Magazynowanie zarówno zbóż, jak i rzepaku, wymaga spełnienia określonych warunków przechowalniczych, w tym odpowiedniego przygotowania magazynu. W mediach społecznościowych często padają pytania, jak radzić sobie w przypadku pojawienia się szkodników, a nawet pleśniejących ziaren i nasion. O odpowiedź poprosiliśmy ekspertów z firmy Rentokil Polska - informacji dla portalu farmer.pl udzieliła Aleksandra Danielewska, ekspert Rentokil Polska.

Farmer: Na co zwracać uwagę przy dłuższym przechowywaniu zbóż, a także rzepaku?

Aleksandra Danielewska: Przygotowanie magazynów rozpoczynamy od działań profilaktycznych: dokładnego uprzątnięcia, sprawdzenia stanu technicznego oraz szczelności obiektów. Likwidujemy wszystkie dziury i szczeliny, a następnie przeprowadzamy gruntowne czyszczenie powierzchni, elementów konstrukcyjnych obiektu oraz ciągów transportowych.

Najlepszą profilaktyką jest dezynsekcja, czyli zabieg ograniczający możliwość rozwoju szkodników w magazynie. Taki zabieg wykonuje się zwykle przed zbiorami. Im bardziej kompleksowa usługa, tym lepszy jest jej efekt. Ceny usług wahają się od 500 zł w przypadku oprysków do kilkudziesięciu tysięcy zł, jeśli chodzi o usługi gazowania obiektów i zboża. Najlepiej sprawdza się gazowanie inaczej zwane fumigacją, ale nie zawsze i nie we wszystkich obiektach można je przeprowadzić. W nieszczelnych pomieszczeniach takie rozwiązanie będzie nieskuteczne i niebezpieczne. Do dezynsekcji pomieszczeń magazynowych, których nie można fumigować stosuje się metody zamgławiania termicznego  i oprysków. Powyższe czynności mają na celu zmniejszenie ryzyka rozwoju szkodników w magazynie co stanowi największe zagrożenie dla naszych plonów.

Jak zapobiegać wystąpieniu szkodników w magazynach?

Szczególnie ważne w przypadku walki z insektami, jest ich wczesne wykrycie i szybka reakcja na zagrożenie. Powinno się prowadzić ciągły monitoring obecności szkodników w magazynach przy pomocy dostępnych na rynku urządzeń. W tym zakresie dostępne są odpowiednie sondy temperatury zboża, pułapki feromonowe na owady z rodziny omacnicowatych i chrząszcze magazynowe.

Mierząc temperaturę w magazynach możemy bowiem wychwycić rozpoczęcie się procesów gnilnych, charakterystycznych dla m.in. trojszyków, wołków zbożowych oraz rozkruszków. Z kolei pułapki feromonowe wykorzystują substancje chemiczne wydzielane przez szkodniki w celu przywabienia osobnika tego samego gatunku przeciwnej płci. Takie pułapki zdają egzamin, gdy w magazynie występują owady dorosłe. Popularne są również pułapki mechaniczne typu Pitfall Cone, które zostały stworzone do monitorowania  szkodników w składowanych zbożach, głównie w pryzmach. Stosuje się je zarówno na powierzchni, jak i do głębokości 0,5 metra pod powierzchnią zboża. Urządzenie wyłapuje owady, które wpadają do pułapki i nie mogą się z niej wydostać. Wykrycie nawet pojedynczych osobników jednoznacznie wskaże, że surowiec został zanieczyszczony i należy go poddać zabiegom dezynsekcji.

Jakie szkodniki najczęściej pojawiają się w magazynach?

Jednym z najczęściej spotykanych szkodników magazynowych, jest trojszyk oraz wołek zbożowy, który jest szkodnikiem pierwotnym, tzn. atakuje nieuszkodzone ziarno. Wybiera głównie pszenicę i jęczmień, wygryzając drobne otworki w ziarnach i tam składa jaja. Cały rozwój wołka, tj. od złożenia jaj do postaci dorosłej odbywa się w ziarnie. Jest to tzw. porażenie ukryte, które trudno jest zobaczyć „gołym okiem”.

Sen z powiek rolnika spędzają również rozkruszki. To roztocza, które pojawiają się w produktach przemiału zboża tj. mące, otrębach, paszy, a w samym ziarnie na zarodkach. Pomimo 0,5 mm długości mogą wyrządzić olbrzymie szkody, szczególnie jeśli w pomieszczeniu jest wilgoć. Ziarna zbóż są również szczególnie uwielbiane przez wyżej wspomniane motyle z rodziny omacnicowatych - mklik mączny i omacnica spichrzanka. Pomimo, że wyglądają niewinnie i w dorosłej postaci nie pobierają pokarmu to larwy tych owadów żywią się produktami przemiału zbóż, zanieczyszczają je własnymi odchodami, oprzędami i padłymi owadami.

Co jeśli w magazynie pojawią się szkodniki? Jak z nimi walczyć?

W momencie wykrycia szkodnika, koniecznie musimy w pierwszej kolejności zabezpieczyć inne magazyny przed dalszym rozprzestrzenianiem się insektów i uważać, gdyż owady mogą przenieść się poprzez zakażony materiał, worki, środki transportu i urządzenia.

W celu wyeliminowania ich, stosuje się dwie grupy środków chemicznych: fumiganty i preparaty kontaktowo-pokarmowe. Fumiganty są bardzo toksyczne, dlatego zabiegi z ich użyciem mogą być wykonywane jedynie przez wyspecjalizowane firmy. Stosowane jedynie w magazynach spełniających określone wymagania techniczne oraz prawne, tj. szczelność, łatwość wietrzenia, bezpieczeństwo przeciwpożarowe oraz odpowiednia odległość od zabudowań mieszkalnych i inwentarskich. Natomiast preparaty kontaktowo-pokarmowe to pestycydy zwalczające insekty. Zabiegi chemiczne tymi preparatami rolnik może wykonać samodzielnie bez specjalnego przeszkolenia.

Do dezynsekcji pomieszczeń magazynowych nie całkiem szczelnych, stosuje się metody zamgławiania  termicznego i oprysków drobnokroplistych. Mgła jest wytwarzana poprzez rozbicie cieczy ze środkiem dezynsekcyjnym silnym strumieniem powietrza. Rozpylona i podgrzana dociera nawet w najbardziej niedostępne pęknięcia w ścianie.

Jaki jest okres karencji, po zastosowaniu środków?

Dezynsekcja działa wyłącznie w sytuacji, gdy zostanie prawidłowo przeprowadzona. Profesjonalizm firmy świadczącej usługi z zakresu zwalczania szkodników wymaga, aby zastosować właściwe preparaty w optymalnym stężeniu przy zachowaniu właściwego czasu ekspozycji środka. Niestety, często się go skraca, gdyż magazyn z przyczyn ekonomicznych musi szybko zacząć funkcjonować. To kardynalny błąd, który z całą pewnością szybko się zemści. Zbyt krótki czas trwania zabiegu uniemożliwia uzyskanie należytego efektu zwalczania i mówiąc potocznie „szkodnik wyłazi ponownie”.

Czas, jaki należy sobie zarezerwować na przeprowadzenie zabiegów dezynsekcji z użyciem środków chemicznych, to około tygodnia. Ważne, aby środki chemiczne miały wystarczający czas ekspozycji na wirusy, bakterie, grzyby i insekty, gwarantujący skuteczność działania. Przy czym efekt końcowy zależeć będzie również od temperatury wewnątrz i na zewnątrz obiektu oraz wilgotności powietrza. Korelacja jest taka, że im cieplej, tym czas ekspozycji może być krótszy. Dla ułatwienia producenci preparatów chemicznych podają na etykietach produktów zalecany czas trwania zabiegów.

Po likwidacji szkodników zawsze należy zmierzyć poziom pozostałości substancji chemicznych w zbożu. Zbyt wysoki stopień zanieczyszczenia może spowodować, że poddane zabiegom zbiory nie zostaną wprowadzone na rynek spożywczy.