Nasza redakcja pod koniec pierwszej dekady marca br. udała się z wizytą do Bielaw, gdzie gospodarzy Agrolider Marek Kuszak. Syngenta pod nazwą „Agrolider” prowadzi program, w którym uczestniczy kilkadziesiąt gospodarstw w całym kraju. Agroliderzy na swoich polach testują znane i nowe rozwiązania chemiczne oraz odmiany firmy Syngenta. Jednym słowem oceniają, jak propozycje ochrony sprawdzają się w praktyce w różnych warunkach i stanowiskach.

Gospodarz i jednocześnie Agrolider Syngenta ocenia ogólny stan upraw ozimych na dobry, a nawet bardzo dobry. - Gołym okiem widać, że nawet najgorzej znoszące niskie temperatury odmiany pszenicy czy jęczmienia ozimego nie zanotowały strat. Chociaż jesienią zmagaliśmy się z suszą, to ostatnie opady znacząco poprawiły sytuację – mówi Marek Kuszak.

Faktycznie na ten moment zboża ozime na polu gospodarza prezentują się dobrze. Intensywnie zielony kolor cieszy oko, pola są wolne od chwastów, do ich zwalczania wykorzystano preparat Boxer Evo EC, zawierający dwie substancje czynne: prosulfokarb i diflufenikan.

Pszenica siana (20.10) po kukurydzy znajduje się obecnie w fazie 2 – 3 rozkrzewień. Na polu są odmiany SY Yukon i Galerist z hodowli Syngenta oraz Metronom od Ragt. W pszenicy nie widać chorób, dopiero po wnikliwej lustracji sporadycznie znaleźć można objawy chorobowe na starszych liściach, przede wszystkim mącznika prawdziwego zbóż i traw oraz septoriozy paskowanej liści pszenicy.

Dla porównania oglądamy pszenicę ozimą z terminu wrześniowego i z początku października. Zboże osiągnęło fazę końca krzewienia (do 5 – 6 rozkrzewień) i w najbliższym czasie zacznie strzelać w źdźbło. Na gęstych, rozkrzewionych roślinach obserwujemy znaczne porażenie mączniakiem prawdziwym i septoriozą paskowaną liści. Widoczne są też podsuszki, głównie łamliwość podstawy źdźbła. Na pszenicy Agrolidera, sianej po kukurydzy nie obserwujemy chorób podsuszkowych.

- Łamliwość podstawy źdźbła oraz fuzaryjna zgorzel podstawy źdźbła to problem nierzadko występujący na uprawach wielu gospodarstw w całej Polsce. Tutaj sprawdzi się doskonale znany i świetnie oceniany przez rolników Unix 75 WG. Cyprodynil jest substancją pierwszego wyboru przy wysokim ryzyku i presji chorób podstawy źdźbła – mówi Jarosław Rawski, ekspert Syngenty.

Obecnie znajdujemy się krótko przed koniecznością ochrony zbóż w terminie T-1. W tym sezonie dla najbardziej wymagających rolników Syngenta przygotowała dwa zupełnie nowe rozwiązania w pszenicy ozimej.

- Turbo Pak to połączenie fenpropidyny i triazolu, doskonale sprawdzające się w niskich temperaturach do walki z mączniakiem oraz innymi chorobami liści takimi jak: septorioza czy rdza. Drugie rozwiązanie to Avoxa Pak, czyli tak zwany „one-shot”, jednym strzałem zwalczający zarówno miotłę, jak i chwasty dwuliścienne – podkreśla Jarosław Rawski.

W tym sezonie, po najcieplejszej zimie w historii dotychczasowych pomiarów, zbóż nie trzeba dokrzewiać zabiegami chemicznymi. Wymagać będą natomiast zdecydowanie regulacji. Te siane w terminach optymalnych znacznie wcześniej. Syngenta poleca zastosować preparat Moddus 250 EC lub Moddus Flexi (0,4 l/ha). W niższych temperaturach (od 5°C) można użyć Moddus Start w dawce zaledwie 0,3 l/ha.

W terminie T -2 Syngenta poleca sprawdzony preparat Elatus Era. Jak informuje, został on uznany przez francuski instytut Arvalis za wzorzec dla wszystkich nowych fungicydów dostępnych na rynku. Jego skuteczność w zwalczaniu rdzy i septoriozy została potwierdzona przez międzynarodowe stacje badawcze w tym: własnie Arvalis, AHDB czy niemiecka izba rolnicza w Nadrenii-Północnej Westfalii.

W gospodarstwie Agrolidera oprócz pszenicy uprawiany jest też jęczmień ozimy mieszańcowy. Marek Kuszak wysiał odmiany SY Batacooda i SY Galileoo. By uchronić plantacje przed pałecznicą zbóż i traw, która dawała się we znaki we wcześniejszym sezonie, jęczmień zaprawiono zaprawą Vibrance Star 070 FS. - Jej wykorzystanie rozwiązało problem z tą chorobą – podkreśla ekspert Syngenty.

W jęczmieniu ozimym występuje obecnie plamistość siatkowa jęczmienia oraz mączniak prawdziwy zbóż i traw. Do zwalczania tych chorób firma poleca preparat Unix 750 WG (s.cz. cyprodynil) lub Tern 750 EC (s.cz. fenpropidyna) typowo na mącznika.

Obok ochrony fungicydowej okres strzelania w źdźbło to także termin, kiedy należy zaplanować regulację łanu. Na polu z uprawą jęczmienia ozimego, z którego gospodarz spodziewa się wysokich plonów, zaplanował dwa zabiegi regulacyjne. Pierwszy w fazie strzelania w źdźbło z wykorzystaniem preparatu Moddus w dawce 0,6 l/ha. Drugi w fazie wykształconego liścia flagowego preparatem zawierającym etefon. Jego dawka uzależniona będzie od warunków pogodowych.

Obok zbóż znajduje się plantacja rzepaku ozimego (siana 26.08.), gdzie testowane są nowe odmiany tego gatunku, które firma planuje w najbliższym czasie wprowadzać do swojego portfolio. Po łagodnej zimie rośliny są nadzwyczaj dobrze rozwinięte i rozpoczęły wydłużanie pędu głównego.

- Zima zaskoczyła nas bardzo pozytywnie. Rośliny są duże, zachowały wszystkie liście, a wegetacja nastąpiła o 2-3 tygodnie wcześniej niż zazwyczaj. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że tak dobre warunki dla roślin są również dobre dla szkodników. Mamy jednak na to swoje sposoby – ocenia z uśmiechem ekspert Syngenty.

Przede wszystkim zacząć trzeba od regulacji pokroju rzepaku. Syngenta rekomenduje regulator wzrostu Toprex 375 SC. Teraz jest jeszcze dość chłodno, ale synoptycy na najbliższe dni zapowiadają ocieplenie. W przypadku wczesnego stosowania regulatorów (w wyrośniętych plantacjach) ważne, aby kilka godzin po zabiegu utrzymywały się temperatury ok. 12°C, co pozwoli zadziałać preparatom. Temperatury rzędu 12°C otwierają okno do stosowania właśnie regulatorów i fungicydów w rzepaku.

Do walki ze zgnilizną twardzikową i suchą zgnilizną kapustnych Syngenta poleca Amistar Gold Max oparty o s. cz. difenokonazol, który jak informuje firma w porównaniu do innych triazoli wolniej przemieszcza się wewnątrz liścia i tym samym dłużej chroni rośliny.

- Podsumowując, mimo wielu obaw kończąca się zima 2019/2020 nie przyniosła dużych strat, jakich obawiało się wielu rolników w momencie siewów ozimin. Większość plantacji ozimych jest w dobrej i bardzo dobrej kondycji. Zboża kończą krzewienie oraz rozpoczynają fazę strzelania w źdźbło, natomiast rzepaki rozpoczęły wydłużanie pędu głównego. Praktycznie na wszystkich uprawach obserwujemy występowanie chorób. Teraz jest kluczowy moment, żeby rozpocząć wykonywanie pierwszych zabiegów związanych ze zwalczaniem chwastów, chorób grzybowych czy szkodników – konkluduje Jarosław Rawski, z Syngenta.