• Przelotne opady w lipcu to idealne warunki dla rozwoju chorób kłosa.
  • W łanach widoczna jest fuzarioza kłosów, septorioza plew a także nadal rozwija się czerń zbóż.

W tym sezonie ze względu między innymi na obserwowaną mniejszą presję chorób grzybowych w przeciągu całego sezonu wielu rolników nie decydowało się na zabieg T-3. Skutkuje to tym, że w dojrzewających kłosach można dostrzec co najmniej kilka jednostek chorobowych. Czy są one zagrożeniem dla przyszłych zbiorów?

-Na plantacjach, na których wykonywania zabiegi z użyciem fungicydów sytuacja wygląda dobrze. Jednak przechodzącą przez kraj fala gradobić i ulewnych deszczy będzie sprzyjać występowaniu fuzarioz. W przypadku uszkodzenia kłosów dochodzi także do wystąpienia czerni zbóż, ta sytuacja jednak się nadal rozwija – informuje dr Jakub Danielewicz z IOR- PIB w Poznaniu.

Fuzarioza jest widoczna w kłosach

Większa presja fuzarioz pojawia się lokalnie i póki co nie można tego traktować jako problem większy niż w latach przeciętnych. Jednak nasilenie występowania choroby w dużym stopniu zależy od odporności odmian tych zbóż i gatunku Fusarium dokonującego porażenia.

Jakie są objawy fuzarioz? Najlepiej je dostrzec w dni deszczowe i pochmurne. W takich warunkach obecnie można zauważyć jasnożółte, wyblakłe przebarwienia kłosów, mogące obejmować cały kłos lub część kłosa. W kłoskach dostrzec można różowo-łososiowy nalot grzybni ze skupieniami zarodników. Porażone kłosy produkują ziarno zdeformowane, o niskiej MTZ. Jednak co najważniejsze grzyby z rodziny Fusarium wytwarzają groźne dla zdrowia i ludzi mykotoskyny.

Warto również dodać, że nie zawsze brak wyraźnych objawów fuzariozy kłosów świadczy o braku porażenia ziarna mykotoskysnami. Czasami rozwój fuzarioz następuje późno, a przykładowo taki gatunek jak Fusarium poe nie daje spektakularnych wizualnych objawów na kłosie, a wyraźnie skaża porażone ziarno mykotoksynami.

Łososiowy nalot to typowe objawy fuzariozy kłosów Fot. AK
Łososiowy nalot to typowe objawy fuzariozy kłosów Fot. AK

Septorioza plew- widoczna, ale bez wysokiej presji

Czarnobrunatne plamki na plewkach świadczą o obecności septoriozy plew. Septorioza plew pszenicy występuje najczęściej na pszenicy, rzadziej na pszenżycie i życie. Praktycznie nie ma sezonu, aby nie stwierdzono występowania tej choroby na liściach i kłosach, dlatego notowanie objawów tej choroby na tym etapie to nie jest nic nadzwyczajnego. Rozwój chorób w łanach jeszcze niedostatecznie przyschniętych postępuje za sprawą częstych opadów zwiększających wilgotność w łanie. Na plewach choroba objawia się w postaci brązowych lub fioletowobrunatnych plam. Zmiany chorobowe widoczne są na górnej części plewy i następnie rozwijają się ku dołowi. Objawem septoriozy jest też nekroza osadki kłosków. Oznacza to zahamowanie dopływu asymilatów do ziarna, które słabiej się nalewa w obliczu takich objawów.

Septorioza na plewach widoczna była już pod koniec czerwca Fot. AK
Septorioza na plewach widoczna była już pod koniec czerwca Fot. AK

Zboża czernieją od czerni zbóż

Grzyby czerniowe pojawiają się w okresie dojrzewania zbóż, kiedy jest wilgotno. Na kłosach, liściach i źdźbłach widoczny jest wówczas czarny, przypominający sadzę, nalot trzonków i zarodników grzybów. Szpeci do kłosy, bo zamiast złotych łanów tworzą się szaro-oliwkowe place.

Straty z tytułu występowania czerni zbóż sięgają maksymalnie 5 proc, więc nie jest to choroba, która kradnie w stopniu znaczącym plon. Porażone jednak ziarno ma niższą jakość technologiczną, jest dużo trudniejsze w przechowywaniu. Dlatego straty z tego tytułu nie są bez znaczenia.
Obecnie czerń zbóż wyraźnie się pojawiła na roślinach osłabionych np. gradobiciem, nawalnym deszczem, czy wcześniej porażonych chorobami podstawy źdźbła czy uszkodzonych np. zastosowanymi w nieodpowiednich warunkach środkami ochrony. Przelotne opady zwilżające kłosy powodują, że choroba rozwija się dynamicznie w łanie, zwłaszcza tam, gdzie niestosowano kompleksowej ochrony fungicydowej.

W pierwszej kolejności czerń zbóż pojawia się na roślinach osłabionych np. porażonych chorobami podstawy źdźbła
W pierwszej kolejności czerń zbóż pojawia się na roślinach osłabionych np. porażonych chorobami podstawy źdźbła

Silniejsze porażenia widoczne tylko lokalnie

- Dotychczas nie ma większego zagrożenia ze strony chorób kłosa. Fuzariozy widziałem głównie w centrum kraju, ale tylko na wybranych odmianach. Natomiast w innych lokalizacjach, trudno było dostrzec wyraźnych objawów. Pojawiła się natomiast lokalnie w pszenicy jarej. Oczywiście to mogło się w między czasie zmienić, bo od moich lustracji w regionach minęło trochę czasu a pogoda w ostatnich dniach sprzyjała ich rozwojowi. Notuje się także porażenia lokalne, stąd trudno mówić o sytuacji w skali kraju. Podobnie jest z septoriozą - też nie widziałem jej w czerwcu dużo. Jak wystąpiła, to w małym nasileniu. Co do czerni zbóż, to obecnie jest jej czas i może dopiero teraz wyraźnie się pojawiać. Choroba szybko wystąpiła na roślinach silnie porażonych przez patogeny podstawy źdźbła. Wiem, że lokalnie już koszą pszenicę, tak więc tam już się nic nie zmieni, ale w regionach czy na glebach gdzie jeszcze pszenica dosycha, stała wilgotność w kłosie może prowokować do dalszego rozwoju czerni zbóż – mówi w rozmowie z farmer.pl prof. Grzegorz Lemańczyk z Politechniki Bydgoskiej.