• Dzikie ptaki na stałe upodobały sobie pola uprawne jako źródło pożywienia oraz tymczasowe miejsce siedliskowe.
  • Jako, że liczne szkody poczynione przez łabędzie nie są objęte odszkodowaniem finansowym za straty w uprawie, rolnikom pozostaje niewiele. 
  • Szansą na zmiany prawne jest projekt o zmianę ustawy o ochronie przyrody, złożony z inicjatywy posła Zbigniewa Ziejewskiego.

Naturalnym miejscem występowania łabędzi w miejscowości Stary Lubliniec (woj. Podkarpackie) jest zalew. W latach świetności PGR-ów, służył on jako zbiornik wody dla okolicznych wsi oraz w celach nawadniania pól uprawnych. Dziś funkcjonuje jako miejsce łowiskowe dla wędkarzy.

Rzepak zniszczony, a stado łabędzi rośnie...

Ptaki, oprócz pokarmu dostępnego w zbiorniku wodnym, chętnie żywią się roślinami rzepaku, którymi obsiane są pola uprawne wokół zalewu. Z biegiem lat, łabędzie stado się powiększa, a straty przez nie powodowane rosną.

W wyniku zgryzania wewnętrznych liści, zniszczona roślina nie ma szansy na regenerację. Tym samym tracą producenci rolni, którzy przy wysokim nakładzie na uprawę, osiągną znacznie niższy plon. Niejednokrotnie podejmowano próby przeganiania zwierząt, lecz nie reagują one na krzyki i inne działania - nie boją się ludzi.

Jako, że łabędzie objęte są ochroną, aby móc je płoszyć potrzebne jest specjalne zezwolenie, na którego czas oczekiwania jest dość długi. Jeśli uda się je otrzymać, to albo rośliny są już zniszczone, albo łabędzie przenoszą się na inne pole uprawne. Dodatkowo, za szkody wywołane przez ten gatunek nie przysługuje odszkodowanie. W takim wypadku rolnik pozostaje bezsilny.

Dotychczas, mimo wielu zgłoszeń, zmiany w kwestii odszkodowań nie były przewidywane. -Podkarpacka Izba Rolnicza wielokrotnie składała pisma ze zgłoszeniem szkód oraz wnioski o zaliczenie ptaków do gatunków za które przysługuje odszkodowanie, zarówno do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, jak również do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi – podkreślił redakcji  Zbigniew Słotwiński, członek Podkarpackiej Izby Rolniczej. Jednak, jak dotąd, nie było zmian odnośnie art. 126 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody. Rolnikom pozostawało jedynie apelowanie o zezwolenia na płoszenie zwierząt oraz dokumentowanie szkód.

Potrzebna zmiana ustawy o ochronie przyrody

Być może istnieje szansa na zmianę treści ustawy. 25 lutego 2021 r. grupa posłów ze Zbigniewem Ziejewskim na czele, złożyła projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie przyrody. Zakłada on rozszerzenie zakresu szkód wyrządzonych przez zwierzynę o kategorię ptactwa prawnie chronionego: kormoranów, żurawi, dzikich gęsi, łabędzi i krukowatych. Projekt ustawy został pozytywnie zaopiniowany przez wojewódzkie izby rolnicze. Według informacji uzyskanych od posła Ziejewskiego projekt ustawy znajduje się obecnie w Sejmie, gdzie trwają nad nim prace.