Scenariusz dotychczasowej wegetacji ozimin jest bardzo podobny do tego sprzed roku. Długa i ciepła jesień, oraz umiarkowana zima, pozwoliły na niemalże nieprzerwaną wegetację roślin. Oziminy wyglądają dość dobrze, nie ma do nich większych zastrzeżeń. Wiele jednak jeszcze będzie zależeć od warunków przedwiośnia, które to mają często duży wpływ na ogólne przezimowanie roślin.

ANALIZA JESIENNEJ WEGETACJI

Wrzesień w centralnej i północno-wschodniej części kraju był wyjątkowo suchy i ciepły, z opadami poniżej średniej wieloletniej. Spowodowało to w tych regionach problemy z przygotowaniem gleby do siewu zbóż. Wcześnie siana pszenica często trafiała w przesuszoną glebę, co przedłużało jej wschody. W pozostałych częściach kraju wschody były pełne i raczej nie przeciągały się w czasie. Także październik był ciepły i suchy, przyniósł jednak trochę wilgoci i dzięki temu stwarzał dobre warunki dla wzrostu zbóż ozimych. Listopad był trzecim z rzędu suchym i ciepłym miesiącem, sprzyjającym wegetacji, głównie zbożom sianym po terminie. Spowolnienie procesów fizjologicznych roślin rozpoczęło się ok. 25 listopada, na skutek pierwszych nocnych przymrozków. Pszenica z wczesnych siewów uzyskała wówczas fazę 3-4 rozkrzewień. Siana w terminach późniejszych (pierwsza dekada października) zazwyczaj wytworzyła 2-3 rozkrzewienia. Wysiana w terminie opóźnionym (2 dekada października) wytworzyła maksymalnie 2-3 liście, natomiast zasiana pod koniec października, a nawet na początku listopada powschodziła i na koniec listopada była w fazie 1-2 liści lub szpilki.

Niestety przedłużająca się jesień sprzyjała silnym infekcjom zbóż mączniakiem prawdziwym oraz septoriozą liści, lokalnie pojawiły się także rdze. Jesienią notowano również silniejszą niż zazwyczaj presję chorób podsuszkowych. W zbożach długi okres ciepłej pogody sprzyjał nalotom mszyc i skoczków (wektorów groźnych dla zbóż wirusów).

Zmienne, ale umiarkowane warunki pogodowe podczas tegorocznej zimy nie zahamowały w pełni wegetacji. Zwłaszcza w styczniu na skutek dodatnich temperatur obserwowano wznowienie fizjologicznych procesów życiowych ozimin.

WCZESNOWIOSENNE ZALECENIA

Jeśli warunki pogodowe nie zmienią się, możliwe jest gwałtowne ruszenie wegetacji wiosennej. Podjęcie szybkich i trafnych decyzji będzie tu miało newralgiczne znaczenie. Wszelkie działania należy opierać na podstawie starannie przeprowadzonej lustracji pól. Należy zwrócić uwagę na stan przezimowania roślin, stopień ich rozkrzewienia oraz odżywienia, ocenić należy poziom zachwaszczenia oraz zdiagno zować występujące patogeny w łanie. Problem z chwastami oczywiście największy będzie na tych plantacjach, na których herbicydów jesienią nie stosowano. Zwrócić szczególną uwagę należy na miotłę zbożową oraz coraz bardziej ekspansywnego wyczyńca polnego. Wczesna eliminacja konkurencji chwastów pozwoli na prawidłowy i niezakłócony wzrost i rozwój pszenicy.

Większość plantacji zbóż jest dobrze rozkrzewiona. W takich łanach należy rozsądnie wyznaczyć wysokość pierwszej dawki azotu. Zbyt duża, może niepotrzebnie pobudzać do dalszego krzewienia. Trzeba jednocześnie pamiętać, że na skutek rekordowych ubiegłorocznych plonów oraz przedłużającej się jesieni i łagodnej zimy, gleby zostały wyczerpane ze składników pokarmowych. Nie należy zatem zwlekać z zabiegami nawozowymi, gdyż duża ilość plantacji już wykazuje oznaki niedoborów wielu pierwiastków. Wybierając nawóz do wczesnowiosennej aplikacji na takich plantacjach, należy zwrócić uwagę na formę azotu zawartą w nawozie, pamiętając, ze forma azotanowa jest tą najszybciej działającą. Uzasadniona jest zatem na plantacjach sianych w terminie opóźnionym. Pobudzi ona rośliny do krzewienia i nadrobienia zaległości z tytułu opóźnionego siewu.

Ciepła jesień miała również duży wpływ na wielkość porażenia roślin przez choroby grzybowe, które na pewno na wiosnę dadzą szybko o sobie znać. A skoro warunki pogodowe są zbliżone do tych z roku ubiegłego, należy się spodziewać podobnych zagrożeń patogenicznych, jakie obserwowano w ubiegłym sezonie 2014 r. (tabela 1.).

ZABIEG T1

Szybkie i trafne decyzje podjęte wczesną wiosną okażą się bardzo istotnie dla dalszej wegetacji pszenicy. Łagodna zima przyczyniła się do tego, że spora ilość materiału zakaźnego przezimowała. Wczesnej interwencji fungicydowej wymagać będą rośliny wysiane po zbożach, zwłaszcza jeśli słoma była przeorywana, lub po kukurydzy. Silniejszej presji chorób należy się spodziewać we wcześnie sianej pszenicy, zwłaszcza gdy presja chorób widoczna była już jesienią.

Podejmując decyzję o wyborze środka do pierwszych zabiegów fungicydowych, dobrze jest wziąć pod uwagę kilka jego cech. Po pierwsze powinien być to fungicyd dobrany do składu gatunkowego grzybów patogenicznych stwierdzonych na plantacji i najlepiej gdy posiada jeszcze możliwie szerokie spektrum działania. Najczęściej do tego zabiegu rolnicy wykorzystują fabryczne lub tworzone we własnym zakresie mieszaniny kilku substancji czynnych takich jak: cyprodynil, pikoksystrobina, flusilazol, karbendazym, epoksykonazol, krezoksym metylu, prochloraz, propikonazol, metkonazol i wiele innych.

Pierwszy zabieg (T1) ma na celu likwidację wznawiających swoją aktywność patogenów, ograniczenie ich dalszego rozwoju i niedopuszczenie rozwoju infekcji na wyżej położone liście. Wiosną przewidywana jest ponowna silna presja chorób podstawy źdźbła. Uwagę należy zwrócić także na wczesnowiosenne pojawienie się nowych źródeł infekcji mączniakiem prawdziwym oraz dalszy rozwój septorioz. Zabieg T1 powinien być nastawiony właśnie przeciwko tym chorobom. Oczywiście przebieg warunków pogodowych (temperatura, wilgotność powietrza oraz rozkład opadów) ma istotny wpływ na występowanie oraz wielkość porażenia przez grzyby patogeniczne. Najczęściej jednak zabieg ten wykonuje się w fazie BBCH 31-32 (faza I-II kolanka).

W celu zapewnienia bezpiecznego rozwoju roślin eksperci z firmy Syngenta rekomendują do tego zabiegu swoje sprawdzone w wielu doświadczeniach rozwiązanie: Tilt Turbo 575 EC (propikonazol, fenpropidyna) w dawce 0,6l/ha + Unix 75 WG (cyprodynil) w dawce 0,6kg/ha. Taka kompozycja fungicydów zwalcza podstawowe choroby liści, tj. mączniaka prawdziwego, septoriozę liści oraz choroby podsuszkowe podstawy źdźbła.

ZABIEG T2

Zabieg T2 jest przeprowadzany w fazie BBCH 34-39 (III kolanko-liść flagowy). Celuje się nim w takie choroby jak septorioza liści, rdza żółta, rdza brunatna, brunatna plamistość liści. Pod względem plonotwórczym najważniejszy jest liść flagowy i podflagowy, a ich porażenie patogenami skutkuje znaczącym spadkiem ilości plonu. Zabieg ten ma zapewnić prawidłową wydajność procesów asymilacyjnych. Opóźnienie lub stosowanie interwencyjne jest źródłem pogorszeń skuteczności zastosowanych preparatów oraz strat ilościowych i jakościowych w plonie. Ważna zatem jest sukcesywna lustracja zdrowotności plantacji.

Warunki pogodowe mogą zmusić producentów do przyspieszenia wykonania zabiegu T2. Taka sytuacja zaistnieje w przypadku wilgotnej wiosny. Przy słonecznej i suchej pogodzie zabieg zazwyczaj można nieco opóźnić, gdyż w takich warunkach większość sprawców chorób rozwija się powoli. Tu po raz kolejny niezwykle ważna okazuje się lustracja plantacji. Wielu rolników zabieg ten traktuje jako ostatni z fungicydowych. W tym też celu, jeśli pozwala na to zdrowotność plantacji, najczęściej decydują się na wykonanie go w fazie ukazania się liścia flagowego.

Do dalszej ochrony w przyjętej technologii dwuzabiegowej Syngenta poleca dwa warianty: Seguris 215 SC (izopirazam, epoksykonazol) w dawce 1,0 l/ha lub mieszaninę: Olympus 480 SC (chlorotalonil, azoksystrobina) w dawce od 1,2 do 1,5 l/ha + Menara 410 EC (propikonazol, cyprokonazol) w dawce 0,4 l/ha.

W przypadku wysokowydajnej produkcji i w przyjętej trójzabiegowej strategii ochrony pszenicy, Syngenta poleca do zabiegu T2 wybrać Olympus 480 SC (chlorotalonil, azoksystrobina) 1,2 l/ha lub Seguris 215 SC (izopirazam, epoksykonazol) w dawce 1,0 l/ha.

ZABIEG T3

Ostatni zalecany zabieg (T3) należy wykonać w fazie BBCH 61-65 (faza kwitnienia). Precyzyjny termin tego zabiegu jest podstawą sukcesu w zwalczaniu fuzariozy kłosa, septoriozy plew i saprotroficznych grzybów czerniowych. Zabieg T3 ma za zadanie wspomóc działanie zabiegu T2 i dodatkowo ochronić górne najbardziej produktywne liście zbóż przed presją patogenów, ale przede wszystkim ma zminimalizować ryzyko wystąpienia chorób na kłosie, w tym ochronić go przed fuzariozą. Grzyby z rodziny Fusarium powodują, że ziarno uzyskane z porażonych kłosów jest drobniejsze, pomarszczone, pokryte białą lub różową grzybnią. Fuzarioza kłosów również przyczynia się do obniżenia jakości ziarna, przede wszystkim ze względu na wytwarzanie przez grzyby mykotoksyn.

Firmowi eksperci polecają do tego zabiegu zastosowanie preparatu: Menara 410 EC (propikonazol, cyprokonazol) w dawce 0,5 l/ha.