• UE spodziewa się przetransportować w ciągu niespełna trzech miesięcy 20 mln t pszenicy. Wicepremier Henryk Kowalczyk powiedział ostatnio, że Polska miesięcznie może przetransportować 1-2 mln ton ziarna.
  • Rolnicy obawiają się czy zboże trafi rzeczywiście na eksport, czy nie zostanie w Polsce.
  • Ile kukurydzy wyeksportowaliśmy?
  • Świadectwa fitosanitarne dla zbóż wydane przez PIORiN. Ile ich wydano przed inwazją Rosji na Ukrainę, a ile już w trakcie wojny?
  • Więcej informacji na temat wpływu wojny w Ukrainie na rynek zbóż i innych płodów rolnych znajdziesz w serwisie specjalnym „Atak Rosji na Ukrainę”.

W zeszłym tygodniu Komisja Europejska ogłosiła pomoc Ukrainie w eksporcie jej produktów rolnych. W tym celu mają zostać utworzone tzw. korytarze solidarnościowe, czyli punkty kompleksowej usługi, umożliwiające transport m.in. zbóż z kraju ogarniętego wojną.

Jak wpłynie eksport z Ukrainy na ceny zbóż?

UE spodziewa się przetransportować w ciągu niespełna trzech miesięcy w sumie 20 mln t pszenicy, aby zapobiec fali głodu w krajach, które dotychczas importowały na dużą skalę pszenicę z Ukrainy. Póki co, na granicy z Ukrainą mamy tzw. wąskie gardło.

Rumunia ostatnio podała, że z ich portów wypłynęło już ponad 120 tys. ton zboża z Ukrainy od czasu najazdu Rosji na ten kraj. Ile z Polski? Nasz kraj ma być krajem tranzytowym, jednak na razie eksport np. kukurydzy do krajów trzecich, czyli poza Unię Europejską, nie jest znaczący.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że wiele tego ziarna zostaje u nas w kraju. To oczywiście nie jest nielegalne. - Kupują po cenach rynkowych, bez żadnych preferencji (bo na kukurydzę nie było ceł nawet przed wojną). Jeśli mają towar w magazynie i liczą na wyższe ceny za kilka tygodni, to jest czysta gra handlowa – mówi nam nieoficjalnie osoba związana z rynkiem.

Rolnicy cały czas mają obawy, że taka pomoc Polski nie będzie obojętna dla kształtowania poziomu cen na krajowym rynku i ostatecznie polscy rolnicy na tym stracą. Jednak wicepremier Henryk Kowalczyk uspokaja, podkreślając, że utworzenie korytarzy eksportowych (solidarnościowych) na terenie Polski nie spowoduje żadnych wahań w notowaniach cenowych polskiego ziarna.

Dane eksportu i importu kukurydzy z i do Polski

Poniżej publikujemy dane Komisji Europejskiej dotyczące eksportu i importu kukurydzy w ostatnim czasie. Wynika z nich, że tego ziarna trafiło do naszego kraju dość dużo, poza Unię wyeksportowano już nie tak wiele. Trudno jest znaleźć eksperta, który oficjalnie wypowie się na ten delikatny temat.

Źródło: KE
Źródło: KE

- Widać, że import wzrósł wyraźnie po wybuchu wojny. Jest to oczywiście w większości Ukraina. Już wcześniej wiele źródeł podawało, że w kwietniu przywieziono do Polski ok. 100 tys. t kukurydzy z Ukrainy. Pytanie co się z tym dzieje jest ciekawe, ja takiej wiedzy szczegółowej nie mam. Dane w załączeniu nie uwzględniają sprzedaży do krajów UE. Na te trzeba będzie jeszcze poczekać. Wiem, że były organizowane wysyłki ukraińskiej kukurydzy do Holandii z Kołobrzegu. Możliwe, że spora część importu zostaje w Polsce – mówi nam nieoficjalnie jeden z ekspertów rynku.

Oficjalny komentarz udało nam się w tej sprawie uzyskać od Izby Zbożowo-Paszowej. - Wybuch konfliktu zbrojnego w Ukrainie doprowadził do zamknięcia portów Morza Czarnego, którymi tamtejsi przedsiębiorcy eksportowali ponad 90 proc. surowców rolnych. Miesięcznie stanowiło to m.in. około 5 - 6 mln ton zbóż. To spowodowało, że obecnie jedynym możliwym kierunkiem eksportu są przejścia graniczne z Polską, Słowacją, Węgrami i Rumunią. W większości wykorzystywana do tego jest infrastruktura kolejowa, następnie rzeczna w przypadku Dunaju, natomiast mniej kolejowa – mówi nam Monika Piątkowska, prezes Izby Zbożowo-Paszowej.

I dodaje, że część kukurydzy eksportowanej trafia również na polskie przejścia graniczne.

- Z kwietniowego szacunku Sparks wynika, że w marcu br. z Ukrainy do Polski zaimportowano 40 tys. ton kukurydzy. Na obecną chwilę brak jest szczegółowych danych importowych dla innych gatunków. Wiemy natomiast, że część ziarna kukurydzy, która przekracza polskie przejścia graniczne jest dalej transportowana m.in. do Niemiec, Niderlandów i stamtąd także na rynki trzecie. W obecnej, kompletnie nowej sytuacji handlowej Polska staje się regionalnym hubem dla Ukrainy w handlu surowcami rolnymi. W tym kontekście warto też podkreślić, że w tym tygodniu Komisja Europejska ma przedstawić plan pomocy Ukrainie w eksporcie zbóż – dodaje Piątkowska.

Dane dotyczące świadectw fitosanitarnych

Pamiętacie Państwo niedawną wypowiedź ministra rolnictwa z 10 marca 2022 r., że „… Nie ma eksportu, żaden statek nie stoi, nie jest załadowywany, wiemy to na podstawie świadectw fitosanitarnych i na podstawie transportu, więc tu nie ma żadnych ruchów w tym zakresie (..)”. Wówczas sprawdziliśmy ile takich świadectw zostało wydanych w tekście poniżej.

Ponownie pochyliliśmy się nad tym tematem, aby sprawdzić czy wydano już więcej certyfikatów choćby z racji zwiększonego wolumenu surowców? Z danych uzyskanych z Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa wynika, że nie było ich dużo, a raczej ich liczba jest wręcz znikoma.
Poniżej dane PIORiN dotyczące liczby wystawionych świadectw, w okresach 24.02-11.05, odpowiednio lata 2021 i 2022:

- Pszenicy:
1. Konsumpcyjna 2021 - ilość wydanych świadectw 60 szt.
2. Konsumpcyjna 2022- ilość wydanych świadectw 23 szt.
3. Paszowa 2021- ilość wydanych świadectw 0 szt.
4. Paszowa 2022- ilość wydanych świadectw 0 szt.

- Kukurydzy:
1. Konsumpcyjna 2021 - ilość wydanych świadectw 1 szt.
2. Konsumpcyjna 2022- ilość wydanych świadectw 0 szt.
3. Paszowa 2021- ilość wydanych świadectw 3 szt.
4. Paszowa 2022- ilość wydanych świadectw 0 szt.

- Jęczmienia:
1. Konsumpcyjny 2021 - ilość wydanych świadectw 1 szt.
2. Konsumpcyjny 2022- ilość wydanych świadectw 0 szt.
3. Paszowy 2021- ilość wydanych świadectw 2 szt.
4. Paszowy 2022- ilość wydanych świadectw 1 szt.

- Sumując łącznie dla pszenicy w 2021 wystawiono - 60 szt. świadectw fitosanitarnych, a w roku 2022 -23 szt. Dla kukurydzy w 2021 roku wystawiono – 4 szt., a w roku 2022- 0 szt. Dla jęczmienia wystawiono w 2021 -3 szt., a w 2022- 1 szt. – podała farmer.pl Agnieszka Sahajdak, dyrektor Biura Nadzoru Fitosanitarnego i Współpracy Międzynarodowej GIORiN.

Dopytaliśmy, czy w momencie, kiedy zboże nie pochodzi z Polski i handlującym nie jest Polska, to czy nasz kraj musi wystawić takie świadectwo czy może to zrobić inne Państwo?

Okazuje się, że obie możliwości są dopuszczone. Jak poinformowała nas Sahajdak to:

1. Zboże może być wyeksportowane poprzez Polskę (np. polskie porty) ze świadectwem fitosanitarnym wydanym w kraju pochodzenia (np. Ukraina) do kraju docelowego.

2. Może być rozważone wydanie świadectwa w Polsce, ale do trzeba indywidulanie oceniać, gdyż zależy od kraju docelowego i wymagań fitosanitarnych tego kraju; ponadto sprzedający musi spełnić wymagani formalne np. posiadania pełnomocnika/przedstawiciela, który będzie go reprezentował przed organem (wydanie świadectwa jest procedurą KPA) – my możemy wydać świadectwo, jeżeli poprzez wykonanie kontroli na ziarnie (ocena wizualna, badania lab.) można potwierdzić wymagania państwa przeznaczenia; jeżeli wymagani dotyczą sytuacji w miejscu produkcji, obszarze to sprawa jest bardzie złożona i wydanie świadectwa w takiej sytuacji trzeba raczej niemożliwe (możemy teoretyzować jak to potwierdzić przy współpracy obu krajów np. UA i PL, ale to jest bardzo teoretyczne rozważanie; w praktyce niewykonalne i nie stosowane).

- Odnosząc się do pochodzenia zboża to dotychczas eksporterzy we wnioskach o wydanie ŚF wskazywali tylko pochodzenie polskie. Nie mogę odnieść się do pytania czy transport towarów (w domyśle zbóż) z Ukrainy się zwiększył gdyż zboża paszowe, konsumpcyjne inne niż nasiona do siewu) z Ukrainy nie podlegają kontroli fitosanitarnej w imporcie do UE – poinformowała nas Agnieszka Sahajdak.

Jak Państwo interpretują te dane?