• W skupach odnotowywana jest wysoka wilgotność ziarna. Dużo plantacji wciąż czeka na zbiory, a ziarno porasta w kłosie.
  • Jaka jest przydatność porośniętego ziarna?

Na szczęście na najbliższe dni zapowiadane jest ocieplenie, więc jest szansa, że ten tydzień pozwoli dokończyć zbiory. Mamy informacje od rolników, że nie tylko pszenica czy pszenżyto zostało na polach, ale też jęczmień i owies. I nie są to małe powierzchnie, ale w niektórych gospodarstwach wynoszą one nawet kilkadziesiąt hektarów do zbioru.

Wysoka wilgotność

Na przykład w województwie łódzkim, ziarno pszenicy w sobotę, miało wilgotność 15,5 proc. Poza tym były części pola, gdzie po prostu z powodu nadmiaru wody, nie dało się wjechać. Więc z jednej strony znaczenie ma wilgotność zboża, z drugiej też samego stanowiska.

Jak podkreślają rolnicy w rozmowie z nami, mimo ostatnich słonecznych dni, noce były chłodne, bo temperatura zbliżała się do 0 stopni Celsjusza. Poza tym długo utrzymywała się poranna rosa, nawet do godzin południowych, co również nie wpływało na obniżenie wilgotności.

Ziarno porasta

Z powodu przebiegu pogody i tak długiego zalegania zbóż na polach, ziarno zaczyna porastać w kłosach. Zwłaszcza dotyczy to pszenżyta, które ze wszystkich gatunków zbóż jest na ten proces najbardziej narażone. Dlaczego? Chodzi m.in. o dużą aktywność enzymów amylolitycznych.

Zapytaliśmy przedstawiciela firmy skupowej, czy rzeczywiście spotykają się z porośniętym ziarnem bardzo często czy wprost przeciwnie?

- W tym momencie nie mamy jeszcze takiego problemu z porostem co z gęstością towaru. Wytwórnie dopuszczają pewien poziom porostu w ramach przyjętych norm, niektóre są mniej lub bardziej liberalne, ale póki co odrzutów na porost jeszcze nie było. Przy dużym poroście towar pójdzie do biogazowni ewentualnie na skarmianie świń – mówi farmer.pl Mateusz Przybylski, dyrektor Działu Obrotu Płodami Rolnymi w Procam Polska.

Jak dodaje, w przypadku braku gęstości, jeśli towar nie spełnia jakości pszenicy konsumpcyjnej, to surowiec przekierowywany jest do magazynu zewnętrznego, gdzie ponownie poddawany jest badaniu i ewentualnie jest wysypany.

- Uważamy, że będzie niedobór pszenicy na rynku z powodu na gorszy plon i małą podaż i to będzie ten moment, kiedy nasz magazyn zyska na wartości. Innym problemem może być poziom porażenia ziarna grzybami (fuzarioza). Powodem są przedłużające się żniwa i deszczowa pogoda im towarzysząca. W takim przypadku niestety towar będzie odpadać zarówno w młynach, jak i wytwórniach pasz – zauważa Przybylski.