Nie jest to na szczęście powszechne zjawisko, ale wciąż można spotkać pola, gdzie mimo drugiej połowy marca ściernisko po kukurydzy nie zostało zagospodarowane. Jadąc na pole oddalone o kilka kilometrów udało nam się trafić na kilka takich miejsc, gdzie resztki pożniwne nie zostały do dziś zagospodarowane, dolne partie roślin pozostają w formie wysokiego ścierniska, a reszta biomasy tworzy grubą warstwę na powierzchni gleby.

Resztki pożniwne są siedliskiem chorób i szkodników

W przypadku kukurydzy na ziarno masa resztek pożniwnych może sięgać nawet 30 t/ha. W warunkach dużej wilgoci, jaka ma zazwyczaj miejsce późną jesienią i zimą, jest to doskonałe środowisko życia dla grzybów rodzaju Fusarium, które powodują liczne groźne choroby roślin. Ponadto długie nierozdrobnione części łodyg stanowią idealne miejsce dla zimowania larw omacnicy prosowianki czy stonki kukurydzianej. Zagospodarowanie resztek pożniwnych jak najszybciej po zbiorze daje również szansę na ich wcześniejsze rozłożenie w glebie, a dzięki temu poprawie ulega struktura gleby.

Rozdrobnienie resztek pożniwnych

Duża masa resztek pozostających na polu po zbiorze kukurydzy na ziarno to nie tylko dawka cennej materii organicznej, ale też wyzwanie dla maszyn uprawowych. Bardzo dobrym i coraz popularniejszym zabiegiem jest mulczowanie, w ramach którego wszystkie resztki pozostałe na polu są rozdrabniane na małe kawałki, co ułatwia ich rozkład i utrudnia zimowanie szkodników. Rozwiązaniem może być też użycie wału nożowego czy ciężkiej brony talerzowej.

Jeśli takie zabiegi nie zostały wykonane tuż po zbiorze, to trzeba się liczyć, że grzyby i szkodniki już zasiedliły ściernisko, ale wciąż warto zastosować którąś z metod rozdrobnienia, aby ułatwić rozkład materii organicznej i wykonanie przyszłych zabiegów związanych z uprawą rośliny następczej. Warto mieć świadomość, że nie rozdrobnione resztki pożniwne będą zarówno zapychały maszyny uprawowe, jaki i utrudnią siew.

Uprawa po zbiorze kukurydzy

Technologii uprawy po kukurydzy jest przynajmniej kilka, natomiast dla każdej z nich ważne jest odpowiednie przygotowanie resztek poprzez rozdrobnienie. Najpopularniejsza w naszym kraju raczej wciąż pozostaje orka. Jej zasadniczą zaletą jest dokładne przykrycie i głębokie umieszczenie materii organicznej. Zasadniczą wadą jest natomiast zagrożenie silnym przesuszeniem gleby, dlatego koniec marca, tym bardziej tak suchego jak tegoroczny, jest już terminem zbyt późnym na użycie pługa.

W sytuacji pozostawienia do wiosny resztek po zbiorze kukurydzy, dobrym rozwiązaniem może być zastosowanie ciężkiej brony talerzowej, dzięki której możliwe będzie równomierne rozmieszczenie materii organicznej w kilkunastocentymetrowej warstwie profilu glebowego. Często do uprawy pod kukurydzę wykorzystywane są różnej konstrukcji kultywatory, jednak przy dużej masie resztek mogą się one zapychać. Zyskującą popularność technologią jest uprawa pasowa, czyli strip-till. W tym rozwiązaniu resztki pożniwne faktycznie często pozostawia się na powierzchni gleby, natomiast niezmiennie powinny być one dokładnie rozdrobnione.

Ta łodyga była zasiedlona przez omacnicę prosowiankę fot. Maciej Sacha
Ta łodyga była zasiedlona przez omacnicę prosowiankę fot. Maciej Sacha