Sprawa jest bardzo indywidualna, bo jedni mogą się zalogować i przejść do końca procedurę wypełnienia wniosku i zgłosić szkodę, inni nie. Jest to ważne, bo wnioski o oszacowanie szkód powstałych w wyniku suszy można składać wyłącznie za pośrednictwem aplikacji publicznej „Zgłoś szkodę rolniczą”.

W dniu, kiedy opisywaliśmy na portalu farmer.pl, problemy z logowaniem, wysłaliśmy zapytanie o wyjaśnienie sprawy i ustosunkowanie się do niej, do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Nadal czekamy na odpowiedź resortu rolnictwa w tej sprawie.

Problem z aplikacją suszową

Tymczasem, rolnicy ponownie informują nas, że nadal od momentu „uruchomienia” aplikacji ona nie działa. Przynajmniej nie wszędzie. – Mam informację z województwa pomorskiego, że rolnicy tam mogą zgłosić szkody. Ale już Ci, którzy logowali się z województwa zachodniopomorskiego, nie uzyskali takiego dostępu. Codziennie sprawdzają i codziennie pojawiają się im jakieś błędy. Ja również nie mogę dokończyć całej procedury – mówi nam Emil Mieczaj, przewodniczący Rady Powiatowej NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność" w Szczecinku w województwie zachodniopomorskim. I na dowód zamieszcza w mediach społecznościowych film (poniżej).

– Aplikacja nie działa – mówi nam też Jerzy Mariak, wiceprezes Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej, który jest w stałym kontakcie z rolnikami z regionu, najbardziej w tym roku, dotkniętego klęską suszy. Na przykład, w gminie Szczecinek nie padało od miesiąca, gleba jest jak popiół.

Ale to nie jedyny problem, bardzo ważny jest też fakt, że Izba nie może uzyskać od Instytutu Uprawy Nawożenie i Gleboznawstwa PIB w Puławach informacji na temat procentowej wielkości szkód. – Chcemy wiedzieć na jakim poziomie zostały nam wyrządzone szkody przez suszę. Jako zarząd Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej złożyliśmy w tej spawie pismo 16 lipca, następnie 29 lipca i do dnia dzisiejszego nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Rolnicy obawiają się, że IUNG wycenią straty na 10-15 proc. i wówczas nie dostaną  pomocy. My, chcemy wiedzieć konkretnie na ile, według IUNG, uprawy są uszkodzone – mówi Mariak.

- Obawiam, że IUNG Puławy subiektywnie ocenia straty, bo trudno to zrobić jeśli dysponują oni tak małą liczbą stacji meteorologicznych. Stacja oddziałuje w promieniu 20-25 km, a IUNG bierze czasem dane ze stacji w odległości 100 km od punktu badania. Trzeba pamiętać o tym, że deszcze są punktowe i wówczas takie dane nie są miarodajne – dodaje Jerzy Mariak.

Poprosimy o komentarz w tej sprawie IUNG – PIB.

Tylko przez aplikację zgłosisz suszę

Przypominamy, że idea aplikacji „Zgłoś szkodę rolniczą” jest taka, że producenci rolni samodzielnie szacują szkody spowodowane przez tegoroczną suszę w uprawach rolnych wyłącznie za pośrednictwem aplikacji. Wypełnione wnioski, po uzupełnieniu informacji o wszystkich uprawach, należy podpisać Profilem Zaufanym i wysłać w aplikacji do 15 października.

- Producent rolny ma prawo do kilkukrotnego uzupełniania strat w poszczególnych uprawach w miarę ich obejmowania suszą wskazywaną przez System Monitoringu Suszy Rolniczej kolejnych upraw rolnych – do czasu potwierdzenia ostatniego zgłoszenia poprzez podpisanie wniosku o oszacowanie strat Profilem Zaufanym. Podpisanie wniosku uruchamia proces generowania protokołu strat w gospodarstwie rolnym, który przekazywany jest do zatwierdzenia przez Wojewodę i uniemożliwia dokonywanie dalszych zgłoszeń. Aplikacja posiada informacje o wysokości i zakresie szkód określone przez Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa Państwowy Instytut Badawczy w Puławach. Zatem zbiór plonów nie ma wpływu na szacowanie szkód powstałych w wyniku suszy – podało ministerstwo rolnictwa.