PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Czy kukurydza zaplonuje tak, jak chcemy?

Analizujemy przebieg tegorocznej wegetacji kukurydzy i zastanawiamy się nad zaleceniami dotyczącymi zbiorów w tym sezonie.



Pełni obaw i nadziei wchodziliśmy w nowy sezon uprawowy kukurydzy. Już na początku rolnicy zastanawiali się: siać wcześnie czy czekać, ryzykować szybszy wysiew odmian w zimną glebą, ale za to bez trwogi o wilgoć? Okazało się, że odmiany o większej tolerancji na niskie temperatury, nawet siane w I połowie kwietnia, radziły sobie dobrze. Natomiast odmiany o mniejszym wigorze wzrostu początkowego (często są to denty), siane w połowie kwietnia, wschodziły kilka tygodni zamiast 10 dni. O tegorocznym stanie upraw kukurydzy, przewidywaniach co do plonów rozmawiamy z prof. dr hab. Tadeuszem Michalskim, prezesem Polskiego Związku Producentów Kukurydzy.

„Farmer”: Co było najbardziej dokuczliwe na plantacjach? Z jakimi trudnościami borykała się w tym roku kukurydza?

Prof. Tadeusz Michalski: Przede wszystkim chłody, a nawet przymrozki w trakcie wschodów. Po nich kukurydza zazwyczaj w ciągu 1-2 dni zaczęła wykazywać typowe objawy przemrożenia w postaci blaknących pierwszych liści, ale nie było sygnałów od plantatorów o wypadnięciu plantacji z tego powodu. W tym czasie niskie temperatury powodowały ograniczone pobieranie fosforu przez rośliny, składnika niezbędnego do procesów energetycznych w komórkach. W efekcie obserwowaliśmy charakterystyczne, fioletowe przebarwienia roślin powodowane niedostępnością fosforu, które utrzymywały się przez dłuższy czas.

Długi, zimny maj odbił się niekorzystnie na kukurydzy z późniejszych terminów siewów, natomiast siana w kwietniu poradziła sobie znacznie lepiej w tych niesprzyjających warunkach, ponieważ miała już lepiej rozwinięty system korzeniowy i rośliny szybciej się regenerowały. Zdecydowanie dobrze radziły sobie plantacje siane najwcześniej, tj. w pierwszej dekadzie kwietnia. To pokazuje, jak ważnym czynnikiem agrotechnicznym decydującym o powodzeniu uprawy, na który mamy wpływ, jest termin siewu. Istotne jest także, żeby zapamiętać, które odmiany miały dobry wigor początkowy, co pozwoli lepiej dobrać odmiany w kolejnym sezonie.

Kukurydza jest w fazie największych potrzeb od ok. 20 czerwca do połowy sierpnia. IUNG w tym czasie stwierdził suszę rolniczą dla większości województw i największe zagrożenie wskazał dla kukurydzy. Jak ocenia Pan przebieg tegorocznej wegetacji w tym gatunku?

W czerwcu i lipcu przez kraj przechodziły opady deszczu, które pomogły roślinom. Nie wszędzie jednak padało, a poziom rzek nadal jest niski, a co za tym idzie – również wód gruntowych. Przekłada się to na stan upraw. Kukurydza jest rośliną oszczędnie gospodarującą wodą (300-350 l/kg suchej masy), ale ze względu na dużą produkcję z hektara ma w tym okresie duże potrzeby wodne. Ważny jest też rozkład opadów. W lipcu wymaga ok. 70 mm opadu, żeby mogła normalnie się rozwijać. To newralgiczny czas, bo wówczas przypada faza kwitnienia. Nie sposób ponowie nie nawiązać do istoty terminu siewu, bo to wraca przez cały okres wegetacji. Dobrze było to widać w plantacjach z terminów późniejszych, a zwłaszcza sianych w plonie wtórym, np. po życie. Właśnie w lipcu, kiedy kukurydza nie rozpoczęła jeszcze kwitnienia i były obawy, czy niedobory wody nie zakłócą tego procesu. Każdy opad w tym czasie i później był zbawienny.

Mieliśmy już sytuację, że z powodu suszy i bardzo wysokich temperatur utrzymujących się w dzień i w nocy żywotność pyłku kukurydzy była zakłócona. Czy sierpniowe upały zaszkodziły kukurydzy?

Upały są zagrożeniem dla pyłku kukurydzy. Temperatury powietrza powyżej 32°C obniżają jego żywotność. Na skutek zamierania pyłku zakłócony zostaje proces zapylania, w efekcie obserwujemy wyszczerbione lub nie w pełni zaziarnione kolby. Kukurydza broni się przed wysokimi temperaturami i utratą wody, zwijając liście. W nocy rozwija je, otwiera aparaty szparkowe, przez które odbywa się transpiracja. Niestety, podczas ciepłych nocy zachodzi większe parowanie wody z liści i dlatego w warunkach, gdy zarówno w dzień, jak i w nocy mamy wysokie temperatury, kukurydza szybciej oddaje wodę. Stąd tak pożądane są w tym czasie opady deszczu. Tam, gdzie było bardzo sucho i już wcześniej widoczne były ślady niedożywienia, liście szybko traciły turgor na skutek barku wody i wysokich temperatur. Zaczęły uwidaczniać się przypalenia w postaci zmiany zabarwienia z zielonego na szarozielone. Jeśli przy takim stanie kukurydzy wystąpił opad deszczu, to takie rośliny mają jeszcze szanse na jakiś plon. Tak naprawdę stan plantacji kukurydzy jest bardzo różny w zależności od warunków glebowych, ilości opadów w danym regionie, a nawet pola i techniki uprawy.

W ubiegłym roku kolby były słabo zaziarnione, brak opadów sprawił, że w wielu rejonach kolby kukurydzy miały problemy z dojrzewaniem. Wzrost suchej masy wynikający z niedoborów opadów powodował też problemy z zakiszaniem i dlatego zbioru kukurydzy na kiszonkę nie należało odkładać. Jakie zalecenia dla rolników można przekazać odnośnie zbiorów w tym sezonie?

Plantację trzeba obserwować. Rozmawiamy w sierpniu i trudno przewidzieć, jakie warunki będą panowały do czasu zbioru kukurydzy. Jeśli opadów będzie mało, doskwierać będzie susza, wówczas rośliny szybko będą dosychać. W takim przypadku zbioru na kiszonkę nie należy odkładać, ponieważ przeschnięcie powyżej 38 proc. suchej masy powoduje problemy z zakiszaniem. Wyznaczenie właściwego terminu zbioru kukurydzy na kiszonkę ma duży wpływ na jej przydatność żywieniową. Jeżeli zbiór zaczniemy zbyt szybko, to ziarno nie będzie w pełni wypełnione skrobią, a tym samym wartość energetyczna kiszonki będzie niższa.

Obserwować trzeba linię mleczną ziarna. Jeśli od góry widać warstwę 1/4 skrobi szklistej, a linia mleczna jest na 1/2 wysokości ziarna, to zawartość suchej masy w zielonce wynosi 29-30 proc. i możemy przystępować do zbioru. Gdy linia mleczna znajduje się na 1/3 wysokości ziarniaka (od dołu), to zawartość suchej masy w zielonce wynosi 32-33 proc. Kiedy ziarno w połowie podzielone jest na skrobię szklistą i mączystą, a linia mleczna zanika, wówczas zawartość suchej masy w całej roślinie przekracza 35 proc. Zbierając w tym momencie kukurydzę, trzeba się liczyć z tym, że przy zakiszaniu będziemy musieli dodać specjalne środki konserwujące, ułatwiające kiszenie.

W przypadku kukurydzy na ziarno rośliny pełną dojrzałość osiągają na przełomie września i października. Mamy zatem jeszcze czas, w którym wiele zależy od warunków pogodowych. Wstępnymi oznakami dojrzałości będą zaschnięte i żółte liście okrywowe oraz twarde kolby. Na dolnej końcówce ziarniaka powinna być widoczna tzw. czarna plamka. Oznacza ona zakończenie procesów odkładania asymilatów, przerwanie pobierania składników pokarmowych oraz wody z gleby do roślin. Świadczy o osiągnięciu dojrzałości fizjologicznej przez rośliny.

Optymalny termin na rozpoczęcie zbioru kukurydzy przypada ok. 2 tygodnie po stwierdzeniu wytworzenia czarnej plamki. Jednak podczas suszy część ziarniaków dość wcześnie osiąga fazę czarnej plamki, ale inne są jeszcze nie do końca wykształcone, dlatego plantacje trzeba obserwować i decydować adekwatnie do stanu uprawy na danym polu. Czasem z różnych powodów zbiór jest odkładany. Jeśli zbytnio go przeciągniemy, a w międzyczasie wystąpią opady i będzie dużo wilgoci w powietrzu, to trzeba liczyć się ze znacznym wzrostem wilgotności ziarna (tak było w ub. roku). Opóźnianie zbioru do końca listopada i później stwarza ryzyko zapleśnienia ziarna i obecności trujących mykotoksyn.

Jakich plonów możemy spodziewać się w tym sezonie w uprawach na kiszonkę i ziarno?

W uprawach na kiszonkę, jeśli zabrakło opadów na przełomie czerwca i lipca, to straty ilościowe powodowane suszą mogą sięgać 20-40 proc. Straty jakościowe wiążą się z pogodą w II połowie lipca. Wtedy decyduje się, ile jest kolb i jaki jest udział ziarna w plonie. Podobną zależność można obserwować odnośnie kukurydzy uprawianej na ziarno. Już dziś można powiedzieć, że w rejonach, gdzie w lipcu opady były poniżej 30-35 mm, plony będą niższe przynajmniej o 20 proc. – zwłaszcza jeśli plantacja była zasiana na glebach słabszych.

Dziękujemy za rozmowę.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (62)

  • Tadzik 2020-09-06 16:00:50
    Durne roztropki. Po co piszecie o cudownych zbiorach kukurydzy jak za za chwilę polecicie po suszowe. Co tu Amerykę odkrywać jak deszczu nie było ponad miesiąc na 5 klasie gleby to cudów nie ma. I obornik niewiele się zda jak brak wody. I jeszcze jedno. Jak handlarz ma zapłacić wam 500 za mokra jak piszecie o 15tonach. Pomyslcie to nie boli
  • Daniel 2020-09-06 11:16:37
    Żyto sypie 11 ton to kukurydza sypnie 20 albo 25 a co tam. Zamiast te bzdety wypisywać to pokażcie prawdziwe dziennikarstwo zróbcie artykuł jaki bajzel w Polsce jak teraz jest sprzedawana kukurydza po 900 zł która mokra była skupiona od rolników po 350. Jak pszenica unas po 600 wyłudzania od rolników w żniwa a żyto po 400 kiedy na światowych giełdach pszenica kosztuje 850. Minister się sprzedał to widać gołym okiem komu on służy bo nie rolnikom, media tak samo a chłop wyzyskiwany gorzej jak w XIII wiecznej Polsce.
    • Rolnik 2020-09-07 14:40:19
      Chyba minister to przeczytał bo jest 1 w dół;D
  • Podlasianin. 2020-09-06 08:25:39
    U mnie kukurydza na 3 metry wysoka i trzy kolby na każdej rośnie , plon będzie niespotykany , ale co tu się dziwić ? 30 rozrzutników obornika końskiego dałem na hektar to i wyrosnąć musiała . Dobry że mnie gospodarz , zresztą jak wszyscy Podlasianie . Niech ci z gorszej części Polski przyjeżdżają tu na szkolenia jak prawidłowo uprawiać ziemię , bo u nich tylko myszy obrodziły , ale tak to jest jak pola nie potrafią zaorać .🥇
    • Ej 2020-09-06 08:45:03
      30 rozrzutników na hektar ? To już wiadomo skąd te sinice w Bałtyku
      • Podlasianin. 2020-09-06 10:11:38
        Oj tam , oj tam . Czajka się popsuła i masa ścieków idzie do Bałtyku i nikt tym się zabardzo nie przejmuje . Mój obornik ekologiczny .
    • Ej 2020-09-06 08:55:06
      Zamiast chłopi na szkolenie to żeby agencja na kontrolę nie przyjechała ? I lepiej by takich komentarzy jakiś unijny urzędas nie czytał
    • Saletra 2020-09-06 09:23:56
      @Ej Chłop odleciał z tym końskim obornikiem. Za dużo bimbru się napił i pewnie w tym oborniku skończył balowanie. Chodziło mu o 30 taczek.
  • Podlasiak 2020-09-06 00:41:17
    A u nas w Polsce B qq piekna zielona i plon ziarna powyzej 15 ton sie zapowiada
    • Ej 2020-09-06 10:01:38
      Podlasie słynie z mleka , jesteście potęgą a więc macie dużo obornika jak już wiemy nie tylko bydlęcego . Pewnie też tereny położone nisko może nawet podmokłe to nie dziwne że w suche lata macie ładne plony .
  • Luk 2020-09-06 00:37:27
    W okolicy jak ktoś będzie miał poniżej 14 ton to będzie porażka
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 35.153.39.7
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.