• Na tegoroczny plon ziemniaka, olbrzymi wpływ miał przede wszystkim rozkład opadów oraz wiosenne ochłodzenie, tuż po posadzeniu bulw.
  • Prognozuje się, że średnie plony ziemniaków w tym roku, będą niższe dla całego kraju.

 

Deficyt opadów zauważalny był już w maju – co miało istotne znaczenie w kształtujących się bulwach, natomiast w czerwcu był on bardzo lokalnie zróżnicowany. Również wysokie temperatury (powyżej 30°C), notowane w miesiącach letnich, powodowały przestoje w kumulacji plonu.

Presja chorób nie była znacząca. Punktowo, w niektórych regionach pojawiała się zaraza ziemniaka, jako skutek lipcowego ochłodzenia i częstszych opadów deszczu. Na plantacjach widoczna była również rizoktonioza oraz alternarioza - tu znaczącą rolę odgrywała podatność odmian i odpowiednie zastosowanie środków fungicydowych. Jednak podsumowując, ogólnie nasilenie chorób nie było wysokie.

Więcej na temat ochrony upraw i optymalnego nawożenia już wkrótce, podczas konferencji "Narodowe Wyzwania w Rolnictwie" 27 października br. w Jachrance. Zarejestruj się już dziś!

Zakładane plony ziemniaka w sezonie 2022

Średnio zakładane plony ziemniaka, szacowane we wrześniu przez dr Wojciecha Nowackiego z Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin, oscylowały powyżej 30 t/ha. Zbiory całkowite na tle kraju, prognozowane były w granicach 6- 6,5 mln t, co może nie pokrywać pełnego zapotrzebowania rynku na to warzywo.

O aktualny przebieg zbiorów, zapytaliśmy dr hab. Katarzynę Rębarz z firmy Syngenta. Jak zaznaczała -Plony są uzależnione oczywiście od regionu Polski, tam gdzie występował niedobór opadów, będą one mniejsze - w granicach 20 t/ha. W przypadku lepszych stanowisk i wykorzystaniu deszczowni, a także w zależności od przeznaczenia ziemniaka – to mamy wysokie zróżnicowanie plonu - od 25 t/ha do nawet ponad 60 t/ha – wyjaśniała.

Podobne dane podają nam rolnicy. W plantacjach prowadzonych bez nawadniania, gdzie odczuwalny był niedostatek opadów deszczu, średnie plonu kształtują się od 25-35 t/ha.

Jak dodawała dr Rębarz, - Ogólnie przyjmuje się, że plony ziemniaków w tym roku, będą niższe dla całego kraju. Co istotne, maleje też powierzchnia tej uprawy .

Skąd wynika spadek produkcji ziemniaka?

-Tendencja spadkowa jest zauważalna, a sporo producentów w kwietniu deklarowało rezygnację z uprawy ziemniaków. Część rolników w tym czasie, odnosiła się negatywnie do uprawy ziemniaków skrobiowych oraz z przeznaczeniem na frytki i chipsy - tu głównym powodem była ich niska cena, ofererowana w kontraktach na 2022 r. Ogromne znaczenie mają też niestabilne koszty produkcji, szczególnie jeżeli chodzi o nawozy – tłumaczyła dr hab. Rębarz.

Koszty uprawy ziemniaka, wzrosły z 10-11 tys. zł/ha do 20 tys. zł/ha, co w porównaniu do pozostałych gatunków roślin rolniczych i warzywnych, nie stwarza ich konkurencyjności. Na rynku ziemniaka skrobiowego, znaczny spadek produkcji wiąże się z ich ceną, która jest niższa porównując z ziemniakiem jadalnym.

Jak wspominała nasza rozmówczyni, obecnie sytuacja na rynku cenowym ziemniaka, nieco uległa poprawie, a szczególnie niekorzystna była pierwsza połowa roku.

– Na dzień dzisiejszy, ceny ziemniaka skrobiowego uległy poprawie. Natomiast nie wiadomo, czy rolnicy na przyszłe lata, będą nadal zainteresowani produkcją. Liczę na to, że jednak ceny, które w tej chwili się zmieniają, spowodują, że może spowolni odejście od produkcji ziemniaka w kraju – mówiła. Jednak patrząc na ogół kosztów produkcji, to one zweryfikują finalną powierzchnię ziemniaka w kraju.

Ceny ziemniaka

Ceny na rynku hurtowym Bronisze, od dłuższego czasu pozostają na podobnym poziomie. Średnio za kilogram, wynoszą od 0,8 zł do 1 zł.

Dla porównania, ziemniak krajowy w sierpniu, kosztował na rynku hurtowym od 0,86-1,10 zł.