Dostatek pokarmu jak również relatywnie intensywny przebieg procesów syntezy (poza fotosyntezą ograniczoną ze względu na niedobór energii słonecznej) pozwolił im na łagodne przetrwanie krótkiego ochłodzenia na przełomie I i II dekady grudnia, a następnie wykorzystać kolejne dwie dekady na wzrost i rozwój.

Wyraźne spowolnienie nastąpiło w I dekadzie stycznia, głównie za sprawą spadku temperatury powietrza i gleby. Na szczęście nie nastąpił on gwałtownie i osiągnęła ona wartości krytycznych dla rzepaku. Niewielkie opady śniegu w tym okresie, zdecydowanie łagodziły oddziaływanie nocnych przymrozków i wysmalających rośliny wiatrów. II i III dekada stycznia miała już typowo zimowy charakter, ale nie charakteryzowała się bardzo silnym mrozem, co w obliczu kolejnych opadów śniegu nie miało istotnego wpływu na rośliny.

W momencie lustracji przeprowadzonej na początku II dekady stycznia rośliny były w bardzo dobrej kondycji, nie mniej pojawiły się na nich objawy niedoboru składników pokarmowych. Których? Jak je zidentyfikować? O tym w załączonym filmie, do obejżenia którego serdecznie zapraszam.