Od lipca z wielu regionów Polski napływały do Terenowej Stacji Doświadczalnej Instytutu Ochrony Roślin w Rzeszowie informacje od zaniepokojonych rolników o przewracającej się kukurydzy. Pokładające się na glebie rośliny przypominały plantatorom objawy żerowania larw stonki kukurydzianej. W wielu wypadkach były łukowato wygięte na kształt gęsiej szyi, co jest charakterystyczne dla tego szkodnika. Przy dokładnych oględzinach systemu korzeniowego i korzeni przybyszowych, a także po rozgrzebaniu gleby wokół roślin, okazało się jednak, że był to efekt żerowania gąsienic rolnic. Owady te na plantacjach kukurydzy (zwłaszcza w południowo-wschodniej Polsce) uszkodziły znaczny odsetek roślin. W większości wypadków uszkodzenia te miały charakter placowy, co było związane z dużym nagromadzeniem w jednym miejscu złóż jaj szkodnika.  Potwierdziły to późniejsze analizy, w których trakcie stwierdzano nawet do 5 rolnic przy jednej roślinie.  

Objawy żerowania
Pierwsze rolnice w zasiewach kukurydzy obserwowano od czerwca. Wówczas spotykano je zarówno w jeszcze zwiniętych młodych liściach kukurydzy, jak i na korzeniach oraz u podstawy roślin. Owady, żerując na liściach, wygryzały w nich nieregularne otwory, niekiedy uszkadzając nawet formującą się wiechę, dodatkowo bardzo mocno zanieczyszczając całe stanowisko odchodami. W późniejszym okresie, kiedy stały się wrażliwe na światło słoneczne, schodziły do gleby, gdzie odżywiały się korzeniami kukurydzy. Wizualnym efektem zmniejszenia masy korzeniowej było więdnięcie i stopniowe zasychanie liści – objaw bardzo podobny do żerowania drutowców, lecz znacznie szybciej postępujący z uwagi na dużą żarłoczność gąsienic. Starsze rolnice podgryzały ponadto korzenie przybyszowe kukurydzy, pozostawiając jedynie niewielkie ich fragmenty, wskutek czego stabilność roślin ulegała zachwianiu. Prowadziło to w wielu wypadkach do ich przewracania się na glebę, zwłaszcza w okresach silniejszych wiatrów czy też opadów deszczu.


Przy słabszym uszkodzeniu systemu korzeniowego leżące na glebie rośliny nadal rosły, stopniowo wyginając łodygi w kierunku słońca, co wywołało objawy podobne do tych powodowanych przez stonkę kukurydzianą. W wielu wypadkach obserwowano także wytwarzanie korzeni podporowych z wyżej usytuowanych węzłów, co miało zapewnić leżącej roślinie lepszą stabilność w gruncie. Bardzo niekorzystnym zjawiskiem było również podgryzanie roślin u nasady. Niekiedy, zwłaszcza wieczorem, obserwowano gąsienice żerujące w wygryzionych jamkach tuż przy nasadzie łodygi. U młodych roślin prowadziło to do natychmiastowego ich „ścięcia” i powstania pustych miejsc w łanie, u starszych natomiast, mających grubsze łodygi przy mocnym podgryzieniu, dochodziło do powolnego zamierania całej rośliny, a także do jej łamania się powyżej miejsca silnego uszkodzenia.  

Od końca lipca obserwowano także rolnice żerujące na kolbach, gdzie wyjadały miękkie ziarniaki. Pochodziły one głównie z jaj złożonych przez samice na liściach kukurydzy, a do kolb dostawały się poprzez znamiona, niekiedy również poprzez otwory w liściach okrywowych. W odróżnieniu od innego bardzo groźnego szkodnika – omacnicy prosowianki – rolnice z reguły żerują pojedynczo na kolbach. Ziarniaki uszkadzają od czubka kolby w dół, nie wgryzają się w osadkę, a w miejscu żeru dochodzi do silnego zanieczyszczenia odchodami, na których rozwijają się grzyby patogeniczne wywołujące groźne choroby, m.in. fuzariozę kolb (sprawca choroby odpowiada za wytwarzanie i gromadzenie w roślinach groźnych dla zdrowia mikotoksyn).

Pułapaka feromonowa do odłowu rolnicy zbożówki

Autor: Paweł K. Bereś

Opis: Pułapaka feromonowa do odłowu rolnicy zbożówki

O ile do niedawna rolnice na kolbach obserwowano lokalne (głównie na Podkarpaciu), to w tym roku odnotowano je także w innych regionach kraju, m.in. w województwie lubelskim, małopolskim, dolnośląskim i częściowo wielkopolskim.  
Portret sprawcy
Z badań prowadzonych w południowo-wschodniej części kraju wynika, że na kukurydzy żeruje tylko kilka gatunków rolnic spośród kilkudziesięciu występujących w Polsce. Do najczęściej spotykanych zalicza się: rolnicę zbożówkę, rolnicę czopówkę, rolnicę gwoździówkę oraz rolnicę panewkę.


Poszczególne gatunki różnią się od siebie zarówno ubarwieniem, wielkością, jak i liczbą rozwijanych pokoleń. Długość ciała motyli wynosi zwykle ok. 20 mm, rozpiętość skrzydeł waha się od 35 do 45 mm. Zabarwienie przyjmuje najczęściej odcienie od szarego do prawie czarnego. Gąsienice dorastają do 50 mm długości. Mają zmienne ubarwienie, zwykle od szarego do oliwkowego z „woskowym” połyskiem. Zaniepokojone rolnice charakterystycznie zwijają się w kształt spirali. Poczwarka jest brunatna.

Zwalczanie
Do zwalczania rolnic należy podchodzić kompleksowo, gdyż tylko taki sposób gwarantuje skuteczną ochronę przed stratami, jakie one powodują. Podstawą jest uchwycenie momentu pojawienia się ich na plantacji. Można to stwierdzić w dwojaki sposób: albo za pomocą dostępnych na rynku pułapek feromonowych wabiących motyle, albo prowadząc dokładne, cotygodniowe obserwacje roślin, począwszy od siewów.  


Jeżeli w trakcie obserwacji pułapek stwierdzi się znaczną ilość motyli na lepie, wówczas należy rozpocząć poszukiwania gąsienic, które najlepiej wykonywać wieczorem. Wzrasta bowiem wówczas ich aktywność i często wychodzą one z kryjówek, żerując u podstawy roślin.
Stwierdzenie gąsienicy na 2 m2 pola w okresie wschodów lub 1–2 gąsienic po trzeciej wylince na 1 m2 uprawy (progi szkodliwości) jest podstawą do wykonania zabiegu ochrony roślin za pomocą zarejestrowanych preparatów (nazwy insektycydów i ich dawki zawarte będą w nowych Zaleceniach Ochrony Roślin Instytutu Ochrony Roślin na rok 2008 – przedstawimy je w późniejszym czasie).

Aktualnie na zastosowanie chemicznych środków ochrony roślin jest już za późno. Jesień jednak to doskonały okres do wykonania kilku niezmiernie ważnych zabiegów, pozwalających ograniczyć nasilenie rolnic w następnym sezonie wegetacyjnym. Jednym z nich jest dokładne rozdrobnienie resztek pożniwnych, a następnie głębokie ich przyoranie. Czynności te likwidują warstwę izolacyjną (ściółkę) chroniącą zimujące gąsienice przed negatywnym oddziaływaniem mrozu i innych czynników atmosferycznych. Dodatkowo głęboka orka jesienna, wykonana koniecznie przed nastaniem zimy, wydobywa na powierzchnię gleby przygotowane do zimo-wania gąsienice i stadia zimujące innych szkodników, które z jednej strony częściowo giną wskutek mechanicznych uszkodzeń, a z drugiej strony padają łupem drapieżców, m.in. ptaków.

Tam, gdzie w tym roku rolnice uszkodziły znaczny odsetek roślin, istnieje niebezpieczeństwo (zwłaszcza gdy nadchodząca zima okaże się łagodna) ich ponownego masowego wystąpienia. W związku z tym w przyszłym roku należy zwrócić szczególną uwagę na poprawną agrotechnikę, zbilansowane nawożenie, izolację przestrzenną plantacji kukurydzy m.in. od zasiewów zbóż, warzyw kapustnych, co pozwala wydłużyć trasę przelotu motyli. W zagrożonych rejonach wskazane jest ponadto zwiększenie normy wysiewu i wykonanie wcześniejszego siewu (ale w glebę dostatecznie już ogrzaną), co pozwala roślinom łatwiej przezwyciężyć atak szkodnika. W trakcie wegetacji należy także na bieżąco kontrolować stan zachwaszczenia plantacji, na wielu gatunkach chwastów mogą bowiem wstępnie rozwijać się gąsienice, które potem przechodzą na rośliny kukurydzy.  

Kompleksowa ochrona kukurydzy przed szkodnikami pozwala zminimalizować straty ilościowe w plonach, a także znacznie poprawić ich jakość. Im mniejszy odsetek roślin uszkodzonych przez szkodniki, tym także mniejsze ryzyko wystąpienia chorób kukurydzy, których sprawcy (wirusy, bakterie, grzyby) wykorzystują każdą sposobność do przedostania się do wnętrza roślin, a takimi „bramami” są właśnie uszkodzone tkanki. Ochrona kukurydzy jest więc jednym z podstawowych zabiegów w uprawie tej rośliny, który warunkuje wysoki plon i opłacalność ekonomiczną produkcji.
 
Autor jest pracownikiem Terenowej Stacji Doświadczalnej Instytutu Ochrony Roślin w Rzeszowie

Rolnice lubią ciepło
Dość liczne w tym roku wystąpienie rolnic na lokalnych plantacjach jest przede wszystkim efektem łagodnej zimy, która zwiększyła przeżywalność stadium zimującego. Wpływ na to miała również wysoka temperatura panująca w późniejszym okresie, zwłaszcza w lipcu i sierpniu. Sprzyjało to rozwojowi i żerowaniu gąsienic.  Masowe gradacje rolnic odbywają się w cyklach kilkuletnich i są trudne do przewidzenia, zależą bowiem od bardzo wielu czynników. Ostatnia miała miejsce w 2003 r. Rolnice jako szkodniki ciepłolubne w ostatnich, większości upalnych latach mają dobre warunki do rozwoju, wskutek czego ich liczebność utrzymuje się na dość wysokim poziomie, który zagraża lokalnym plantacjom kukurydzy i innym roślinom.

Źródło: Farmer 19/2007