Obecny sezon jest trudny, jeśli chodzi o wzrost rzepaku ozimego, przede wszystkim z powodu nadmiernego uwilgotnienia gleby. Siew rzepaku przeciągnął się i wiele plantacji zasiano z opóźnieniem. Jednak dzięki długiej jesieni rośliny zdołały wytworzyć wystarczająco duże rozety. Niestety pogoda stworzyła wyjątkowo dogodne warunki do rozwoju chorób. Szczególnie szybko rozwijały się grzyby powodujące suchą zgniliznę kapustnych, czyli Leptosphaeria m aculans i L. biglobosa.

JESIEŃ SPRZYJAŁA CHOROBIE

Z powodu wysokiej wilgotności względnej powietrza - opadów deszczu przecież nie brakowało - z resztek pożniwnych (łodyg porażonych w poprzednim sezonie) uwolnione zostały duże ilości zarodków workowych, które były pierwotnym źródłem choroby. Następnym źródłem były samosiewy rzepaku.

O potrzebie wykonania zabiegu informował wspomagający podejmowanie decyzji System Pojawu Epidemii Chorób SPEC, który podawał informacje, że w masach powietrza unosi się ogromna ilość zarodników workowych Leptosphaeria spp. i trzeba wykonać jesienny zabieg, aby zwalczyć przyczynę suchej zgnilizny kapustnych. Niestety, nie we wszystkich gospodarstwach i przedsiębiorstwach rolnych można było wykonać jesienią zabieg opryskiwania.

Tam, gdzie zostały one przeprowadzone, zatrzymano rozwój choroby na 3-4 tygodnie, ale po tym okresie nieprzerwanie panowały dogodne warunki do dalszego zakażania liści przez zarodniki grzybów. Jeszcze pod koniec jesieni oraz na początku zimy pojawiły się nowe plamy z owocnikami stadium konidialnego grzyba (piknidia). Jest to sytuacja, która wskazuje na konieczność wykonania wiosną kolejnego zabiegu opryskiwania w celu zniszczenia grzybni i zarodników suchej zgnilizny kapustnych.

NIE TYLKO SUCHA ZGNILIZNA

Gdy sucha zgnilizna kapustnych może rozwijać się, oznacza to, że w tym czasie pojawiają się jednocześnie również inne grzyby powodujące choroby (wprawdzie w mniejszym nasileniu). W pierwszej kolejności jest to czerń krzyżowych, a także szara pleśń. Warto też wspomnieć o rozwijającej się kile kapusty, ale to odrębny temat, niezwiązany z chemiczną ochroną rzepaku na wiosnę. Pewną zagadką jest też możliwość pojawienia się cylindrosporiozy w tym sezonie. W przypadku tej choroby do porażenia dochodzi jesienią, ale objawy pojawiają się w okresie wiosennym. Warunki pogodowe, które występowały po siewie i w okresie zimy, bardzo sprzyjały rozwojowi grzyba, który cylindrosporiozę wywołuje. Może w tym sezonie choroba pojawi się na plantacjach rzepaku?

NAUCZMY SIĘ ROZPOZNAWAĆ CHOROBY

Przystępując do monitoringu wymienionych chorób, warto sobie przypomnieć ich charakterystyczne objawy.

Jak prawidłowo rozpoznać choroby, które obecne są na plantacji rzepaku na początku wegetacji wiosennej:

Sucha zgnilizna kapustnych na liściach - owalne plamy o barwie popielatej, jasnobrązowej lub beżowej, niekiedy z chlorotyczną obwódką. Na powierzchni plam widoczne owalne, prawie kuliste czarnej barwy owocniki (piknidia) stadium konidialnego grzyba. Wielkość progu szkodliwości w przypadku tej choroby to obecność 10-15 proc. liści z objawami w omawianej próbie.

Sucha zgnilizna kapustnych na szyjkach korzeniowych - mokre, brunatne, zagłębione plamy u podstawy pędu, często w miejscu blizny po ogonku liściowym.

Czerń krzyżowych - owalne, brunatne lub czarne plamy na liściach. Starsze plamy otoczone są chlorotyczną obwódką. Wnętrze plamy często z koncentrycznym

strefowaniem (podobnie do słojów pnia drzewa). Na powierzchni plam luźna, czarna grzybnia z trzonkami, na których tworzą się zarodniki w kształcie maczugi. Wielkość progu szkodliwości w przypadku tej choroby to obecność 10-20 proc. liści z opisanymi objawami.

• Szara pleśń - początkowo żółte, potem brązowe, lekko zagłębione plamy, stopniowo na zmienionej chorobowo tkance tworzy się mokra zgnilizna, a na powierzchni plamy pojawia się szary, gęsty nalot grzybni, z licznymi trzonkami konidialnymi. Próg szkodliwości jest taki sam jak dla czerni krzyżowych.

• Cylindrosporioza - na wiosnę pojawia się w postaci plam, które wyglądają, jakby na liść spadła kropla mleka i się rozprysnęła. Później pojawia się pękanie skórki liścia, a liść ulega deformacji. Zwalczanie wiosną cylindrospariozy jest mało skuteczne. Walkę z tą chorobą należy przeprowadzać jesienią, bo wykonany w tym terminie zabieg gwarantuje wysoką skuteczność jej zwalczania.

JAK DOBIERAĆ PREPARATY

Wiele środków grzybobójczych jest zarejestrowanych do walki z wymienionymi chorobami rzepaku. Najczęściej są one ukierunkowane na likwidacje grzybów powodujących suchą zgniliznę kapustnych, ale doskonale nadają się te środki również do zmniejszania zagrożenia przez szarą pleśń i czerń krzyżowych. Stosowanie fungicydów składających się z wielu substancji czynnych, należących do różnych grup chemicznych, to klucz do skutecznego zwalczania chorób i oddalenia pojawiającego się zjawiska uodparniania się zwalczanych grzybów na stosowane substancje czynne. Aby oddalić to zjawisko, trzeba tak dobierać fungicydy, aby występowały możliwie duże różnice w składzie substancji czynnych, które je budują. Wiadomo, że fungicydy zbudowane np. z triazolu lub triazoli są chętnie stosowane ze względu na ich stosunkowo niski koszt, ale trzeba też pamiętać o tym, że najczęściej są one zarejestrowane do jednokrotnego użytku w sezonie (niekiedy dwukrotnego). Jest to duże ograniczenie i trzeba na to zwracać uwagę. W tabeli też występują substancje czynne, które kwalifikują się jako typowe regulatory wzrostu. Wspomina się o tym dlatego, że te substancje czynne oraz substancje czynne z grupy chemicznej triazole stosowane do wiosennego zabiegu mogą wpływać na pokrój roślin, a zastosowywane na plantacjach z odmianami bez genu karłowatości potrafią obniżyć wzrost roślin nawet o 30 proc. ich wysokości. Takie fungicydy spełniają podwójne zadanie, wzmacniają pędy rzepaku, zapobiegając w przyszłości wyleganiu roślin, ale też zwalczają choroby. Wśród różnorodnych fungicydów mających zastosowanie w momencie ruszenia wegetacji są też takie, które ze względu na skład skutecznie zwalczają grzyby powodujące choroby, ale nie wpływają na wzrost roślin.

WCZESNY WTÓRNY ATAK CHOROBY

W tym sezonie jesienią często występowały trudności z wykonaniem ochrony przed chorobotwórczymi grzybami, dlatego przypomina się, aby wiosną bezwzględnie podjąć z nimi walkę, ponieważ zagrożenie obecności chorób jest bardzo duże. W przypadku tych gospodarstw, w których udało się wykonać zabieg, proponuje się dokładną lustrację pól, aby stwierdzić, jaki jest stan zdrowotny roślin. Podpowiadamy, że w lutym obserwowane było wtórnie porażenie suchą zgnilizną kapustnych. Na niektórych plantacjach już wiele roślin choruje. W związku z tym proponuje się użycie wyższych zarejestrowanych dawek, aby uzyskać wysoką skuteczność zwalczanych chorób.

Artykuł ukazał się w marcowym wydaniu miesięcznika "Farmer"