Ostatnia relacja z plantacji kończyła się na stwierdzeniu intensywnego wzrostu sorga uprawianego na kiszonkę, a także rozpoczęciem kwitnienia. Już na przełomie sierpnia i września, wysokością i gęstością łanu sorgo prześcignęło rosnącą tuż obok kukurydzę, a z każdym dniem ilość jego biomasy ulegała przyrostowi.

Prognozowane opady

Po stosunkowo mokrym lipcu, z sumą opadów na poziomie 80 mm, na początku sierpnia doczekaliśmy się przerwy w opadach, która pozwoliła przeprowadzić żniwa, a w przypadku sorga zintensyfikować wzrost i rozwój roślin. Suma opadów sierpnia wyniosła nieco ponad 100 mm, które w 90% spadły 22 i 23 sierpnia, podczas gwałtownych ulew. Pierwsza połowa września była bezdeszczowa, natomiast codziennie występowała obfita rosa, która w gęstym ładnie utrzymywała się niemal do południa. Opady wystąpiły natomiast w ostatniej dekadzie miesiąca, a ich suma wyniosła około 65 mm. Temperatura powietrza we wrześniu wyraźnie spadła i rzadko przekraczała 20°C.

Łan sięgał do połowy wysokości kabiny, fot. Maciej Sacha
Łan sięgał do połowy wysokości kabiny, fot. Maciej Sacha

Sorgo zostało zebrane tuż przed zapowiadanymi opadami. Rośliny wciąż rosły, ale ulewny deszcz mógłby znacząco utrudnić zbiór, gdyż stanowisko charakteryzuje się ciężką glebą i tendencją do powstawania zastoisk.

Stan plantacji

Na większości areału wysokość roślin przekroczyła 3 metry. Podczas zbioru sorgo sięgało przynajmniej do połowy wysokości przedniej szyby sieczkarni Claas Jaguar 870. Uwagę zwraca bardzo duża gęstość, która była niemałym wyzwaniem dla sieczkarni i jej operatora. Względem rosnącej tuż obok kukurydzy, zieleń liści była wyraźnie bardziej intensywna, co jest również widoczne w porównaniu barwy sieczki z obu gatunków i przekłada się na znaczną różnicę w uwilgotnieniu biomasy.

Sorgo aż do zbioru pozostało intensywnie zielone, fot. Maciej Sacha
Sorgo aż do zbioru pozostało intensywnie zielone, fot. Maciej Sacha

Zbiór na kiszonkę

Podczas poprzedniej wizyty na polu ocenialiśmy „na oko”, że sorgo wytworzyło na jednostce powierzchni znacznie więcej biomasy niż kukurydza. Po zbiorze już wiemy, że nie myliliśmy się, a wysoki plon był miłym zaskoczeniem dla właściciela, który w pewnym momencie nieco sceptycznie podchodził do nowego gatunku w swoim gospodarstwie.

Plon biomasy nie był ważony, więc nie jesteśmy w stanie podać dokładnych wyników w tonach z hektara, natomiast z pewnością obrazowe będzie porównanie ilości przywiezionych przyczep względem kukurydzy, przy której pracowały te same zestawy, składające się z przyczep objętościowych na bazie popularnych rozrzutników Fortschritt T088. W przypadku kukurydzy z hektara przywiezione zostało 3,5-6 przyczep. W przypadku kukurydzy sianej po życie plon był niższy, natomiast sumarycznie w całym sezonie należy również doliczyć plon biomasy żyta. 6 przyczep z hektara to z kolei wynik kukurydzy z  siewu optymalnego. Sorgo natomiast w przeliczeniu na hektar zapełniło dokładnie 8 przyczep. Plon biomasy jest więc zdecydowanie imponujący. Zbiór sieczkarnią Claas Jaguar 870 z bezrzędową przystawką Kemper i odwozem dwoma zestawami kosztował 1300 zł/ha.

Świeża biomasa sorgo nasypana na pryzmę kukurydzy, fot. Maciej Sacha
Świeża biomasa sorgo nasypana na pryzmę kukurydzy, fot. Maciej Sacha