu najlepiej już pod koniec lutego wystawić żółte naczynia, które pozwolą stwierdzić termin pojawu i nasilenie szkodników. Na tych odłowach opierają się także progi szkodliwości – dla chowacza brukwiaczka jest to 10 chrząszczy w żółtym naczyniu w ciągu 3 dni lub 2 do 4 chrząszczy na 25 roślinach, a dla chowacza czterozębnego 20 chrząszczy w żółtym naczyniu w ciągu 3 dni lub 6 chrząszczy na 25 roślinach. Natomiast próg szkodliwości dla słodyszka rzepakowego wynosi w fazie zwartego kwiatostanu (BBCH 50-52) 1-2 chrząszcze na 1 roślinie, a w fazie luźnego kwiatostanu (BBCH 55-59) 3-5 chrząszczy na roślinie.

Jak zwalczać szkodniki w rzepaku?

 

Skuteczność chemicznego zwalczania szkodników zależy przede wszystkim od właściwego terminu zabiegu, zastosowanego insektycydu oraz optymalnej temperatury jego działania mierzonej bezpośrednio na plantacji. W celu ograniczenia powstawania odporności u lokalnych populacji szkodników (szczególnie słodyszka rzepakowego) insektycydy należy w miarę możliwości stosować przemiennie. Jednak z roku na rok paleta substancji czynnych się zmniejsza i po raz ostatni w tym sezonie należy zużyć zapasy insektycydów zawierających alfa-cypermetrynę, zeta-cypermetrynę, indoksakarb oraz fosmet (tabela). Zabiegi zwalczające chowacza czterozębnego pośrednio ograniczają także wcześnie nalatującego słodyszka rzepakowego. I odwrotnie – niektóre insektycydy zarejestrowane do zwalczania słodyszka ograniczają też chowacza czterozębnego. Zwalczanie wiosennych szkodników rzepaku można połączyć z ochroną fungicydową i nawożeniem dolistnym po spełnieniu warunków związanych m.in. z terminem zabiegu, pogodą czy kolejnością mieszania substancji.