PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Głos KFPZ w sprawie pozostałości glifosatu w kaszy gryczanej – czy pochodziła ona z importu?

Głos KFPZ w sprawie pozostałości glifosatu w kaszy gryczanej – czy pochodziła ona z importu? fot. Shutterstock

Autor: Małgorzata Tyszka

Dodano: 04-12-2019 09:33

Tagi:

Niedawno szerokim echem odbiła się publikacja raportu „Prześwietlamy: kasze gryczane” opracowanego przez Food Rentgen oraz Fundację Konsumentów. Podano w nim, że część zbadanych kasz zawierało pozostałości znanej substancji czynnej – glifosat. Co na to sami rolnicy?



- Sześć z dziesięciu kasz gryczanych znanych marek dostępnych w dużych sieciach handlowych w całej Polsce przeszło pozytywnie badanie laboratoryjne na obecność pozostałości glifosatu. Z czego w czterech produktach nie wykryto pozostałości tej substancji, a w kolejnych dwóch były obecne ilości glifosatu, mieszczące się w granicach Najwyższych Dopuszczalnych Prawem Poziomów tej substancji w produkcie – podano w badaniu.

Z kolei Polskie Stowarzyszenie Ochrony Roślin napisało w swoim oświadczeniu odnośnie raportu m.in.: Warto wiedzieć co to oznacza w praktyce. Po pierwsze, każde przekroczenie pozostałości pestycydów w żywności oznacza, że środek ochrony roślin został zastosowany w sposób nieprawidłowy, lub zastosowano nieodpowiednią dawkę lub nie zastosowano się do okresu karencji (okres jaki musi upłynąć od oprysku do zbioru). Po drugie, przekroczenie NDP nie jest jednoznaczne z niebezpieczeństwem dla zdrowia konsumentów.

My z kolei pytamy, gdzie w tej sytuacji nastąpił błąd w łańcuchu żywnościowym, czy może jest to kwestia kontroli żywności czy nieprawidłowego stosowania środków ochrony roślin i co z wiarygodnością wyników raportu, a także faktem, czy gryka pochodziła z naszych rodzimych pól?

Na to pytanie stara się odpowiedzieć Rafał Mładanowicz, prezes Krajowej Federacji Producentów Zbóż, czyli przedstawiciel samych rolników i tym samym producentów gryki. Ma on swoją teorię, dlaczego w sklepach znajduje się kasza gryczana z pozostałością substancji czynnej, którą jest glifosat?

- Polska słynie w Europie z gryki, uprawia się ją od dekad, znaczący udział gryki w obrocie ziarnem stanowi gryka ekologiczna - certyfikowana, jest to zboże, które z powodzeniem udaje się w uprawie na glebach słabych i bardzo słabych. Dlaczego więc badania wykazują glifosat, który jest zabroniony w gospodarstwie ekologicznym? Bo to nie nasza gryka, jest to import ze wschodu, w 2018 roku skierowałem pismo wskazujące na nadmierny import do Polski ziarna gryki przez Litwę do Polski, co także spowodowało załamanie się ceny gryki w Polsce, na Litwie można było kupić tonę gryki za 700 złoty – informuje Mładanowicz.

Jego zdaniem, nasza gryka natomiast wyjeżdża masowo na zachód, oczywiście wcześniej badana na pozostałości glifosatu.

- Moim zdaniem każda szanująca się sieć lub marka wprowadzająca kaszę gryczaną powinna poddać ją badaniu, koszt takiego badania to około 400 zł. Dzisiaj wychodzi na to, że znowu winny jest polski rolnik, a prawda jest taka, że winę ponosi pośrednik i sprzedawca produktu, jeżeli prawdą jest szkodliwość glifosatu to same sieci z automatu powinny zlecać takie badania – mówi.

I jak dodaje na koniec: to nie sieci powinny wycofywać kaszę tylko klienci rezygnować z sieci.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (14)

  • Rolnik 2019-12-05 15:26:12
    Sraty tary kolega uprawia grykę ekologiczna A pozostałości glifosatu wych odzą mu do dziś te amerykańskie gowno nie rozkłada się w trzy dni jak twierdzi Monsanto
  • Marxin 2019-12-05 11:02:32
    A pomyślcie sobie teraz ile ziarna zbóż, soi, i innych kukurydzy, jest pryskane kilka razy, gleba nawozona odpadem produkcji rolnej z antybiotykami hormonami i co wie jeszcze, leki, i to wszystko ląduje w ziarnie, jest spożywane przez człowieka, z dróg metale, z kominow metale i promoeniotwircze odpady Leć. W mięsie dodatkowo te substancje się kumuloja, a podroby tego mają najwięcej oraz tłuszcz zwierzęcy, masło slonina,.. Dodatków do żywności masa..
  • mnemonic222 2019-12-04 21:04:49
    Niestety glifosat i inne wytwory nowożytnej chemii są w wielu produktach żywnościowych przetworzonych i nie przetworzonych: owocach, warzywach, dżemach, kaszach, mąkach, olejach, piwach, winach, likierach, nalewkach, produktach instant, itp, itd. Sama substancja czynna rozkłada się w glebie nawet 12 lat, czyli nawet jak przejdziemy na ekologie to te dekadę będzie i tak zalegał w żywności. Jest to wiedza znana od dawna ale koncerny trzymają rękę na pulsie tworząc pozytywny obraz swoich produktów. Tak samo jak ze skażonymi rybkami z jednego z krajów Skandynawii, który wiele lat zaprzeczał faktom i uniemożliwiał publikację badań. Trzeba wprowadzić obligatoryjne badania wszystkiego co wjeżdża do UE nie tylko ze wschodu ale i z zachodu. Nam przysyłają żywność z takimi niespodziankami a np. groszek wysłany do USA jest badany na pozostałość substancji aktywnych i potrafią przysłać taką informację po pół roku. Podejrzewam, że takich żywnościowych wpadek jest więcej zwłaszcza w sklepach gdzie liczy się cena a nie jakość ale żeby zwykły konsument doceniał jakość w naszym kraju i był świadomy to musi upłynąć wiele wody w Wiśle (jak nie wyschnie...). Pozdrawiam Rolników i Konsumentów
  • anna 2019-12-04 14:53:29
    wniosek jest jeden , żywność jest wypuszczana na rynek bez badań!polikwidowano Działy Jakości , PN nie obowiązują wiec mamy to co mamy.
  • nn 2019-12-04 13:05:16
    "Bo to nie nasza gryka"- fajna bajeczka. Dużo bywam w terenie i rzadko widuję przed zbiorami pola gryczane, gdzie nie stosowano by glifosatu. A już popisowym numerem była kilkuhektarowa plantacja soczewicy, gdzie wszystko co żywe zmieniało kolor na brunatny. Na Ukrainę nie zaglądałem bynajmniej, chociaż mam blisko... Jeszcze zagadka: do czego w rolnictwie może służyć podchloryn sodu?
    • eradycator 2019-12-04 15:11:17
      do prysznicowania warzywek
      • nn 2019-12-04 21:31:05
        Zgadza się, kalafiory jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nabierają bieli.
    • misi 2019-12-04 15:35:22
      ("Bo to nie nasza gryka"- fajna bajeczka)- dla ciebie @nn to bajeczka, chociaż nie masz żadnych dowodów. Masz taki charakter, że będziesz pluł na swego rolnika w każdej sytuacji a obcemu właził w Ddddd bez poślizgu.Nie mam doświadczenia w uprawie gryki, bo u nas za dobre ziemie, ale sąsiad (1600ha) zasiał 100 ha gryki od razu po b.wczesnym w tym roku zbiorze pszenicy (brakowało mu zazielenienia) i dojrzała mu . Kombajnował w początku listopada bez zasuszania i całe pole było ładnie brunatno-brązowe. Ale ty oczywisty znawca widujesz pola z pędzącego samochodu i oceniasz, że były desykowane roundupem !!! A może to był reglone, albo samo dojrzało na słabej ziemi? NIE, ty i tak musisz napluć na swego rolnika! W artykule piszą ci, że gryka jedzie z Litwy, a kto ją produkował HGwie. NIE! TY WIESZ! Polski rolnik!
      • And 2019-12-04 20:14:42
        Też w swojej okolicy widziałem pryskaną grykę,chyba że ktoś dla rizrywki jeździł traktorem po łanie.
      • Ja 2019-12-05 14:07:39
        Jeden pryska bo tak mu wygodniej, drugi nie pryska z wyboru lub niwiedzy i nikt tego nie premiuje. Skoro pryskane płody sprzedają się lepiej to wielu pryska w trosce o własne dochody. Sobie zostawi kawałek niepryskanego.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.91.106.223
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.