W piątek Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował opracowanie "Wiosenna ocena stanu upraw rolnych i ogrodniczych w 2019 r.".

Zgodnie z opracowaniem powierzchnia upraw zbóż ozimych wyniosła ponad 4,3 mln ha, o ok. 3,5 proc. więcej niż rok temu. Powierzchnia upraw pszenicy ozimej wyniosła ponad 1,9 mln ha (więcej o 2,5 proc.); żyta ponad 0,9 mln ha (o 7,4 proc. więcej); jęczmienia ozimego ponad 0,2 mln ha (o 2,8 proc. więcej); pszenżyta ozimego ponad 1,1 mln ha (o 1,1 proc. więcej).

W przypadku zbóż jarych, szacuje się, ze uprawy sięgają ok. 2,9 mln ha, tj. o ok. 0,2 proc. mniej niż rok temu. W przypadku pszenicy jarej uprawy były mniejsze o 5,6 proc. i wyniosły ok. 0,5 mln ha; owsa o 0,7 proc. mniej (ok 0,5 mln ha); jęczmienia o 0,1 proc. mniej (0,8 mln ha); mieszanek zbożowych jarych o 4,5 proc. więcej (ok. 1 mln ha).

GUS przewiduje ponadto, że powierzchnia uprawy ziemniaków wyniesie około 300 tys. ha, natomiast buraków cukrowych szacowana jest na ok. 245 tys. ha.

"Z oceny przeprowadzonej w pierwszej dekadzie maja 2019 r. przez rzeczoznawców terenowych GUS wynika, że stan zasiewów zbóż ozimych jest lepszy od ubiegłorocznego. Oceniono go na 3,6 - 3,8 stopnia kwalifikacyjnego, natomiast stan rzepaku i rzepiku ozimego oceniono wyżej o 0,2 stopnia kwalifikacyjnego niż ocena ubiegłoroczna, jednak niżej niż jesienią 2018 r. (3,7 stopnia kwalifikowanego)" - czytamy w opracowaniu.

Stopień "5" oznacza stan bardzo dobry, "4" - dobry, "3" - dostateczny, "2" - słaby, "1" - zły, klęskowy.

W opracowaniu wskazano, że straty w powierzchni zasiewów ozimin były znacznie mniejsze od ubiegłorocznych.

GUS ocenił, że do połowy maja zaorano i zakwalifikowano do zaorania łącznie ok. 5,5 tys. ha powierzchni zasianej zbożami ozimymi tj. ok. 0,1 proc. (w roku 2018 - zaorano ok. 0,7 proc. powierzchni zbóż ozimych), w tym: ponad 2,7 tys. ha pszenicy ozimej (w 2018 r. - 19,5 tys. ha), żyta ok. 1,2 tys. ha (w 2018 r. - 2,6 tys. ha), jęczmienia ozimego ponad 0,6 tys. ha (w 2018 r. - 3,2 tys. ha), pszenżyta ozimego ok. 1,0 tys. ha (w 2018 r. - 5,6 tys. ha).

Jak dodano, powierzchnia uprawy rzepaku oraz rzepiku ozimego zaorana i zakwalifikowana do zaorania wyniosła ok. 7 tys. ha, tj. 0,9 proc. powierzchni zasianej (w 2018 r. - zaorano ok. 45 tys. ha).

"Według oceny rzeczoznawców terenowych GUS, główną przyczyną zaorywania plantacji upraw ozimych w bieżącym roku były uszkodzenia mrozowe, ale też mała obsada roślin na powierzchni 1 m kw. oraz inne czynniki (np. straty spowodowane przez dziką zwierzynę" - wskazano.

Urząd poinformował, że straty zimowe i wiosenne w powierzchni zasiewów zbóż ozimych były niewielkie i wynosiły: dla jęczmienia ozimego i mieszanek zbożowych po ok. 0,3 proc., pszenicy ozimej, pszenżyta ozimego oraz żyta po ok. 0,1 proc.

Największe straty zimowe i wiosenne zostały odnotowane jednak w ozimych uprawach rzepaku i rzepiku. Były one największe w województwach: zachodniopomorskim, kujawsko-pomorskim i podlaskim.

Urząd poinformował, że w czasie zimy (2018/2019) do przechowywania przeznaczono ponad 3,8 mln ton ziemniaków, tj. ok. 51 proc. ubiegłorocznych zbiorów. Straty w przechowywanych ziemniakach szacowane są na ok. 11 proc. - podobnie jak rok temu. Największe starty w przechowywanych ziemniakach odnotowano w województwach: podkarpackim, świętokrzyskim oraz lubelskim (straty wynoszące ok. 12 proc.).

W opracowaniu wskazano, że straty w przechowywanych warzywach były niższe niż rok temu. Urząd zauważa jednocześnie, że w ostatnim sezonie masa przechowywanych warzyw była znacznie niższa niż w sezonie 2017/2018. GUS szacuje, że straty w przechowywanej - cebuli, kapuście i porach sięgają 11 proc.; a marchwi, pietruszki i selerów - 12 proc.

GUS ocenił, że tegoroczna zima była na ogół łagodna i nie spowodowała strat w uprawach sadowniczych. Wyjątkiem są jednak maliny. "Uszkodzenia odnotowano zwłaszcza na plantacjach owocujących na pędach dwuletnich, które są bardzo wrażliwe na duże wahania temperatury. Po zimie zaobserwowano gorszą kondycję wielu upraw malin" - podkreślono.

Urząd wyjaśnił, że wiosną zaawansowanie wegetacji drzew i krzewów owocowych było zróżnicowane i zależało od rejonu kraju. "Na ogół kwitnienie roślin sadowniczych było obfite, lecz często zależne od gatunku i odmiany. Drzewa owocowe, które w ubiegłym roku plonowały bardzo wysoko (np. jabłonie większości odmian) w bieżącym sezonie słabiej zawiązały pąki kwiatowe. W większości rejonów chłody występujące podczas kwitnienia nie sprzyjały oblotowi pszczół i dobremu zapylaniu, a dodatkowym problemem jest malejąca liczba pszczół" - czytamy w opracowaniu.

Problematyczny okazał się wiosenny niedobór wody, który szczególnie niekorzystnie wpłynął na plantacje roślin jagodowych - zwłaszcza - borówki wysokiej oraz truskawek. Urząd tłumaczy, że truskawki na ogół wcześnie rozpoczęły kwitnienie, ale ich plonowanie w dużej mierze zależeć będzie od poprawy warunków wilgotnościowych w czasie dalszej wegetacji. "Na niektórych plantacjach truskawek wiosenne przymrozki uszkodziły kwiaty i pąki kwiatowe. Najbardziej ucierpiały odmiany wczesne, których pąki były gotowe do kwitnienia. W celu przyśpieszenia wzrostu i dojrzewania truskawek wiele plantacji zostało przykrytych włókniną lub folią" - dodano.

Brak wody, przymrozki a później wysokie temperatury wpłynęły niekorzystnie na plantacje drzew owocowych - czereśnie, wiśnie, śliwy, morele czy brzoskwinie.

Urząd zwraca uwagę, że niekorzystne warunki meteo spowodowały, że siewy warzyw gruntowych w niektórych regionach Polski były opóźnione. Czasem konieczny był kolejny wysiew.