• Zabieg sklejania łuszczyn zabezpiecza przed osypywaniem się ziarna.
  • Kiedy warto sklejać łuszczyny?

Zabieg sklejania łuszczyn jest tematem dość kłopotliwym. Wielu rolników stosuje go każdego roku zwracając uwagę na większą elastyczność w późniejszym terminie zbioru. Jednakże ile gospodarstw tyle opinii. Od strony agrotechnicznej jest to zabieg z pewnością bardziej zasadny aniżeli dosuszanie, które odcina roślinę od procesów życiowych i w przypadku zbyt szybkiej aplikacji prowadzi do mniejszego zaolejenia i obniżenia masy ziarna. W przypadku sklejania takich problemów nie ma - jednoznacznie jest to zabieg który może nam dać jedynie pozytywne efekty. Otwartym pozostaje jednak pytanie czy sklejenie pozwoli nam uzyskać wymierne korzyści.

Kiedy warto aplikować sklejacz?

Zalecenia dotyczące sklejania łuszczyn mówią nam, że zabieg sklejania dobrze jest wykonać w przypadku, gdy rzepak rozwija się dość nierównomiernie. Ocenę równomierności rozwoju możemy podjąć po części już na początku kwitnienia - nierównomierne, czasem wydłużone kwitnienie, będzie prawdopodobnie wpływało na nierówne rozłożenie dojrzewania łuszczyn (część roślin rozpocznie wykształcanie łuszczyn znacznie później). Do tego dochodzi odmładzanie roślin w ścieżkach przejazdowych. Negatywny wpływ na łuszczyny, tzn. na ich podatność do otwierania się, mają też zmienne warunki pogodowe - np. naprzemienne opady deszczu z wysokimi temperaturami powietrza czy też silny wiatr. W takich sytuacja aplikacja sklejania łuszczyn pomoże nam w dłuższym utrzymaniu rzepaku na polu, by ten równo dojrzał na całej plantacji. Preparaty klejące nakładają bowiem na łuszczynę film, który jest dodatkową ochroną przed działaniami warunków pogodowych. Bariera powstała w wyniku przejazdu ze sklejaczem pozwala roślinie utrzymać dostęp do powietrza, jednak odcina ją od wody. De facto rzepak korzysta już wówczas z zasobów zgromadzonych w glebie.

 

 

W jakim terminie sklejać łuszczyny?

Sklejanie łuszczyn prawidłowo powinno zostać wykonane szybciej aniżeli dosuszanie, choć w praktyce te zabiegi są niejednokrotnie łączone ze sobą. Czy jednak wspólna aplikacja ma sens? Czasami tak - przy nierównomiernym rozwoju rośliny interwencyjnie „odcinamy” desykacją, a sam sklejacz pozwala na zabezpieczenie kruchej dojrzałej łuszczyny przed otwarciem się i w konsekwencji osypaniem. Tu jednak warto zwrócić uwagę na fakt, iż sklejanie pozwala nam na dłuższe utrzymanie plantacji bez ryzyka otwierania łuszczyny, czyli teoretycznie możemy wykonywać nawet zbiór sierpniowy. Jednakże aplikując sklejacz wraz z glifosatem tracimy taką możliwość - jaki ma sens z jednej strony pędzenie rośliny by ta doschła, a z drugiej zabezpieczenie przed otwarciem się w dłuższej perspektywie czasu? Owszem, będzie to dobra opcja w przypadku trudnych warunków pogodowych - silne wiatry, burze czy delikatny grad. Wówczas sklejona łuszczyna powinna sobie poradzić.

Kłopotliwe pozostaje dobranie dawki cieczy roboczej. Preparaty sklejające powinny być podawane w większej ilości wody aniżeli produkty na bazie glifosatu.

Pamiętajmy przede wszystkim, że stosując łącznie dosuszanie i sklejanie zbiór należy wykonać szybciej aniżeli w sytuacji samego tylko sklejania łuszczyn. 

Do zabiegu sklejania "solo" przystępujemy około 20 - 25 dni przed planowanym zbiorem. Łuszczyna powinna być jeszcze elastyczna. W praktyce jeśli da się ją jeszcze zgiąć w kształt litery U a ta nie osypie się lub ewentualnie delikatnie pęknie to znaczy, że zabieg możemy wykonywać. Łuszczyny powinny być lekko żółte / seledynowe - na etapie przejścia z kopru zielonego w żółte odcienie. Zabieg najlepiej wykonać rano kiedy roślina wykazuje się wysoką sprężystością.