Porozmawialiśmy z przedstawicielami niektórych wystawców. Zapytaliśmy o sprzedaż materiału siewnego, gdyż firmy wystawiające się w Bednarach związane z agrotechniką przede wszystkim zajmują się tematyką nawozową i właśnie hodowlano-nasienną.

Jak kształtuje się rynek w tym roku?

Okazuje się, że materiał siewny kwalifikowany pszenżyta, żyta i jęczmienia jest już praktycznie wyprzedany. Zresztą dostępność tych pierwszych dwóch gatunków była bardzo ograniczona. Zwłaszcza pszenżyta, które w lipcu często porosło.

- Jęczmienia, żyta i pszenżyta zostały same końcówki. W pszenicy wybór jest duży. Można zakupić praktycznie każdą z wybranych odmian. W wypadku pszenżyta bardzo dużo ziarna porosło, stąd ceny były wyższe, ale za to materiału było znacznie mniej niż zwykle – mówił przedstawiciel Firmy Nasiennej Granum. Jak zaznaczył parametry siewne pszenicy są wysokie, bo np. zdolność kiełkowania sięga powyżej 90-95 proc.

Jakich kreacji odmianowych szukają rolnicy? – Przede wszystkim pytają o odmiany polecane na słabe gleby. Następnie biorą pod uwagę zimotrwałość, a dopiero później plon – dodał.

- Dużym powodzeniem cieszy się pszenżyto i żyto i tu praktycznie są resztki, albo już nie ma w ogóle materiału siewnego. Sprzedaż pszenicy trwa. Rolnicy poszukują odmian zimotrwałych, ale też po tym sezonie – przystosowanych do warunków suszowych. Oczywiście wiele zależy od gospodarstwa i jego potrzeb. Warto podkreślić, że tematu suszy nie rozwiązuje odmiana, ale agrotechnika. W tym roku nasz materiał siewny kosztował tyle samo co w ubiegłym. Był dostępny nawet 2 tys. zł za tonę – powiedział Daniel Niewiński z Saatbau Polska.

Materiał kwalifikowany pszenicy niezależnie od odmiany w Centrali Nasiennej w Kielcach kosztuje 174 zł za 100 kg. – Poszukiwane są odmiany nowe. Rolnicy poszukują konkretnej odmiany. Zazwyczaj wiedzą czego chcą. Ziarna pszenżyta i żyta już nie ma – powiedziała nam Katarzyna Świderek.

Relacja z targów na bieżąco w serwisie: