W wielu gatunkach roślin uprawnych wykorzystywane są systemy ochrony plantacji przed chwastami, w których pierwszy zabieg chemiczny opiera się na wykorzystaniu herbicydu doglebowego. Niewątpliwą zaletą tego rozwiązania jest bowiem szybka eliminacja chwastów - już w momencie wschodów rośliny uprawnej. Aby tak jednak było, gleba w chwili oprysku musi być wilgotna. Substancje czynne zawarte w herbicydzie doglebowym muszą bowiem trafić do roztworu glebowego, z którego zostają dopiero pobrane przez korzenie wschodzących chwastów. Brak opadów po zasiewach obniża doraźną skuteczność zabiegu. Sytuacja zmienia się po nadejściu opadów. Gdy jednak deszcze są obfite, związki chwastobójcze zostają przemieszczone w głąb profilu glebowego, poza zasięg korzeni chwastów. Nad rozwiązaniem tego problemu prace trwają od dawna.

Pozytywne wnioski ze stosowania adiuwantów z herbicydami nalistnymi skłoniły do łączenia ich z doglebowymi środkami chwastobójczymi. Okazało się, że adiuwanty trafiając do gleby, mogą powodować zmianę jej właściwości fizycznych, chemicznych i biologicznych. Skutkiem tego zmniejsza się ruchliwość herbicydów w profilu glebowym, a co za tym idzie - wydłuża się czas ich działania na chwasty. Wiąże się to także z ograniczeniem przenikania herbicydów do wód gruntowych i cieków wodnych. Badania wykazały też, że dodatek adiuwanta spowalnia proces rozkładu herbicydów w glebie. Skala tego zjawiska jest różna i zależy od substancji aktywnej, rodzaju adiuwanta, a także warunków środowiskowych. Wyższa temperatura i wilgotność gleby sprzyjają szybszemu rozkładowi.

Wiedza teoretyczna została bardzo szybko zweryfikowana w doświadczeniach polowych i wykorzystana w praktyce. Pierwsze prace dotyczyły buraka cukrowego (jest rośliną o powolnym wzroście początkowym, a tym samym stwarzającą chwastom sprzyjające warunki do wzrostu) i preparatów opartych o metamitron, które uzupełniano adiuwantami olejowymi. Okazało się, że zastosowanie herbicydu łącznie z adiuwantami olejowymi (Atpolan 80 EC i Olbras 88 EC każdy w dawce 1,5 l/ha) spowodowało wzrost skuteczności w zwalczaniu chwastów o 45 do 90 proc. w porównaniu z polami, gdzie stosowano sam metamitron. Wykorzystując tę wiedzę, producenci herbicydów zawierających tę substancję czynną, bardzo szybko zmienili formulację swoich środków. Podobnie stało się z popularnymi w buraku cukrowym, 3-składnikowymi preparatami (fenmedifam + desmedifam + etofumesat) działającymi nalistnie i poprzez glebę.

Nie wszyscy producenci zdecydowali się na tego typu modyfikacje swoich produktów. Stąd w obrocie handlowym znajdują się specjalistyczne adiuwanty do tej grupy środków chwastobójczych. Przykładem może być Grounded prezentowany przez firmę FN Agro podczas spotkania polowego, zorganizowanego dla dziennikarzy.

Grounded to najnowszej generacji specjalistyczny preparat z grupy adiuwantów, do stosowania z takimi substancjami czynnymi herbicydów doglebowych, jak np. chlomazon, metazachlor, linuron, metrybuzyna, diflufenikan, pendimetalina, metamitron w rzepaku ozimym, pszenicy ozimej, ziemniakach i burakach cukrowych.

Grounded to mieszanina rafinowanego oleju parafinowego, etoksylowanych alkoholi wysokocząsteczkowych oraz kwasów tłuszczowych.

Jest nieaktywny chemicznie w stosunku do substancji czynnych herbicydów, a jego działanie jest jedynie fizyko-chemiczne. Zmniejsza ryzyko znoszenia cieczy użytkowej podczas wykonywania zabiegu. Poprawia osadzanie i przyleganie cieczy użytkowej do powierzchni gleby, zwiększa adsorpcję (wiązanie się) cząsteczek substancji aktywnych herbicydów z cząsteczkami gleby. Pokrywając mikrofilmem olejowym grudki gleby, zapewnia większe podsiąkanie wody, co bezpośrednio wpływa na kiełkowanie chwastów. Zwiększając adsorpcję herbicydu na powierzchni gleby, podnosi skuteczność działania herbicydu.

Na spotkaniu przedstawiono także inny adiuwant - Mediator Max. Jest to najnowszej generacji adiuwant organo silikonowy, przeznaczony do stosowania z herbicydami nalistnymi. Zdecydowanie poprawia jakość zabiegów herbicydowych. Przyśpiesza i polepsza wchłanianie wielu substancji czynnych z grupy fenoksykwasów i sulfonomoczników. Z przedstawionych wyników badań wynika, że środek ten jest szczególnie przydatny do zwalczania chwastów w okresie suszy, przerośniętych, przed spodziewanymi opadami deszczu, oraz do zwalczania chwastów uciążliwych, takich jak np. skrzyp polny.

Podczas spotkania z FN Agro poruszony został także wątek wpływu użytej wody na jakość oprysku, ponieważ zła jej jakość może znacznie obniżyć skuteczność zabiegów ochrony roślin.

Woda wykorzystywana do tworzenia cieczy opryskowej pochodzi z różnych źródeł, np. wodociągu, studni głębinowej czy zbiornika powierzchniowego. W większości regionów kraju nawet wodociągowe wody pitne odznaczają się dużą twardością. Woda twarda zawiera sole wapnia, magnezu, które reagują z substancjami aktywnymi środków ochrony roślin. Dotyczy to zwłaszcza herbicydów nalistnych, których substancje czynne są w formie soli lub słabych kwasów. Substancje te reagują z obecnymi w wodzie kationami wapnia i magnezu, tworząc słabo rozpuszczalne sole, wytrącające się w postaci białego osadu na ściankach i w dyszach opryskiwacza oraz na powierzchni opryskanych liści.

Odczyn wód powierzchniowych i podskórnych oraz pochodzących z wodociągów jest na ogół obojętny lub nawet lekko zasadowy. Dla większości środków ochrony roślin za optymalny uznaje się obojętny bądź lekko kwaśny. Alkaliczny odczyn cieczy opryskowej znacznie przyspiesza chemiczny rozkład substancji czynnych, co zmniejsza ich skuteczność. Jakość wody ma większe znaczenie wtedy, kiedy od momentu sporządzenia cieczy roboczej do końca zabiegu mija dużo czasu, czyli w przypadku stosowania dużych opryskiwaczy oraz kiedy opryskiwane pole znajduje się w dużej odległości od gospodarstwa.

Przy regulacji pH i zmiękczeniu cieczy roboczej przydatne są kondycjonery wody oraz adiuwanty, jak np. Mediator Max. Adiuwanty należy stosować zgodnie z etykietą-instrukcją użycia, w dawkach zalecanych przez producenta i tylko w połączeniu z wys zc zególnionymi ś rodkami ochrony roślin. Nie należy zapominać, że w momencie wykonywaniu oprysku w warunkach sprzyjających działaniu środka ochrony roślin, dodatek adiuwanta może wywołać efekt fitotoksyczny na roślinach uprawnych.