W gospodarstwie Tadeusza Szymańczaka ścieżki technologiczne stosowane są od około 10 lat. W praktyce wygląda to w ten sposób, że co 80 m na polu znajduje się wolna przestrzeń, którą może przejechać ciągnik z opryskiwaczem pneumatycznym. Zasięg wyrzutu cieczy roboczej takiego opryskiwacza wynosi 40 m.

Z czym trzeba się liczyć wprowadzając takie rozwiązanie? - W zależności od  kształtu pola z produkcji wypada 1 do 2 proc. jego powierzchni. Jednak dzięki redukcji populacji omacnicy prosowianki do minimum redukuje się porażenie roślin tym szkodnikiem, przez co plon ziarna jest wyższy o 1-2 t/ha - tłumaczy Tadeusz Szymańczak.