Kilka tygodni temu pisaliśmy na łamach portalu farmer.pl że presja fuzariozy kolb na tamten czas nie była wysoka. Było to miedzy innymi związane z tym, że w tym sezonie notujemy nieco niższą niż zazwyczaj presję omacnicy prosowianki.

 Uczulaliśmy jednak, że sytuacja może się jeszcze zmienić, i tak dokładnie się stało. Deszczowa aura wstrzymała zbiory jak również przyczyniła się do rozwoju fuzariozy kolb. Warto tu zaznaczyć, że nie wszystkie odmiany są gotowe do zbioru. Oznacza to, że część plantacji pozostaje jeszcze na polu ze względu na wysoką utrzymującą się wilgotność ziarna. To rodzi ryzyko dalszego rozwoju chorób grzybowych. 

Im dłużej nie uda nam się zebrać kukurydzy, tym straty na skutek pogorszenia jakości ziarna (porażenie przez fuzarium) będą wyższe. Co więcej będzie postępować wyleganie roślin i opadanie kolb (omacnica, dzika zwierzyna). Tracić będziemy nie tylko na jakości ziarna, ale także na plonie. Wielu plantatorów stanie przed dylematem, zbierać ziarno ale o podwyższonej wilgotności i je większym kosztem dosuszyć, czy jednak czekać aż straci jeszcze trochę na wilgotności, kosztem z kolei strat w plonie i jakości ziarna.