• Plony są dość przeciętne. W zdecydowanej większość nie przekraczają 10 ton/ha.
  • Część gospodarstw wykorzystało zapotrzebowanie na kukurydzę mokrą bez badania wilgotności i sprzedało towar bezpośrednio z pola. 

Duże zapotrzebowanie na mokrą kukurydzę

W większości przypadków kukurydza wciąż ma wysoką wilgotność - ziarno po kombajnie niejednokrotnie przekracza 40%. Impulsem do rozpoczęcia zbiorów było jednak duże zapotrzebowanie na kukurydzę mokrą - część firm zajmujących się skupem odbierało towar od plantatorów bez badania wilgotności i potrąceń za wilgotność ponadnormatywną. Z jednej strony pozwalało to na szybsze zejście z kukurydzą z pola - zwłaszcza w przypadku kiedy uprawą następczą miały być jeszcze zboża ozime - z drugiej natomiast plantatorzy zyskiwali nieco na masie dzięki większej zawartości wody.

Plony bardzo nierówne

Plony kukurydzy są bardzo różne.. Pojawiają się doniesienia o wynikach dramatycznie niskich - na poziomie 4-5 t/ha, ale niektóre plantacje w tym wyjątkowo słabym roku pozwoliły ma uzyskanie nawet 10 t/ha i więcej. Oczywiście wszystko jest uzależnione od rozkładu opadów w danym rejonie. A te były bardzo nierówne i rozłożone punktowo - spore różnice są nawet pomiędzy plantacjami położonymi w sąsiednich miejscowościach. Niemniej - wstępne dane mówią o relatywnie przeciętnych rezultatach. Gospodarstwa w których udało się uzyskać 8 t/ha w tym sezonie mogą mówić o dobrych plonach. 

Wiele kolb jest tylko częściowo zaziarnionych, niektóre z kolei cechują się postrzelanymi punktowo ziarnami na osadce. Takie kolby nie dadzą ani plonu, ani też z drugiej strony nie będą oddawały odpowiednio wody. 

Warto także dodać, że niezależnie od odmian i FAO dotychczas koszone kukurydze są do siebie bardzo zbliżone pod względem wilgotności. Co prawda niektóre odmiany o FAO 220 - 230 zbliżają się do 32 - 33% (bardzo rzadko poniżej 30%), ale w większości przypadków zarówno odmiany wczesne jak i średnio późne są na ten moment na poziomie powyżej 35%.