– Mamy wyraźne sygnały z terenu, że należy się spodziewać, że wkrótce będzie to około 2 milinów ha – powiedział na początku swojego wykładu pt.: Unijne restrykcje a przyszłość ochrony kukurydzy, wygłoszonego podczas zeszłotygodniowej Konferencji Narodowe Wyzwania w Rolnictwie prof. Paweł Bereś z Terenowej Stacji Doświadczalnej IOR – PIB w Rzeszowie.

prof. Paweł Bereś z Terenowej Stacji Doświadczalnej IOR – PIB w Rzeszowie Fot. PTWP
prof. Paweł Bereś z Terenowej Stacji Doświadczalnej IOR – PIB w Rzeszowie Fot. PTWP

Passa kukurydzy trwa i coraz większa liczba rolników decyduje się na jej siew. Za jej uprawą przemawia kilka twardych argumentów. Jest to gatunek stosunkowo łatwy w uprawie, a cena za ziarno w ostatnich dwóch sezonach zachęca z jednej strony nowych rolników do jej siewu, z drugiej tych bardziej doświadczonych do zwiększenia powierzchni jej uprawy.

Co jednak decyduje o sukcesie w uprawie kukurydzy?

Jak tłumaczył podczas swojego wystąpienia prof. Bereś - na szczęście kukurydza nie jest rośliną silnie schemizowaną, więc restrykcje związane z Zielonym Ładem nie będą, aż takie dotkliwe dla tej uprawy.

W przypadku kukurydzy zużycie substancji czynnych na 1 ha uprawy to około 0,75 kg. Dla przykładu w ziemniaku wartości te szacowane są na 3,49 kg s.cz. na ha. W przypadku tej uprawy zdecydowana większość tego udziału pochłaniają herbicydy: 0,71 kg s.cz./ha. Fungicydy i insektycydy są używane głownie w zakresie zaprawiania ziarna, ale coraz częściej także w ochronie nalistnej (głównie dzięki temu, że coraz więcej rolników ją uprawiających na dużych areałach ma do dyspozycji opryskiwacz szczudłowy).

Nie oznacza to jednak, że producenci tej uprawy mogą być spokojni. Wraz ze wzrostem areału i faktem iż coraz częściej kukurydzę sieje się w uproszczeniach uprawowych, a także w zakresie zmianowania pojawia się na polach coraz więcej agrofagów osiągających znaczenie gospodarcze.

Średnio w Europie powodują one straty szacowane na poziomie 25 % (przykładowo w Azji i Afryce są to wartości odpowiednio 42 i 43 %).

Slajd4.JPG
Slajd4.JPG

Z agrofagami nie ma żartów

Przestrzegał o tym prof. Bereś pokazując podczas prezentacji bogatą galerię zdjęć konsekwencji braku wykonanych zabiegów odchwaszczania czy uszkodzeń wyrządzonych przez szkodniki oraz choroby kukurydzy. 

-Agrofagi uszkadzają od ułamka do 100% roślin. Ich wpływ na plon jest bezpośredni lub pośredni. Zwykle obserwuje się synergię ich działania. Występują na plantacjach od siewu po zbiór plonu, a niektóre w czasie magazynowania surowca. Niektóre gatunki są w stanie „zabrać” rolnikowi ponad 2,5 tony ziarna z hektara, a w ekstremalnych sytuacjach cały plon. Agrofagi pogarszają jakość plonu, w tym mogą go skazić mykotoksynami – tłumaczył prof. Bereś.

Jakie choroby i szkodniki w sposób wymierny wpływają na plonowanie tej uprawy? Jak wyglądają obecnie możliwości ochrony tej uprawy. Jakie perspektywy na przyszłość ? – o tym w kolejnych wpisach.

Zachęcamy także do obejrzenia całego wykładu dostępnego w retransmisji tego wydarzenia.