Eksperci Izby przypominają, że Polska jest znaczącym eksporterem żywności, w tym również zboża. W Polsce produkujemy co roku między 28 – 35 mln ton zbóż ogółem. Eksport w zależności od roku – między 4,8 mln ton a około 9 mln ton w rekordowym 2020 roku. Import to 2 – 3 mln ton.

Jaki eksport pszenicy z Polski?

- W rekordowym 2020 r. Polska odpowiadała za 2,3 proc. wartości światowego eksportu pszenicy. Nasz kraj jest jej eksporterem netto - w 2020 r. wartość eksportu (1046 mln dol.) była prawie 7-krotnie większa niż importu – ocenił Polski Instytut Ekonomiczny.

Z danych Izby Zbożowo-Paszowej wynika, że w pierwszych 11 miesiącach sezonu 2020/2021 (lipiec-maj), eksport zbóż z kraju wyniósł wówczas ponad 8543 tys. ton wobec 6559 tys. ton wyeksportowanych w tym samym okresie poprzedniego. - Z tej wielkości, eksport pszenicy wyniósł ponad 3851 tys. ton, żyta – 1341 tys. ton, pszenżyta – 1016 tys. ton, kukurydzy – 1737 tys. ton, owsa – 181 tys. ton, a jęczmienia – 417 tys. ton – podała Izba. Z kolei Mirosław Marciniak, podał na Twitterze, że sezon 2020/21 zakończył się z rekordowym eksportem zbóż z Polski drogą morską. - 5.2 mln ton, czyli aż o 31 proc. więcej niż w poprzednim sezonie. Największy udział stanowiła pszenica, ale rekordowe były przeładunki kukurydzy, żyta i pszenżyta – poinformował.

Jak sytuacja z eksportem wygląda w tym sezonie?

Jeszcze w połowie lutego, przed inwazją Rosji na Ukrainę, Mirosław Marciniak z InfoGrain informował, że według danych portowych eksport pszenicy drogą morską w styczniu wyniósł jedynie 110 tys. ton i był o 50 tys. ton niższy niż w grudniu i aż o 211 tys. ton niższy niż w styczniu ubiegłego roku. - Łączny eksport pszenicy przez porty w okresie lipiec/styczeń wynosi jedynie 1.25 mln ton i jest o 700 tys. ton niższy r/r. – podawał Marciniak.

W podobnym tonie wypowiadał się też pod koniec stycznia na Twitterze Przemysław Błażejewski z BST Brokres. - Eksport zbóż ogółem w pierwszych 5 miesiącach bieżącego sezonu 2021/2022 (lipiec-listopad) z kraju wyniósł ponad 3261 tys. ton i był o 11% mniejszy od eksportu rok temu. Z tej wielkości eksport pszenicy wyniósł ponad 1273 tys. ton (-20% do minionego sezonu) – informował.

Zdaniem Henryka Kowalczyka nie ma paniki, aby decydować się na wstrzymani eksportu zbóż. - Tym bardziej, że w tej chwili nie ma eksportu zboża z Polski. Pragnę tu oficjalnie zakomunikować. Nie ma eksportu, żaden statek nie stoi, nie jest załadowywany, wiemy to na podstawie świadectw fitosanitarnych i na podstawie transportu, więc tu nie ma żadnych ruchów w tym zakresie. Rolnicy zboże trzymają, licząc jeszcze na wzrost cen, być może słusznie. Natomiast, jeśli byłyby wzmożone próby wywozu zbóż, to wtedy będziemy zastanawiać się nad ograniczeniem. Na razie, w ogóle tego eksportu nie ma poza Unię. Dla porównania podam, że w ubiegłym roku o tej porze było wyeksportowane ok. 1 mln t zbóż, w tym roku, do tej pory wyeksportowano 74 tys. t., i to głównie na początku stycznia br. – powiedział redakcji farmer.pl 10 marca minister rolnictwa. Całość wypowiedzi w tekście poniżej. O szczegóły odnośnie przedstawionych danych przez wicepremiera będziemy dopytywać i informować w kolejnych artykułach.

Wojna trudnym wyzwaniem dla świata

Prezes Izby Zbożowo-Paszowej Monika Piątkowska wskazuje, że szczególnie w czasach kryzysu konieczne jest jednolite i solidarne podejście do wspólnych wyzwań, gdzie obecnie jednym z nich stało się bezpieczeństwo żywnościowe UE. Jedna z zasad jaka obowiązuje w UE-27 i wynika z fundamentu jakim jest Traktat o funkcjonowaniu UE, to zasada swobodnego przepływu towarów.

- Jestem przekonana, że wzajemne zrozumienie i wypełnianie wspólnych reguł pozwoli nie tylko łatwiej poradzić sobie z obecnym kryzysem w dostępie do surowców rolnych wewnątrz UE, ale również będzie dużo łatwiej wesprzeć naszych sąsiadów z Ukrainy, którzy również potrzebują pilnej pomocy – mówi prezes Izby. I dodaje, że „od lat jesteśmy eksporterem netto zbóż, a jednocześnie posiadamy mechanizm rezerw strategicznych.

3 marca br. Izba zaapelowała do wicepremierów Henryka Kowalczyka i Jacka Sasina o pełną analizę rezerw strategicznych zbóż, dostosowując je do realiów zaistniałej sytuacji. Przedstawiciele branży wyrazili gotowość do szczegółowych rozmów odnośnie zwiększenia dostępności powierzchni magazynowych i udziału w mechanizmach zakupów strategicznych.

- Dokonajmy ponownej weryfikacji, zabezpieczmy potrzeby krajowe na przyszłość, ale jednocześnie nie wprowadzajmy rozwiązań, które będą niezgodne z prawem i szkodliwe tak dla polskich rolników jak i przedsiębiorców – apeluje Monika Piątkowska.

Piątkowska podkreśla, że mamy ogromny wzrost kosztów produkcji rolnej. Pszenica i kukurydza rok do roku tak, zdrożały o 100%, ale jednocześnie nawozy nawet o 500 – 600%.

- Dodatkowo mamy skokowe wzrosty cen energii elektrycznej oraz paliwa. Ograniczenie/regulacja wymiany handlowej to działanie na niekorzyść producentów rolnych, gdyż takie działania spowodują spadek ceny zboża dla rolnika, przy jednoczesnym utrzymaniu cen europejskich na środki do produkcji – zaznacza.