PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Ardanowski: Platforma Żywnościowa z każdym rokiem będzie zyskiwać na znaczeniu

Ardanowski: Platforma Żywnościowa z każdym rokiem będzie zyskiwać na znaczeniu Jan Krzysztof Ardanowski jest przekonany, że handel na Platformie Żywnościowej z każdym rokiem będzie większy, fot. Artur Kulikowski, farmer.pl

W marcu minął rok, od kiedy rozpoczęła działalność Platforma Żywnościowa – Giełdowy Rynek Rolny. Jan Krzysztof Ardanowski, były Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi - ocenia w rozmowie z farmer.pl pracę tej instytucji po roku jej funkcjonowania.



Obrót towarami rolnymi na Towarowej Giełdzie Energii rozpoczął się w połowie marca 2020 r., w ramach projektu prowadzonego wspólnie z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa, pod patronatem Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

- Pomimo wybuchu pandemii koronawirusa udało się sfinalizować budowę całej infrastruktury rynku, która pozwala na sprawne, bezpieczne i szybkie zawierania oraz rozliczanie transakcji. Obecnie oferujemy obrót pszenicą, żytem a także kukurydzą. Do tej pory łączny wolumen transakcji zawieranych na pszenicy i życie wyniósł blisko 7000 ton - ocenia dla farmer.pl Izabela Olszewska, Członek Zarządu GPW.

Jak dodaje: - System został sprawdzony, sprzedaż i kupno odbywa się za pośrednictwem 3 domów maklerskich, a obieg towarowy wspomagany jest przez 41 magazynów autoryzowanych, które są zlokalizowane na terenie całej Polski. Nad rozliczeniem finansowym transakcji czuwa Izba Rozliczeniowa Giełd Towarowych. Dodatkowo każdy towar będący w obrocie giełdowym musi spełniać określone standardy jakości, co oznacza, że kupujący dokładnie wie, jaki towar do niego trafi po zakupie.

- Po 12 miesiącach funkcjonowania Giełdowego Rynku Rolnego możemy powiedzieć, że stał się on nowym kanałem dla realizacji transakcji kupna i sprzedaży produktów rolnych. Zboża będące przedmiotem obrotu giełdowego przechowywane są w autoryzowanych magazynach, które jednocześnie odpowiadają za utrzymanie jakości towaru. Sesje odbywają się w każdą środę roboczą, a dodatkowo istnieje możliwość przeprowadzenia aukcji w dogodnym terminie. Mamy dalsze plany w zakresie rozwoju giełdowego rynku rolnego, które uwzględniają wprowadzenie do obrotu kolejnych produktów, a także uruchomienie rynku terminowego, co w znacznym stopniu uatrakcyjni zakres oferty skierowanej do przedsiębiorców rolnych – przyznaje dla farmer.pl Izabela Olszewska.

 

O ocenę pracy tej instytucji po roku działalności poprosiliśmy także Jana Krzysztofa Ardanowskiego, byłego Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Farmer.pl: Panie Ministrze, czy Platforma Żywnościowa spełnia oczekiwania, o których wiele mówił Pan m.in. na konferencjach w lutym i marcu 2020, czy spełnia ona – według Pana wiedzy - oczekiwania rolników, czy sugerowałby Pan może jakieś zmiany w jej funkcjonowaniu/organizacji?

Jan Krzysztof Ardanowski: Jestem przekonany że utworzenie Platformy Żywnościowej to jest milowy krok w uporządkowaniu rynku zboża w Polsce, a docelowo również innych produktów rolniczych. Pozwala to na zobiektywizowanie oceny podaży i popytu, również ustalenie akceptowanej rynkowo ceny w obrocie między podmiotami. Jest to odpowiedź zarówno na oczekiwania rolników, szczególnie większych rolników, jak również przetwórców zboża, tych, którzy z produktów przemiału korzystają m.in. piekarzy, zakładów paszowych.

Zdaję sobie sprawę, że utworzenie Platformy jest dla wielu podmiotów niewygodne, szczególnie dla tych, którzy korzystali z niewiedzy rolników czy z trudnej sytuacji w jakiej ci rolnicy, z powodów choćby ekonomicznych, w różnych częściach roku się znajdowali. Wtedy to było – powiem to bardzo otwarcie – żerowanie na rolnikach, kupowanie po cenie niższej , bez możliwości targowania się czy też możliwości nawet sprawdzenia, jaka jest cena zboża w Polsce i na rynkach światowych.

Tego typu mechanizmy – jak Giełdowy Rynek Rolny - które funkcjonują w różnych krajach, były budowane latami. W Polsce przez wiele lat działał - można powiedzieć - dziki rynek obrotu zboża, gdzie mocniejszymi były podmioty kupujące. Należy czynić wszystko, żeby ten rynek uporządkować. Platforma Żywnościowa to na razie jeszcze nie jest giełda Matif czy giełda w Chicago, ale najważniejsze że została zbudowana infrastruktura informatyczna, która pozwala na przeprowadzanie transakcji i rozszerzanie co kilka miesięcy oferty o następną grupę produktów.

Na początku, co jest zjawiskiem dość przewidywalnym, jest pewnego rodzaju nieufność. Nie wiadomo czy te transakcje faktycznie będą zapłacone, ale z tego co wiem, wielu rolników z zainteresowaniem się tej formie sprzedaży przygląda, choć sami nie chcą jeszcze ryzykować. Wiem, że funkcjonują podmioty na rynku, które próbują dezawuować tę Giełdę, ale jestem przekonany, że to jest tylko kwestia czasu. Obroty w ostatnim roku nie były bardzo duże, ale pierwsze koty za płoty.

F: Panie Ministrze, można powiedzieć, że wręcz znikome do skali polskiej produkcji…

JKA: Na to może składać się kilka czynników. Po pierwsze przede wszystkim nieufność etapu początkowego – nigdzie na świecie to nie eksplodowało w pierwszym roku. Drugie – sytuacja na rynku zboża. Jest ona chwilowo dla producentów korzystna, ponieważ jest duże zapotrzebowanie na zboże na rynkach światowych. Kupują eksporterzy do portów i na statki, a to wynika z tego, że wiele krajów dotkniętych pandemią uzmysłowiło sobie, jak ważne jest posiadanie rezerw. W sytuacji zrywania się transportu, a obserwujemy to przy kolejnych falach pandemii, okazuje się, że masz pieniądze a chodzisz głodny, ponieważ nie masz realnie żywności. To dotyczy między innymi krajów muzułmańskich, północnej Afryki, Zatoki Perskiej, w części również Chin. Dlatego część krajów chce zbudować swoje rezerwy żywnościowe produktów nie psujących się, a zboże do takich właśnie należy, jak również mleko w proszku. Stąd na rynku pojawiły się wysokie, niespotykane dotąd ceny zboża dostarczanego bezpośrednio do portów. W związku z tym nasza nowa giełda - jakby traci w tym momencie na znaczeniu. Ale te bardzo wysokie ceny zboża kiedyś niestety się obniżą i jestem przekonany, że wtedy ten mechanizm Giełdowego Rynku Rolnego, będzie mechanizmem bardzo polskiemu rolnictwu przydatnym. Cieszę się, że mogłem taką decyzję podjąć, teraz trzeba informować rolników, edukować, pokazywać korzyści wynikające z bezpieczeństwa transakcji, rozszerzyć ilość magazynów autoryzowanych (tu oczywiście nikt nikogo d tego nie zmusi – tu muszą być podmioty zainteresowane uzyskaniem takiego statusu). Ważne, że Giełdowy Rynek Rolny został stworzony i mam nadzieję, że będzie się w tym roku istotnie rozwijał.

Biorąc pod uwagę sytuację na świecie - moment może nie jest najlepszy, ale jakbym czekał, że może kiedyś będzie korzystniejszy, to trzeba pamiętać, że sama procedura budowy oprzyrządowania informatycznego Giełdy trwa wiele miesięcy. Trudno wstrzelić się precyzyjnie w fazę roku, w fazę cyklu koniunkturalnego, ale powtarzam – ważne, że to już powstało

F: Spotkałam się z opinią, że na polskim rynku są dziś tak silne powiązania handlowe między producentami a nabywcami zboża, że ta giełda nie jest nam po prostu potrzeba. Ja Pan to skomentuje?

JKA: Jest potrzebna. Ja zdaję sobie sprawę z faktu, że nie było obrotu giełdowego w naszym kraju. Nie było tego zobiektywizowanego porównania podaży i popytu, to wytworzyły się naturalne powiązania między dużymi producentami zboża a dużymi odbiorcami – którymi są zarówno firmy handlujące, młyny, zakłady produkujące pasze, bo przecież około 85% produkowanego zboża to są zboża o przeznaczeniu paszowym, a tylko ok. 15% to zboże konsumpcyjne na rynku. To jest naturalne. Ale gdybyśmy takiego mechanizmu nie stworzyli, to skazujemy – dosłownie – skazujemy rolników na dotychczasowe formy sprzedaży, które są przez samych rolników kwestionowane: że nikt nie bierze pod uwagę ich racji, nikt się nie liczy z ich kosztami, że czasem jest sytuacja wykorzystywania lokalnego monopolu odbiorcy zboża, bo on wie, że rolnik nie ma możliwości bardzo dalekiego dostarczenia zboża, brak możliwości transportu, kłopoty z przechowywaniem.

Polski rynek zboża jest dziś inny, niż kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Przede wszystkim wielu rolników już nie musi sprzedawać zboża bezpośrednio z kombajnu, bo ma go gdzie przechować. Tu ogromną pracę wykonała choćby firma BIN z Aleksandrowa Kujawskiego, bo około 6 mln ton zboża już się mieści w silosach, które ta firma wybudowała przez ostatnie 30 lat. Czyli już jest bez porównania lepiej, niż to było jeszcze kilkanaście lat temu, kiedy rolnik był zmuszony, skazany, żeby natychmiast sprzedawać, bo nawet nie miał gdzie tego zboża „posypać”.

Są również więksi producenci zboża, którzy mają jeszcze większe magazyny i mogą czekać na okazje a nie sprzedawać tracąc na tym. Giełda jest tym zobiektywizowanym sposobem określenia wysokości ceny i nikt jej nie może kwestionować, ani kupujący ani sprzedający. Skończą się sytuacje taki, że kupujący mówi: a ty i tak nie masz co z tym zrobić, bo w okolicy nikt inny od ciebie nie kupi, a sam daleko nie wywieziesz, w związku z tym musisz sprzedać mi za bardzo niską cenę którą ci oferuję. Będzie się tu liczyć cena giełdowa.

Również rolnik nie może oczekiwać nie wiadomo jakich cen, które mu się gdzieś tam śnią, musi zaakceptować cenę, która na otwartym rynku polskim oraz unijnym jest ceną równowagi podaży i popytu. Więc ten mechanizm zacznie działać, ja jestem o tym mocno przekonany, a że marzyło mi się rok temu, żeby to było szybko, żeby duże, wielotysięczne obroty były – no cóż, wszystko musi dojrzeć, ludzie muszą się do tej Giełdy przekonać. Najważniejsze, że taki mechanizm: nadzorowany przez Państwo, bezpieczny i gwarantowany już jest, i że nikt nikogo tu nie oszuka.

Dziękuję za rozmowę



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • realista 2021-04-12 18:43:18
    Bicie piany i nikt z tego nie ma pożytku, tu państwo tylko miało zarabiać na chłopie ale chłopi się zorientowali w czas

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.122.9
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.