Rzepak na polu jest 11 miesięcy. Przez ten okres trwa walka o jego plon. Jest to uprawa wymagająca bardzo silnie zależna od pogody i przyjętej agrotechniki. Generalnie sygnały z terenu są różne i przedział plonowania bardzo szeroki. W dużej mierze plon uzależniony jest od rozkładu opadów, które jak wiemy były w skali kraju bardzo nierównomierne. 

Jak plonuje tegoroczny rzepak? Zachęcamy do zapoznania się z krótkimi wypowiedziami zapytanych o to rolników.

Województwo podkarpackie

Marek Zygarlicki prowadzi gospodarstwo w województwie podkarpackim, specjalizujące się w produkcji roślinnej. Uprawia rzepak, kukurydzę na ziarno, buraki cukrowe i zboża: pszenicę oraz jęczmień.
-Tegoroczne zbiory rzepaku przeprowadzane były w gospodarstwie końcem lipca. Rzepak zasiany był po pszenicy, na glebach klasy IV. Sierpień ubiegłego roku był obfity w opady deszczu, ale udało nam się trafić w zasiewy terminowe. Jednak później, z powodu strat poczynionych przez śmietkę, dosiewałem rzepak. Plantacja przezimowała dobrze, odżywiana była m.in. RSM, który był szybko podany i dobrze się sprawdził. Przymrozki wiosenne w pewnym stopniu ograniczyły nalot słodyszka rzepakowego i chowacza, jednak później mimo stosowanych zabiegów ochronnych, widoczne były uszkodzenia spowodowane przez chowacza łodygowego. Finalny plon jaki uzyskaliśmy to średnio 3,7 t/ha.

Województwo lubelskie

Krzysztof Grzyb z powiatu biłgorajskiego (woj. lubelskie) razem z tatą i bratem, zajmują się gospodarstwem rolnym, nakierowanym na produkcję roślinną. Główne uprawy to: ziemniaki, rzepak, pszenica i jęczmień oraz bobik.

-Siewy przeprowadzone były końcem sierpnia, głownie na glebach klas IIIb-IVa. Rzepak miał problemy ze wschodami - po wykonaniu przedwschodowego zwalczania chwastów, spadł ulewny deszcz (herbicydy przemieściły się w głąb gleby), co w pewnym stopniu przyhamowało jego rozwój. Stan plantacji jesienią nie był zadowalający, jednak przezimowała ona dobrze, bez strat w obsadzie. Na ruszenie wegetacji zastosowaliśmy Sulfan, a na drugą dawkę - RSM. Nawożenie pierwszą dawką azotu było opóźnione ze względu na częste przymrozki wiosną. Presja szkodników, zwłaszcza słodyszka i chowacza była przyhamowana, właśnie w wyniku tych ujemnych temperatur. Plon jaki uzyskaliśmy mieści się w granicach od 3,5 – 4 t/ha, w zależności od odmiany.

Województwo wielkopolskie

W gospodarstwie Mateusza Jaśniewicza z powiatu wolsztyńskiego na zachodzie Wielkopolski w sezonie 2021/2022 uprawiane były trzy odmiany rzepaku ozimego: Dominator, Kuga oraz Galileus, które łącznie zajmowały areał 10 ha. W zależności od odmiany plon nasion wyniósł 3,8-4,1 t/ha.

Rzepak został wysiany w technologii strip-till, a łączna dawka azotu wyniosła ok. 210 kg N/ha. Program ochrony fungicydowej objął trzy zabiegi, dodatkowo interwencyjnie wykonywano zabiegi insektycydowe po odnotowaniu obecności szkodników w żółtych naczyniach. Jak wspomina pan Mateusz, wschody rzepaku były zadowalające dzięki jesiennym opadom deszczu. Sytuacja znacznie pogorszyła się jednak wiosną – od marca do maja spadło łącznie 27 litrów deszczu, co oprócz stresu wodnego doprowadziło do dużych utrudnień w pobraniu dostarczonego po zimie azotu.

- Łan był zdrowy, ale zabrakło mu wody. Rośliny mocno zredukowały liczbę łuszczyn, wizualnie plon zapowiadał się na 2,5-3 t/ha, a zebrałem 3,8-4,1 t, więc końcowy wynik zaskoczył mnie pozytywnie. Moim zdaniem rośliny lepiej radziły sobie w tych warunkach dzięki zastąpieniu orki uprawą pasową – mówi rolnik.

Województwo lubuskie

W gospodarstwie Pawła Pietucha w województwie lubuskim, powiecie wschowskim, rzepak ozimy w sezonie 2021/2022 zajął areał 30 ha. Rzepak uprawiany był w tradycyjnej technologii płużnej. Uprawianymi odmianami były: SY Ilona, Arabella, Ambassador oraz Architect. Łączna dawka azotu wyniosła 220 kg N/ha, zabiegi fungicydowe wykonane zostały trzykrotnie, a dzięki stosunkowo niewielkiej presji szkodników ochrona insektycydowa ograniczyła się do dwóch zabiegów. Ponieważ sierpień 2021 r. obfitował w opady, warunki wilgotnościowe pozwoliły na siew rzepaku dopiero we wrześniu, ale dzięki zapasowi wody w glebie wschody były szybkie i wyrównane. Wiosną niestety wody zaczęło brakować: w marcu deszcz nie padał wcale, w kwietniu spadło 47 mm, w maju 36 mm, a w czerwcu 12 mm.

- Majowy deszcz przypadł tak naprawdę dopiero na koniec miesiąca i ominął okres kwitnienia rzepaku, wiele kwiatów wówczas zaschło i odpadło – tłumaczy pan Paweł.

Z uwagi na suszę rolnik spodziewał się znacznej obniżki plonów, rzepak jednak dosyć dobrze poradził sobie w warunkach stresu. Plon nasion w zależności od odmiany wahał się w zakresie 3,7-4,5 t/ha.

Województwo łódzkie

Miłosz Dobrowolski gospodaruje w powiecie zgierskim, woj. łódzkim. Uprawia rzepak ozimy w technologii strip till. W gospodarstwie dominują gleby klasy III, ale są także V i VI. W tym roku uprawa ta zajmowała 30ha. Do siewu wybrał odmiany DK Excited, LG Architect, Ambassador, Mas Seeds.
- Rzepak zasiany był w terminie optymalnym. Po siewie zanotowaliśmy silne opady w regionie, ale dzięki pozostawionym resztkom pożniwnym oraz pasowej uprawie nie mieliśmy problemów z zaskorupieniem gleby. Rośliny przezimowały bardzo dobrze. Zastosowano nawożenie azotowe w wysokości maksymalnie 220kgN/ha (dawka uzależniona od stanowiska, typu gleby, przedplonu a także kondycji roślin). Wsparciem dla niego było wczesnowiosenne nawożenie kizerytem. Presja szkodników była wysoka, choroby natomiast nie miały większego pola do popisu. W ostatniej dekadzie maja oraz przez cały czerwiec zanotowano sukcesywne opady deszczu. Wpłynęły one pozytywnie na utrzymanie się zawiązanych łuszczyn oraz na nalewanie nasion. Między innymi dzięki temu w gospodarstwie zanotowano bardzo dobre plony rzepaku wynoszące w zależności od stanowiska od 3,5  do 5,3 t/ha.

Województwo dolnośląskie

Gospodarstwo Krzysztofa Krzaka zajmuje się produkcją roślinną w powiecie oleśnickim (woj. dolnośląskie). 

- W moim gospodarstwie średni plon rzepaku wyniósł 4,15 t/ha. Jest to mój dotychczasowy rekord. W czasie wegetacji stosowałem intensywną ochronę, nie zmniejszałem poziomu nawożenia w stosunki do lat poprzednich. Rzepak nie dosuszałem chemicznie. Przy tak wysokich kosztach poniesionych na produkcję rzepaku, cena za nasiona niestety nie jest dla mnie satysfakcjonująca. Rzepak sprzedany. Na szczęście plon nieco zrekompensował niska cenę, ale liczyłam na więcej. Mimo dopływu dużej gotówki na konto zdecydowana większość została już zainwestowana w nawozy pod przyszły sezon.

Województwo warmińsko-mazurskie

W tej części Polski wegetacja zawsze startuje najpóźniej, a co za tym idzie – żniwa także są opóźnione w stosunku do reszty kraju. Rolnicy z woj. warmińsko-mazurskiego rozpoczęli zbiory rzepaku wraz z początkiem sierpnia oraz ciepłą i słoneczną pogodą, która wówczas panowała i jeszcze ich nie zakończyli. Warto przypomnieć, że wiele plantacji rzepaku ozimego, ze względu na zeszłoroczne deszczowe żniwa, zostało wysianych dopiero we wrześniu i … zjedzonych przez pchełkę rzepakową. Ci rolnicy, którzy przerwali zbiory, by zasiać rzepak także nie mieli łatwo – wiosenna susza zredukowała liczbę łuszczyn zawiązywanych na roślinach. Sytuację uratowały jednak opady w czerwcu i lipcu. Plonowanie? Rolnicy są bardzo ostrożni - Szacuję, że tegoroczna średnia na dobrych polach wyniesie między 3,5 a 4 tony nasion z hektara, choć zdarzają się także stanowiska, które ,,sypią” nawet 5 ton i takie, gdzie wydajność wynosi raptem 2 t/ha - mówi Władysław Jaworski, rolnik gospodarujący na powierzchni 250 ha w zachodniej części województwa. Gospodarze są zgodni w jednej kwestii - w obecnej sytuacji geopolitycznej należy wstrzymać się ze sprzedażą płodów rolnych najdłużej, jak się da.

Województwo kujawsko - pomorskie

– W tym sezonie ze względu na wysokie ceny nawożenie azotowe ograniczyliśmy o 25%. Rzepak miał zapas wody i jest z czego się cieszyć. Średnia z całego gospodarstwa wyszła powyżej 4 t/ha, a nawet udało się zebrać 4,2 t/ha na polu, gdzie miejscami występuje V klasa. W miejscach, gdzie zastosowaliśmy preparat mikrobiologiczny, rzepak wyraźnie lepiej wyglądał, kombajn pokazywał wyższe plonowanie, ale dokładnych danych nie udało się zważyć. Takiego roku, żeby średnia była powyżej 4 t/ha dawno nie mieliśmy. Zdecydowanie nie można narzekać, gdybyśmy zebrali 3 t/ha to też by trzeba jakoś dać radę – mówi Tomasz Dembiński z powiatu wąbrzeskiego.

Żniwa rzepakowe zaczęły się 22 lipca, natomiast przez opady początkowo po kilku godzinach pracy następował dzień lub dwa przerwy. Ostatecznie zbiór rzepaku udało się zakonczyć przed końcem lipca. Nasiona w momencie zbioru miały wilgotność 5,5-7% i w całości trafiły do magazynu, gdzie czekają na wzrost cen skupu. Co warto zaznaczyć, w gospodarstwie od kilkunastu lat rzepak z powodzeniem uprawiany jest w technologii bezorkowej.